-
Liczba zawartości
462 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez SFModel
-
Co masz dokładnie na myśli?
-
Dziękuje za podpowiedź, ale zdecydowałem się nie czekać na nowy łańcuch. Chcę ten model zrobić na zasadzie PZPR, więc nie będę inwestował w dodatki. Bo jakikolwiek dodatek podwaja już jego wartość. Przecież na za niego zapłaciłem (w przeliczeniu) 30,- PLN! Powoli się biorę za jego budowę. Na pierwszy ogień poszedł blok silnika, owiewka, przedni błotnik oraz bak. Trzy z czterech elementów wymagały sporej pracy aby wyglądały jakby były wytworzone z jednego elementu, a nie sklejone z dwóch połówek. Wydaje mi się, że całkiem nieźle mi się to udało. Teraz powoli będę się brał za malowanie ramy, silnika i zacznę powoli to składać do kupy. Muszę przyznać, że bardzo fajna zabawa i odskocznia od pancerki. Na półce mam jeszcze jeden moto (najnowsza Honda od Tamki) i zaczynam się zastanawiać, czy nie zainwestować w więcej
-
-
A czemu "niemalże"? Cały pojazd jest już po washu. Teraz przyszła pora na brzydzenie. Jako że jest to pojazd z 17 Dywizji Grenadierów Pancernych, to walczyły tylko w Normandii. Warunki tam były ciężkie i większość pojazdów bardzo szybko miała znaczące ślady eksploatacji. Mój takich nie ma (błotniki proste, brak wgnieceń itp), więc za bardzo się nad nim pastwić nie będę. Ma też stanowić cargo dla Dragona, więc moje założenie jest takie, że z przyczyn niewiadomych Niemcy już na samym początku porzuciły ten pojazd (może jakaś usterka silnika?) a Amerykanie, jako że był w bardzo dobrym stanie, szybko go sobie wzięli dla siebie do badań. No panie, normalnie Niemiec płakał jak sprzedawał
-
Kugelblitza możesz już wyrzucić z ogłoszenia
-
Któreś z pudełkowych. Sam jeszcze nie wiem czy to z numerem i gwiazdą czy z białymi pasami. Ale zanim będę musiał podjąć ostateczna decyzję, to jeszcze chwilę czasu mam.
-
Witam kolegów z tego działu. Jest to mój pierwszy ever warsztat motocykla na jakimkolwiek forum w moim życiu. Część może mnie znać z działu pancernego, wszak wiem z własnego doświadczenia, że nie zagląda się w zakątki z tematyką nas mniej interesującą zbyt często, więc może to być dla was małe zaskoczenie z tym tematem. Tytułem wstępu dodam, ze wybrałem tego staruszka pod wpływem impulsu. Będąc w sklepie modelarskim w kraju kwitnącej wiśni, gdzie całe piętro było poświęcone TYLKO produktom tejże marki, pośród setek, jeżeli nie tysięcy pudełek z modelami, nagle wypatrzyłem tą Suzi. I już wiedziałem, że ją kupuję. A to tylko dlatego, ze to był mój pierwszy w życiu model Tamiya. Ponad 30 lat temu, nie wiem czy sam go sobie kupiłem, czy dostałem od kogoś, ale pierwszy raz zetknąłem się z tą firmą i byłem pod ogromnym wrażeniem. Więc gdy gdzieś tam w Osace, nagle Suzi do mnie mrugnęła, sentyment wziął górę i dla małej odskoczni od pancerki, zdecydowałem że ją niebawem wykonam. A dodam, że mam zasadę sklejania modeli wg zasady FIFO, czyli First In - First Out. Tutaj została ta zasada złamana. Ok, to tyle jeżeli chodzi o wprowadzenie. Jako że w życiu skleiłem tylko 2 motocykle i żadnego porządnie nie pomalowałem (Suzi była malowana farbami samochodowymi), to liczę bardzo na kolegów pomoc. Po zapoznaniu się z instrukcją już wiem, ze tutaj jest inaczej niż w pancerce, gdzie najpierw buduje się cały czołg a potem maluję. Widzę już, że wiele elementów będzie trzeba pomalować zanim się je złoży. Także liczę na wasze podpowiedzi co robić krok po kroku, jak również jak malować i jakimi najlepiej kolorami, by uzyskać odpowiedni efekt. Bo nie chce skleić zabawki, tylko miniaturkę motocykla, który był trochę używany, ale wyczyszczony.
-
Kalki i lakier położone. Obecnie w trakcie łoszowania. Już fajnie zmienia kolorek. A jak będzie skończony, to w ogóle będzie wyglądał całkiem nieźle. Zdjęcia wrzucam z częściowo rozgrzebanym etapem, bo długo mnie nie było a że BT-7 ukończony na etapie budowy, to doszedłem do wniosku, że zrobię jakąś aktualizację. Po skończonym washu biorę się za detale i narzędzia, potem już weathering - niszczenie i brudzenie. Może do końca wakacji uda mi się skończyć
-
Sklejanie tego modelu to istny relaks. Nowa Tamka składa się jeszcze lepiej niż te starsze, na dodatek jest tak wykonana, że wcale nie trzeba wiele waloryzować. Na upartego nawet by lufy nie trzeba było wymieniać. No a że przy tym modelu założyłem sobie czysty PZPR (Prosto Z Pudła Robiony), to poszedł mi ekspresowo. Poprzedni model jest jeszcze w lakierni a ten już czeka w kolejce. Jeszcze nigdy tak nie miałem. Więc trochę będzie musiał poczekać, ale mam nadzieję, że świadomość iż jest kolejka, sprawi że Stug IV szybciej załaduje się na Dragona. Póki co model wygląda tak. Nie wiem czy drugą pacynkę dorzucę zgodnie z artboxem, czy zostawię tylko dowódcę.Pomysł na niego to po prostu pojazd poligonowy. Bez zbędnych bambetli o ozdobników. Sam w sobie mi się tak bardzo podoba, że nie chcę zagracać bryły.
-
Moim zdaniem modele Tamki powyżej nr seryjnego 200 trzymają już całkiem fajny poziom. A ten właśnie ma 209. Nie ma znaczenia że stary czy nie, ale moim zdaniem to bardzo fajny model.
-
Kolorki w miejscu odprysków zimmeritu dodane. Obecnie prezentuje się to tak. Teraz biorę się za kalki a potem wash i zabawa z brudzeniem.
-
Ta nowa Tamka to bajka. Te starsze to jednak bez jakiejś większej waloryzacji się nie obędą. A ta to jak klocki Lego. Świetnie się składa, fajny detal, wszystko do siebie idealnie pasuje. Idzie jak z płatka. Gąski już też mam gotowe, ale w kilku elementach i nie chce mi się ich póki co zakładać. Ale działam dalej w przerwach od Stug'a.
-
Ciekawe kiedy będą dostępne w sklepach.
-
Dragon Wagon czeka na wykończenie i Stug'a, ten zaś wchodzi w fazy lakiernicze, które będą wymagały przerw technologicznych, a to oznacza że pora na mnie aby zacząć składać coś nowego. No i w końcu coś innego niż nasze, niemieckie czy amerykańskie. Ten rusek od dawna patrzył na mnie z półki i krzyczał "wybierz mnie, mnie wybierz". Jako że gąski ma plastikowe, jest to całkiem nowy wypust (z ostatniej dekady), więc z dodatków planuję tylko wymienić lufę. Łańcuch jest metalowy. Nie wiem, może coś w trakcie prac wpadnie mi do głowy aby wymienić, ew. może wy coś mi podpowiecie. Zachęcam do oglądania i kibicowania.
-
Mam pytanie do znawców. W miejscu gdzie są uszkodzenia zimmeritu, jaki powinien być kolor? Minia czy może jakiś inny kolor?
-
Powiem wam, że kolor mi też nie leżał. Schrzaniłem po prostu, bo zamiast użyć Buff'a to wziąłem Deck Tan do rozjaśniania. No i wyszedł mi bardziej pustynny odcień. Ale trochę nasyciłem ten kolor kładąc na niego filtr z żółtego. Podkład to brąz, potem XF-15 jako baza a następnie rozjaśniam XF-15 aby uzyskać jaśniejsze odcienie.
-
Dragon Wagon - Tamiya 1:35 + StuG IV Early Academy
SFModel odpowiedział SFModel → na temat → [M]Warsztat
Dla tych co nie śledzą opcji niemieckiej, mała niespodzianka jak będzie wyglądało cargo na naczepie, gdy je w końcu ukończę: -
Kamo pomalowane. Wyczytałem, że pojazdy tej jednostki były malowane w warsztatach polowych i nie było jednego schematu. Wszystko zależało od gościa z farbą i jego wizji. Dlatego też wzorowałem się trochę na malowaniu podanym w instrukcji jak niżej: Mówię, wzorowałem a nie chciałem skopiować. Chciałem u siebie uzyskać właśnie efekt niedomalowania, czasami kleksów itp. Dlatego też plamy kamo są nierówno wypełnione, zrobione niechlujnie. To jest efekt zamierzony. Teraz trochę podbiję kolor chyba. Muszę się jeszcze zastanowić. A wy co sądzicie? @bulik58Pojazd będzie porzucony przez niemiaszków i zdobyczny przez US Army. Nie uszkodzony, nie zniszczony, tylko tak jakby załoga najzwyczajniej uciekła bo skończyło się paliwo. Albo niekoniecznie chcieli umierać za Fuhrera. Mniej więcej tak to będzie wyglądać: @meser262 @EvildeadDziękuję za podrzucenie schematów malowania. Pomogły mi przy inspiracji i myśleniu jak to zrobić.
-
Mam prośbę. Ma ktoś z was jakieś schematy, kolorowe zdjęcia, pokazujące malowanie tych pojazdów należących do 17 dywizji SS? Bo ona była w Normandii w 1944 i to pasuje jako pojazd zdobyczny, które znajdzie się jako cargo na Dragonie.
-
Zwykła taśma do maskowania od Tamki. Nic więcej. A przy łukach to tylko pewna ręka. A pozostałym dziękuję za miłe słowa. Obym tylko tego nie schrzanił malując kamo.
-
Tamto malowanie to była baza, którą w sumie już całkiem nieźle zmodulowałem jednym kolorem. Teraz masz już po rozjaśnieniach, więc tak - tak miało być. Gdy dojdzie na to kamo a potem cała chemia, to kolor ściemnieje i stanie się bardziej dunkelgelb. Chociaż nie wiem czy nie pomieszałem farb do rozjaśniania i nie wyszedł mi bardziej kolor DAK'owski
-
@patrykd @michal0281Dzięki panowie za miłe słowa. Poniżej już efekt końcowy malowania bazą. Ma na sobie 3 warstwy rozjaśnień. Teraz przede mną nakładanie kamo aby nadać mu jakiegoś kolorytu. Z tego co wiem, to ta jednostka miała nakładane kamo w warunkach polowych, więc będzie to totalna improwizacja
-
Wasze sugerowane poprawki zostały wykonane. Następnie zacząłem się bawić w kolorowanie. Pierwsza warstwa koloru, czyli tzw. baza została położona. Teraz zacznie się zabawa w rozjaśnianie.
-
Zerknij na mój ulepek poniżej. Jeżeli podoba ci się kolor który ma wyglądać jak SCC-15, to daj znać a dam ci przepis na jego mieszankę.
-
Temat do zamknięcia.
