Pora na ciąg dalszy. Oj brakowało mi tego, brakowało...
Z drucików otrzymanych od miłej pani kwiaciarki wygiąłem pałąki, z taśmy do maskowania zrobiłem obejmy (w oryginale przymocowane do ławek, w nie są wsuwane pałąki). Wygląda to następująco:
No i tak mi się to spodobało, że zacząłem się zastanawiać, czy w ogóle dawać jakąś plandekę. I właśnie tu mam pierwsze pytanie do Was - zostawić jak jest, czy dać na górze plandekę ze zrolowanymi bokami?
Drugie pytanie dotyczy malowania. Jest kilka wersji:
- cały pojazd w trójkolorowym kamo NATO, drzwi i płyty pancerne na zielono,
- cały pojazd w trójkolorowym kamo NATO, drzwi i dopancerzenie boków na piaskowo, płyty pancerne na zielono,
- cały pojazd na piaskowo, drzwi i płyty pancerne na zielono,
- cały pojazd na piaskowo, maska silnika w trójkolorowym kamo NATO, drzwi i płyty pancerne na zielono.
Pomóżcie wybrać.