Co do wspomnianej figurki. Rozumiem to co wyraził ojciec dziecka.
Jestem zdania, że figurka jest kontrowersyjna. Ukazuje pewne elementy anatomii ciała, na które małe dziecko nie powinno zbyt wcześnie patrzeć.
Akurat znam temat, bo w moim zawodzie dzieci trafiają na terapię po zbyt wczesnej inicjacji z oglądaniem anatomii.
Argument, że pozwala się dziecku patrzeć na maszyny zagłady, a ma się uwagi do niemal nagiej kobiety są nie trafione.
Dla dziecka taki model to taka "zabawka" fajnie pomalowana.
Ale jak zobaczy nagą kobietę to zacznie się seria pytań. A jak nie będzie odpowiedzi to dziecko zacznie szukać w internecie...
Jest taka jedna firma z południa, która "tworzy" wyjątkowo ordynarne figurki kobiet..z przesadnie zaznaczoną anatomią.
Argument, że w muzeum sztuki są takie, a nie inne rzeźby...serio? Średnio ogarnięty człowiek nie zabierze dziecka do takiego muzeum. Ono się tam zanudzi.
No, ale przecież sex sell.