Skocz do zawartości

wodzik730

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    302
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez wodzik730

  1. Nooo, pełen szacunek.....Lubię takie szczegóły. Dałbyś tylko większe zdjęcia, bo w tych rozmiarach ledwo co widać...
  2. UUpss, sorki to ja ich chyba sfotografowałem......
  3. Ej, ale nie wstawiłeś zdjęcia tych dwóch od flaszki Co do pochwał nie będę się rozpisywał, bom dopiero co od Ciebie przyszedł i swoje już powiedziałem...
  4. Ok, wstawię zdjęcia i przy okazji parę słów o nim po niedzieli, bo mam go w pracy. Co do kamuflażu i ostrych czy też łagodnych przejść to ciężko coś wywnioskować jednoznacznie. Bardzo mało jest dobrych zdjęć z tamtego okresu. Moim skromnym zdaniem kamuflaże "szablonowe" będą bardziej proste czyli "plamiaste" a te "siatkowe" malowano "z ręki".
  5. Nie, chociaż robiłem próby i z tym. Kupiłem dużą soczewkę o 10 krotnym powiększeniu i dorobiłem redukcję do obiektywu, którą nakręca się na gwint do mocowania filtrów. Do tego szyna do precyzyjnej regulacji odległości od fotografowanego przedmiotu zamocowana do statywu. Jeśli kogoś to interesuje to mogę zamieścić zdjęcia i dokładniejszy opis
  6. Jako bazę zastosowałem humbrola 117, żółty to mieszanka 93 i 94 w stosunku ok 3/2, a brąz to 186. "Miniowy" dół to czerwony 73 z dodatkiem brązu 160 i jeszcze jakiegoś (nie pamiętam numeru, a nie mam go przy sobie) w proporcjach trudnych do określenia. Po prostu stanąłem przy konstrukcji pomalowanej podkładem i dobierałem odcień. W rzeczywistości ma dużo bardziej czerwony odcień niż na tych zdjęciach. Jakubie- moja koncepcja jest taka. Jest to wóz wyprodukowany jako ostatni z dziewięciu zmontowanych w październiku 44. Jak wiadomo 16.10.44 zakłady Nibelungenwerke zostały zbombardowane i jest bardzo prawdopodobne, że ten jagdtiger został złożony po tym fakcie na prędce z tego co było możliwe. W związku z tym pomalowano go tez pobieżnie tzn tylko to co widać i nie wydaje mi się aby zawracano sobie głowę szablonami. Po prostu jakiś Hans złapał pistolet i obleciał go po wierzchu, a helmut z pędzlem dorobił ambush aby dyrektywom stało się zadość. Ja to tak widzę.
  7. Z braku czasu postęp prac mocno się spowolnił. Wreszcie złapałem oddech i mogłem trochę podłubać. Pierwszy raz w życiu waloryzowałem model blaszkami, co dodatkowo wydłużało czas pracy. To samo tyczy się zabaw z aerografem- pierwsze malowanie przy jego użyciu. Na chwilę obecną stan przedstawia się tak No i tył Na dolnym zaczepie pojawi się jeszcze hak, a po górnym mocowaniu pozostało wspomnienie i ślady po spawach. Tak samo jak po zawiasach błotników. Obok resztek światła szlakowego nawierciłem otwór. Będzie przez niego wystawał przewód do tej lampy (widziałem coś takiego na zdjęciach z Kubinki). Zrobiłem coś na wzór wiązki elektrycznej w plecionej osnowie z postrzępioną końcówką i wystającym z niej przewodem. Średnica tej wiązki to 0,2 mm, a składa się z 5 drucików. Kilka zdjęć detali, a przy okazji test własnoręcznie zrobionej nakładki do zdjęć makro. a tu pozostałości po zerwanych podmuchami po trafieniach mocowań narzędzi Na zdjęciach widać jeszcze maskol na granicach podziału kolorów- zdejmę go jak podeschnie farba. Dam mu teraz trochę czasu na schnięcie, a w międzyczasie zajmę się friulami i drugim bohaterem tej scenki.
  8. Ja też nie widziałem, ale to nie znaczy, że takie coś nie mogło mieć miejsca. No ale nieważne, nie ma co się dalej nad tym rozwodzić.....
  9. Na kilku zdjęciach widziałem ją tylko po prawej stronie jagdtigera. Ja bym tak zostawił. toś mi normalnie podpadł (oczywiście żart, bo zaraz ktoś tu coś napisze, że się wściekam )
  10. O tym typie gąsienic pisał rollingstones. Mnie jednak chodzi o coś innego. W muzeum w Bovington jest zachowany prototyp tigera II (bodajże V2) i jego gąsienice różnią się zdecydowanie. Np ma grzebienie na każdym ogniwie.
  11. No cóż, patrząc na zdjęcia jagdtigera z Bovington to gąsienice ATL-41 nie bardzo mi pasują, ale mogę się mylić. Jeśli mógłbyś mi to jakoś objaśnić to byłbym wdzięczny, ale może na PW. Nie będziemy zaśmiecać forum. A tak na marginesie- widziałeś gąsienice w prototypie tigera II? Jeszcze co innego....
  12. Jagdtiger Porsche miał takie właśnie gąsienice- obejrzyj sobie choćby zdjęcia z Bovington. ale otwór po śrubce został, co? Dobra, to już czepiactwo, he, he..... No cóż taką najszybszą i widoczną różnicą była ilość zaczepów na zapasowe ogniwa gąsienic. W późnych egzemplarzach było ich sześć na stronę, a nie cztery jak wcześniej. Jesli chcesz podyskutować to proszę....
  13. Oczywiście, że się PRAWIE nie różnią (poza podwoziami Porsche), ale PRAWIE robi dużą różnicę, jak mówi pewna reklama. Jak duża musiałaby być zmiana aby zasłużyła na Twoją uwagę. A może kolega Antyvirus czy ktoś inny ma ochotę dowiedzieć się czegoś o pojazdach, których modele zrobili, robią czy też będą robili. Niektórym nie przeszkadza co lepią byle tylko był dobry wash, cieniowanie no i ogólnie model poprawny artystycznie wg ogólnie przyjętych standardów. I jeśli są z tego zadowoleni to super, bo tak na prawdę to liczy się to aby spędzić czas w sposób jaki się lubi i mieć z tego później satysfakcję. A jeśli kogoś interesuje " czy tam jest pięć czy siedem śrub" to nie można go krytykować za to, że chce aby model jak najwierniej odzwierciedlał prawdziwy czołg\działo\samolot czy cokolwiek innego, więc jeśli nie masz nic konkretnego do powiedzenia to sobie na przyszłość daruj.
  14. Kupiłeś nie te gąsienice. Te, których użyłeś są od podwozia Porsche. Poza tym przednie błotniki są z końcówki produkcji, a wóz to wczesna\środkowa seria. Poza tym nic nie zrobiłeś z kiepskim spasowaniem przedniej płyty nadbudowy z bokami- zostawiłeś koszmarne szpary.
  15. wodzik730

    T-34/76 Dragon

    Jak rozumiem jest to zestaw nr 6479? Jeśli tak to mam pytanie. Czy dodają również tę odlewaną osłonę km radiotelegrafisty (jak w t-34/85)?
  16. Będzie git. Ponawiam pytanie o ilość ogniw w jednej taśmie gąsienicy.
  17. Hmm, może i faktycznie jak mi wspominałeś te ślady na bocznych krawędziach płyt są zbyt mocne.... Pociągnij je jednak jeszcze w tym miejscu Daj większy spaw wokół jarzma kadłubowego km. Tam był on monstrualny. Gdzieś mam tego zdjęcie- jak będziesz chciał to odszukam. Aha. Zeszlifuj te elementy Są za nisko i jak przykleisz mocowanie liny to nie założysz błotnika. W ogóle to polecam zeszlifować wszystkie te "wypustki". Jak będziesz chciał w tych miejscach blachy mocować to zrozumiesz, bo będziesz klął w żywy kamień co najmniej przez godzinę i nawet się nie powtórzysz, bo stopień wkur......, zdenerwowania, sam podsunie nowe bluzgi... (przerobiłem to.... myślałem że będą z tego fajne imitacje spawów, bo blachy wejdą w środek, a tu zonk- musiałem kląć bardzo długo i wymyślnie, bo zyskałem szacun wśród załogi firmowej)
  18. Bardzo dziękuję, ale to trochę inny wzór cyfr. Ale i tak jeszcze raz dzięki za dobre chęci.
  19. Dzięki, sprawdziłem Po ile ogniw wyszło Ci na jedną taśmę gąsienic? też mam te friule, ale złożyłem dopiero kawałeczek.... Z resztą prace nad moim strasznie się ślimaczą- nawał obowiązków zawodowych jest teraz przytłaczający i wszystko inne na plan dalszy... Skończyłem jednak już blachy i zacznę malowanie, więc pochwalę się niebawem...
  20. Obiecany schemat malowania. Oznaczenia kolorów A-żółty B-brąz C-zielony Błędny jest natomiast opis - maj 45, ten wóz został wysadzony w lutym lub marcu- nie pamiętam dokładnie. Na czerwono zaznaczyłem prawidłowy krój cyfr w tym numerze (kalki do dyspozycji) I mam jeszcze jedną sprawę. Czy w tym Twoim zestawie nie ma czasami cyfr o takim kroju z białymi obwódkami jak zaznaczyłem na zielono aby można zrobić z nich numer 331? Jeśli tak i byłyby Ci zbyteczne to chętnie bym odkupił albo wymienił, bo z mojego nijak nie idzie tego numeru skompletować (trójki mają obwódki a jedynki nie). W ramach ciekawostki- tak zakończył swój nędzny żywot na tym ziemskim łez padole
  21. Ok. Jutro go wrzucę. Dziś nie mam go przy sobie. Gdyby co numery też czekają.
  22. Witam. Jeśli nadal zastanawiasz się nad malowaniem to proponuję wóz z 3 kompani 653 bat o numerze 332. Trójbarwny kamuflaż ambush- czyli taki jak chciałeś. Poza tym zgadza się również wersja (wczesny henschel). Mogę Ci udostępnić kalki do niego i dokładny schemat malowania- porównywałem ze zdjęciami oryginału i rozkład plam praktycznie się pokrywa.
  23. wodzik730

    Studzianki

    No cóż, co do tygrysów II to pomyliły Ci się przyczółki. Debiut królewskiego na froncie wschodnim odbył się co prawda prawie w tym samym czasie (12 sierpień - atak na Staszów), ale na przyczółku Sandomierskim- ponad 200 km dalej na południe, no i niestety (albo i dobrze) to one dostały "tęgiego łupnia". Co do tygrysów I to w zasadzie nadal nie ma potwierdzonej informacji czy brały one udział w bitwie pod Studziankami. Raczej jest to wytwór wyobraźni Przymanowskiego... Z resztą Studzianki jak i Lenino owiane są pewną mgiełką tajemnicy i jak dotąd nie ma dokładnych i w pełni wiarygodnych opracowań na ten temat. Z resztą, Nexus, Twój brat jest leśniczym w tych okolicach. Ja przez co najmniej 5 dni w tygodniu też przebywam w tej okolicy i też próbowałem co nieco ustalić, ale nawet miejscowi niewiele mają do powiedzenia na ten temat.
  24. Ja próbowałem zrobić ruchome magictraki od jagdtigera. Powiem tyle- metoda bardzo czaso i pracochłonna- jednakże możliwa. Aby się lekko poruszały trzeba każde ogniwo mocno podpiłować. Użyłem drutu 0,4 mm. Mimo, że te gąsienice są duże to według mnie jest to maksymalna średnica żeby coś tego plastiku zostało wokół otworu. Teraz efekt- Pomimo, że na łączeniach poruszały się swobodnie to jednak, jak to zauważył FAZZY plastik jest zbyt lekki aby uzyskać naturalnie wyglądający zwis i po wykonaniu ok 40% jednej taśmy zrezygnowałem na korzyść friuli. Zbierając to wszystko do kupy według mnie gra niewarta świeczki. Robota strasznie męcząca i denerwująca, a finał niezadowalający (według mnie)
  25. Nooo, Panie Kolego- żółwie tempo do Ciebie zupełnie nie pasuje... Z tydzień temu miałeś dopiero zamiar się za to brać (cieszę się, że artykuł w Militariach XXw pomógł), a tu proszę... Błotniki majstersztyk.... Szkoda tylko, że w zestawie nie dali otwieranych tych okrągłych włazów w kadłubie.... A może się pokusisz? Można by je wyciąć z arkusza PS i zeszlifować brzegi, a w kadłubie dziury nawiercić. Wtedy mogły by być otwarte jak na zdjęciach...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.