-
Liczba zawartości
302 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez wodzik730
-
Obejrzałem dokładnie zdjęcia tyłu tego wozu no i zastanawiam się jakim cudem pominąłem takie szczegóły. Zrobię wszystko tak jak na fotografiach. Lampa szlakowa będzie w rozsypce, ale poczekam na blaszki (niestety ok 3 tygodni) to zobaczymy czy coś tam do niej będzie. Robię teraz wiązkę przewodów, która do niej dociera, a będzie wystawała z pancerza. W oczekiwaniu na blachy miałem zająć się nowym projektem, ale niestety w piątek moje plany wzięły w łeb..... Testując nowy sofcik silnika mojej siódemki dałem się nagrać tajniakom. Po długich negocjacjach skończyło się na 8 pkt i 400 PLN..... Nowy model będzie musiał poczekać. Pozostają tygrysy leżące w szafie....
-
O ja cię...... to ja tak na żywo wyglądam???
-
Mówiłeś, mówiłeś.... he,he,he...., ale ja też parę rzeczy ci mówiłem, he,he.. takich trzech jak nas dwóch to nie ma ani jednego. Pomysł z tym misiem z okienka co wygląda z włazu coraz bardziej mi się podoba. Można będzie zrobić coś takiego, że koleś podaje tym na zewnątrz jakąś "pamiątkę" ze środka...
-
Tak, to niewątpliwe niedopatrzenie. Będzie poprawione. Tak samo dorobię z blaszki te zawiasy od błotników. Sam nie wiem po co je zostawiłem... tym bardziej, że z przodu je usunąłem, bo będą blaszane ma tylko to, co było w zestawie. Troszkę "podrasuję" tylko zamek działa. Wnętrze nie będzie za bardzo widoczne, bo będą tam figury amerykańców, którzy zaglądają do środka. A może jeden będzie wystawał z włazu? Zobaczymy...
-
Obecny stan rzeczy: -poprawiona osłona peryskopu -zapasowe ogniwa gąsienic. Sworzeń zrobiony ze szpilki, której stoczyłem łepek (chyba jeszcze go stoczę trochę, bo wydaje mi się za duży) - no i tył kadłuba. Wydechy rozwiercone i dorobiłem te "przedziałki" Teraz tylko blaszki i malujemy.
-
To są węże doprowadzające powietrze do silnika poprzez fajki (filtry Feifla się znaczy). Słyszałem o takiej oto metodzie imitacji zbrojenia na takiej rurze. Otóż malujemy część na szaro, potem owijamy ją- jednokrotnie i w miarę równo- gazą i rozpylamy na to czarną farbę. Zdejmujemy gazę i mamy zbrojony wąż gumowy. Przed tą operacją należałoby je jednak rozciąć i każdy z osobna malować. Nadmieniam, że o tym tylko słyszałem, a sam nie praktykowałem. Jednak brzmi to dosyć wiarygodnie...
-
No i jak to zazwyczaj bywa potrzeba spojrzenia kogoś z zewnątrz aby wyłapać babola. Dzięki Rafał- osłona peryskopu kierowcy już została odcięta, porządnie zeszlifowana i spasowana- tylko podmalować i przykleić, ale nie mam już na to dzisiaj czasu.
-
Witam po dłuższej przerwie spowodowanej urlopem ( ). Wreszcie się jednak skończył i można spokojnie odetchnąć w pracy i podleczyć skołatane zdrowie . Zeby nie było, że projekt upadł zamieszczam kilka zdjęć z mozolnego postępu prac. Pozostało jeszcze przykleić wieszaki na zapasowe ogniwa i kilka drobiazgów no i czekać na zamówione blachy Voyagera- z nich będą uchwyty na narzędzia i przedni błotnik. Grille są produkcji Abera. Poza tym kadłub już kompletny- wszystkie spawy dorobione, drzwi tyłu nadbudowy też już gotowe. W międzyczasie poskładam gąsienice. Aha, no i poprawiłem jarzmo działa. Zeszlifowałem ten pierścień zewnętrzny i dorobiłem po swojemu (dzięki temu można go było trochę powyginać jak widać na zdjęciach z muzeum). Trzeba było też powiększyć otwór bo w oryginale pomiędzy lufą a jarzmem był luz, a tu na wcisk spasowali ( eh te żywiczne dodatki)
-
Moja wypowiedź kierowana była do Seba, który widzę, że strasznie przywiązuje wagę do nazewnictwa, więc niech poprawnych form sam się trzyma. Zapomniałem zaznaczyć CYTUJ w tamtym poście.
-
Seb: -Ściśle mówiąc to nie do lata, a do wiosny. Dyrektywa zastosowania Wehrmacht Olivie wydana została w lutym '43, więc licząc poślizg w realizacji bezpieczny termin to bardzo wczesna wiosna. Po drugie- jak już piszesz o dziwnych nazwach kolorów to sam się trzymaj oryginalnych nazw. Nie Panzer Grey, a Panzer Grau- to z niemieckiego jest......
-
Dobra, nie ma co się z resztą rozwodzić jakiego odcieniu zielonego użyć. Malowali go w warunkach polowych, więc farba mogła przybrać najróżniejsze odcienie. Jakiego koloru użyjesz i tak będzie dobrze (weź może ten z instrukcji). I nie ma co tu więcej gadać na ten temat.
-
6003 to jeszcze późniejsza historia. Z resztą on jest bardzo ciemny. Co do militariów to, hmmm... może jeszcze opracowanie Ledwocha? ja bym się skłonił w stronę brytyjskich kolorów.
-
Wątpliwe. Do afryki tygrysy z 501 dotarły wszystkie w obowiązującym wtedy kolorze czyli gelb brun . Natomiast wielce prawdopodobne lub wręcz prawie pewne jest, że obydwa wozy 4 plutonu (141 i 142) zostały później przemalowane na oliwkowo-zielono (może podczas jakiegoś remontu?). Mało prawdopodobne jest użycie koloru RAL 8002 gdyż w europie zaczęto go stosować dopiero wiosną 43, a pamiętajmy, że w lutym 43 tygrysy z 501 otrzymały inne numery -zaczynające się od 7 i 8. Czyli przemalowania dokonano w okresie grudzień 42-luty 43. Też skłaniałbym się do założenia, że użyto jakiejś zdobycznej farby lub koloru luftwaffe (bardzo powszechne)
-
INFANTERIEWAGEN/Ommr/SCHWERER PLATF./PANZERJÄGERWAGEN 1:35
wodzik730 odpowiedział Gościu → na temat → [M]Warsztat
Oto poparcie tego co powiedziałem o tym jak się ma wydawanie dyrektyw do praktyki. Tygrys na przepisowej platformie SSyms, ale na bojowych gąsienicach (transportowe leżą sobie grzecznie z przodu) a tu proszę nie dość że na czteroosiówce, to jeszcze na szerokich gąsienicach... [/img] I gdzież tu słynne niemieckie poszanowanie regulaminu? -
Tę linę to lepiej wogóle ściągnij- po co przewozić szmelc, który tylko utrudnia ewentualną ewakuację. Jak się zerwała to się ją wyrzucało żeby w "niesprzyjających" okolicznościach nie trzeba było się z nią mocować. Co do malowania. Na front wschodni wszystkie przybyły żółte. Dopiero na miejscu zostały "uślicznione" zielonymi malowankami. Istniały także wyjątki. Np nr 134 pozostał w dunkelgelb. Nr 231 na charakterystyczne dla 653 bat zielone plamy nałożono brązowe obwódki (niezbyt staranne- tzn w jednych miejscach bardziej w innych mniej przylegały do zieleni). Znowu nr 333 miał malowanie trójbarwne w postaci zapętlonych linii- coś w podobie do układu na tym ZDJĘCIU (nie rysunku) viewtopic.php?t=7456&postdays=0&postorder=asc&start=60 W 654 bat stosowano kamuflaż żółto-zielony w postaci siatki (bynajmniej innych nie widziałem). Z resztą przykłady typowego malowania są fajnie przedstawione w instrukcji,
-
A czemu ta lina taka urwana w środku i tylko końcówki wiszą?? Trochę to bez sensu.... Czy masz już jakieś upatrzone malowanie??
-
Chyba niedokładnie przejrzałeś stronkę do której link podałem. Tam jest sporo zdjęć wozów z pogniecionymi błotnikami. Dodatkowo link do elefantów z Włoch. Tam też jest trochę materiałów. http://grayknight.narod.ru/Ferds_Italy/Ferds_Italy.htm
-
No jak na1/72 to bajka.....
-
Co do malowania ferdynandów to faktycznie nie ma wielkiego pola manewru. Wszystkie poza kilkoma sztukami na żółty miały naniesione zielone plamy lub "siatkę". Przynajmniej jeden był trójbarwny. Zerknij tu- może jakieś malowanie Cię zainspiruje http://grayknight.narod.ru/Ferds_Kursk_43/Ferds_Kursk_43.htm Druga sprawa- to z tyłu o czym wspominasz to nie wywietrznik a wydech. Ta półkoliście wygięta blacha miała kierunkować wylot spalin. Jednak Dragon walnął jakiegoś babola, bo na kilku zdjęciach widziałem coś takiego, ale tylko jakby środkową część tego co dali. Generalnie tego czegoś nie ma na znacznej większości zdjęć i planów , więc raczej zrezygnuj z niego( sporo na ten temat z Rafałem dyskutowaliśmy). Jeśli masz jeszcze jakieś zapytania służę pomocą. Mam nadzieję, że zrobisz coś popartego historią, a nie "artystyczny produkt"....
-
INFANTERIEWAGEN/Ommr/SCHWERER PLATF./PANZERJÄGERWAGEN 1:35
wodzik730 odpowiedział Gościu → na temat → [M]Warsztat
Faktycznie przepisy zezwalały na transpot tygrysów tylko na platformie 6 osiowej SSyms, ale w praktyce transportowano je także na czteroosiówkach. Mam takie zdjęcie i postaram się je wkleić -
Minia to nawet nie stała koło tego modelu, a szkoda, tym bardziej że są kolorowe zdjęcia tego egzemplarza. No i dobrze a nie szkoda, bo wyglądałby ochydnie....... Niedługo pod Kurskiem różowe pantery będą jeździć, bo kolor ładny..... Kolejny "artystycznie poprawny" model....
-
O Zapytałem się o to, bo producenci modeli dodają te uchwyty na wieży- a przecież pojawiły się one bodajże w momencie pojawienia się tego dużego włazu po prawej stronie wieży, czyli od wieży nr 46. Jeśli jednak zdecydujesz się jakieś powiesić to można je umocować na tylnej płycie kadłuba poniżej wydechów. W afryce przewożono je także na przedniej górnej płycie kadłuba na jej brzegach i w przerwie między wizjerem kierowcy a MG, ale to tylko w 2 kompani 501 bat, bo te wozy miały "afrykańskie" błotniki, a reflektory na dachu (są też zdjęcia na których ogniwa są jeszcze na dolnej płycie czołowej ale też 2 kompania), więc jeśli to będzie 141 to pozostaje tył lub bez nich. Na stronie afrikakorps.org jest to dokładnie pokazane. Co do zdjęcia to będzie ciężko. Nie mam jak go zeskanować.
-
Mam zdjęcie tej scenki z lewej strony czołgu. Filtry leżą obok zdemontowane w całości z rurami. Pokrywa spoczywa sobie razem z nimi odkręcona razem z tą mniejszą częścią czyli w takiej postaci jak u Ciebie na zdjęciu. Aha, zdejmij ten hak z tyłu- w tak wczesnych tygrysach go tam jeszcze nie było. I pytanie odnośnie wieży. Czy po obu stronach jest ten mały właz ze strzelnicą? Bo jeśli z prawej jest ten duży to trzeba go zaszpachlować. Jak planujesz rozmieścić dodatkowe ogniwa? Co do malowania to jeśli zrobisz go na 141 lub 142 to raczej powinien byś oliwkowy (ponoć w tym plutonie na taki kolor je przemalowano). Jeśli jednak zdecydujesz się na 813 to raczej brązik (humbrol 118 jak już ktoś zauważył). Nie sądzę, żeby pomalowano je na różne kolory jak zebrali ocalałe resztki 501 bat i nadawali im inne numery taktyczne.... Równie dobrze mogły mieć zupełnie inne kolory niż obowiązujący wtedy brązowy może był to wcześniej stosowany piaskowy, a może kolory luftwaffe- zależy jaką wtedy farbę mieli... Jedno jest pewne- do afryki z Niemiec przybyły wszystkie brązowe z namalowanymi numerami, a wozy z 4 plutonu mogły być w trakcie eksploatacji przemalowane
-
Może w takim razie przyda się jeszcze to. To też jeździ. Niektóre fragmenty są prześwietlone, ale to po to aby zaciemnione miejsca były widoczne. Zwróć uwagę w których miejscach wytarte są zęby gąsienic. Zawsze uważałem, że to czubki powinny się świecić, a tu okazuje się, że jednak dolne części. No ale to przecież logiczne jest...
-
Niestety nie mam, bo nie ja te zdjęcia robiłem- wtedy jeszcze nie dysponowałem cyfrą
