Jump to content

Slaw_21

Members
  • Content Count

    48
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

46 Excellent

Personal Information

  • Location
    Kraków
  • Interests
    okręty (od XIX w. do teraz), wczesne konstrukcje lotnicze
  • Occupation
    muzealnictwo
  • Facebook
    niestety nie

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Jeden z takich, na których można się wzorować. Ciekawe dlaczego praca z żywicą jest u nas w modelarstwie okrętowym chyba mało popularna, mimo że mamy kilku rodzimych producentów, z liczną ofertą zróżnicowanych pod różnymi względami modeli w skali 1/700, dzięki czemu są one dostępne bez konieczności sprowadzania z zagranicy i umożliwiają wejście w liczne tematy.
  2. Lekki krążownik ChungKing (ex HMS Aurora, klasa Arethusa), 1/700, Flyhawk Nazwa taka jaką podaje producent modelu, w literaturze tak jak przy innych okrętach z Chin są różne pisownie. Dla mnie pierwsza większa 700-tka z dokładniejszą detalizacją, też zrobiona jak okręty wyżej w wersji „czyścioszkowej”. W porównaniu z żywicą praca szła mi tu dużo łatwiej, jednak dopiero teraz na zdjęciach widzę np. część nierówności farby czy niedoszlifowane niektóre krawędzie.
  3. Dzień Dobry, Serdecznie witam wszystkich, którzy mieli ochotę tu zajrzeć. Tak jak napisałem w powitalnych postach, do modelarstwa wróciłem kilka lat temu. Ponieważ od lat hobbystycznie interesuję się historią okrętów to i tematyka modelarska jest głównie skupiona wokół nich, co nie znaczy że nie próbowałem też innych tematów. Spośród nich szczególnie spodobały mi się wczesne konstrukcje lotnicze. Te kilka lat upłynęło mi na zapoznawaniu się z możliwościami jakie obecnie daje modelarstwo plastikowe i żywiczne. Przy okazji powstało trochę modeli, mających jak to na początek charakter
  4. Dzięki za sympatyczne słowa, przede wszystkim jednak za uwagi, na których mi właśnie zależy. Także wszystkim, od których dostałem je przy tym i innych modelach. Część z tych rzeczy to takie, na które bym sam nie zwrócił w ogóle uwagi. Dbałość o zgodność historyczną różnych detali to dla mnie na razie dalszy etap. W każdym razie dobrze wiedzieć już pewne rzeczy na przyszłość. Przy okazji pytanie o druciki. Przy różnych modelach do elementów, które trudno by było zrobić z elastycznych nici (odciągi kominów czy żurawików, szlupbelki, niektóre krótkie linki itp.) używałem drutu mosiężn
  5. Ja się tym bawię dopiero od paru lat. Próbowałem żywicznym okrętów z Niko Model, Kombriga i Choroszy Modelbud, w sumie 6, z czego 4 są tu na Forum. Żywica każdego z producentów inaczej zachowywała się pod nożykiem, inaczej przy kładzeniu farby (podkładu z aerografu, przy czym inaczej nie znaczy że źle), miały też różną powierzchnię itd. Rzeczywiście inny świat niż plastik, który zresztą też przecież bywa różny. No i samo klejenie, przy plastiku jestem w stanie pewne małe niezgodności "nadszpachlować" samym klejem rozpuszczając minimalnie plastik tu już nie.
  6. Dzięki za sympatyczne słowa. O nierównościach właśnie przed chwilą napisałem. Teraz będę tego już pilnował (chyba że będzie gładziutki plastik). A co ciekawe to Wakamiya z tej pokazanej na Forum żywicznej gromadki była pierwsza.
  7. Dzięki. Albo farba albo miejscami niedopracowana przeze mnie powierzchnia żywicy. Na to już będę zwracał uwagę, zresztą przy jednym z poprzednich modeli już mi na to wskazano. Co do wody to próbowałem już trochę z masami plastycznymi, papierem akwarelowym itp. ale to jeszcze pewnie dużo czasu minie za nim coś z tego będzie. Jak oglądam perfekcyjnie zrobioną morską dioramkę to zawsze bardziej moją uwagę przyciąga w pierwszej kolejności właśnie woda potem dopiero okręt.
  8. rozumiem Dzięki za sugestię, na razie próbuję ogarnąć jako tako budowę samych okrętów, próbując z przedstawicielami różnych klas. Woda to dla mnie rzecz dużo bardziej na przyszłość.
  9. Dzień Dobry, Model jednego z pierwszych japońskich okrętów lotniczych jakim był Wakamiya to ostatni z żywicznych modeli zrobionych przez mnie w ubiegłych latach, który chciałbym pokazać w Galerii (wcześniej były to Fuso, USS Terror i USS Kearsarge). Tym razem, pierwszy raz miałem do czynienia z modelem jednostki handlowej, co prawda zaadaptowanej do roli wojennej ale mimo to statku (ex Lethington) z wszystkimi jego cechami konstrukcji. Scenka z wodowaniem samolotu Farman MF.11 oparta jest z grubsza na jednej z nielicznych fotografii Wakamiya dostępnych w internecie.
  10. Dzięki, dokładnie właśnie o takie konkrety mi szło, po to wstawiłem tą galerię. Część rzeczy widzę sam, na pewne na część o których piszesz nie zwróciłbym zupełnie uwagi.
  11. Księgarnia rzeczywiście z bardzo obszernym działem militarnym, w tym duży dział "okrętowy", włącznie z pozycjami zagranicznymi (widać przykład na zdjęciu wystawy), za których sprowadzenie zwykle trzeba dużo zapłacić. Jak tylko jestem w Warszawie staram się zajrzeć.
  12. Dzięki za zdjęcie. Może przy takich prędkościach i sposobie walki jak wtedy to się sprawdzało, tym bardziej że to były dopiero początki strzelania przez śmigło i poszukiwano rozwiązań. Przy okazji bardzo ładnie widać oznakowania na śmigle. Też taki „smaczek z epoki”, choć później też oczywiście bywały.
  13. Ale, ale... muszka to część przyrządów celowniczych, ja się rozpędziłem i napisałem że w wersji 15 (lotniczej) miały tą nastawną szczerbinkę jak w innych wersjach, tymczasem chyba tego nie było.
  14. Dzięki za uwagi i sympatyczne słowa o „całokształcie”. Prawdę mówiąc nie przypuszczałem, że po miesiącu ktoś jeszcze skomentuje ten model. Jak napisałem na samym początku, robiłem tak jak było w zestawie i na osobnej blaszce (też Eduard) do tego modelu, nic nie modyfikując, stąd taki celownik. Rzeczywiście kształt ma ciekawy. W LMG08/15 stosowano celowniki ramkowe, ale czy muszki to nie wiem. Za to kilku producentów dodatków do modeli daje takie właśnie prostokątne. Lufa opadła - cały karabin rozsypał mi się przy montażu na samolot, kleiłem potem elementy na styk (w tym osobno
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.