Witajcie.
Rzutem na taśmę dodaję moją następną konkursową pracę, czyli moją pierwszą dioramkę.
Co prawda dioramka ta miała nie powstać(jeszcze nie teraz), ale przygoda z Shermane poniekąd zmusiła mnie do tego(teraz już wiem, że model + white spirit = zniszczony model).
Moją pracę można obejrzeć w tym wątku warsztatowym.
Wymyśliłem sobie taką historyjkę:
Ardeny, styczeń, rok 1945. Trwają ciężkie walki między wojskami niemieckimi i amerykańskimi. Po kilku dniach ofensywy niemcom udaje się wypchnąć amerykanów z ważnego strategicznie miasteczka. Aby pomóc obronić miasteczko przed amerykańskim kontratakiem niemieckie dowództwo wysłało kompanię fallschirmjager'u oraz kilka pojazdów. Niestety podczas zrzutu kilku(nastu?) spadochroniarzy nie trafiło w strefy lądowania. Część z nich miała szczęście i dołączyła do konwoju jadącego do miasta. Żołnierze otrzymali rozkaz obrony miasteczka do ostatniego człowieka.
Zasadniczo jestem z niej zadowolony, ale ze względu na ilość zużytych matriałów(głównie pigmentów) nie planuję szybko zrobić następnej(chociaż, kto wie?)
Fotki:
Ze względu na ilość zużytch materiałów, ilość poświęconego czasu oraz "wielkość" pracy, dioramka ta będzie poddana ocenie.