Kogo to obchodzi i dlaczego to nie wiem, natomiast wiem że liczba ramek ma bezpośredni wpływ na cenę zestawu.
Główny koszt przygotowania takiego zestawu to koszt zaprojektowania i wykonania form. Ten ostatni uzależniony jest od ilości energii elektrycznej potrzebnej do wypalenia form, tak więc koszt przygotowania jednej wypraski jest niższy niż przygotowania dwóch wyprasek z taką samą ilością części.
Nie mam naturalnie pretensji do Army że zaśpiewała sobie blisko 140 zł za prościutki zestaw składający się głównie z jednej ramki - ich prawo, widać według ich wyliczeń rynek jest na to gotowy i pewnie mają rację, zresztą życzę im żeby dobrze na tym modelu zarobili i pracowali nad następnymi.
Jeśli jednak porówna się się zawartość takiego zestawu P.11c za 140 zł z zestawami np. Spitów Eduarda (jakość bardzo zbliżona) za 70-80 zł, czyli jedna ramka versus 5-6 ramek, to trudno bronić tezy że armowy model jest tani, bo nie jest. Można jeszcze zerknąć na zestaw modelu tego samego samolotu IBG w 1:32, gdzie szczegółowość zestawu (mimo różnic skali) jest raczej nieporównywalna z tym co przygotowała Arma, a cena jest wyższa ledwie o jakieś 20-30 zł, to też trudno bronić tezy że Arma jest tania.
Mnie to w sumie nie wadzi, ja tego modelu i tak nie kupię bo nie mój zakres zainteresowań, ale skoro wątek jest o nowościach, to warto też czasami wspomnieć i cenach, szczególnie gdy któraś z nich jest wyjątkowo wysoka.