wfm
Użytkownicy-
Liczba zawartości
22 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez wfm
-
Cześć. Wejdź na stronę http://mirknig.com/knigi/military_history/1181588585-photos-from-the-archives-polish-technics-in-germans-units.html i zobacz plik Photos from the Archives. Polish technics in germans units. Znajdziesz tam zdjęcia 7TP, C2P, C7P, TK, TK-3, TKS, WZ34. Pozdrawiam Witek
-
Cześć. T-55A z wykładziną antyradiacyjną. Pozdrawiam Witek
-
Cześć! Zdjęcia T-34/85 (wz. 1945 r.) produkcji Zakładu Nr 112 "Krasnoje Sormowo" w Gorkim, można znaleźć na stronie http://militarnepodroze.net/t34.html patrz Braniewo i Łódź. W 1944 r. w Zakładzie Nr 112 przystąpiono do prac modernizacyjnych czołgu T-34/85, ich głównym celem było poprawienie wentylacji przedziału bojowego podczas strzelania z armaty (zmieniono również konstrukcję wieżyczki dowódcy i dodano uchwytu na świece dymne). W tym celu rozdzielono wentylatory umieszczone na wierzy i jeden z nich przeniesiono nad działo. Czołg z takim układem wentylatorów został przyjęty do uzbrojenia w styczniu 1945 r. i był produkowany w Zakładzie Nr 112. Czołgi tego typu mogły trafić do polski z dostaw wojennych oraz niewielkich dostaw powojennych. Czołgi produkowane na licencji w Polsce oraz Czechosłowacji miały „klasyczny” układ wentylatorów (dostarczono nam starą dokumentację technologiczną). Natomiast instrukcja dostarczona do Polski, jako wzór do tłumaczenia, opisywała wariant z wentylatorami rozdzielonymi i takie rysunki znalazły się w naszej instrukcji. Ponieważ nie wiem jak na forum można zamieścić grafikę, wrzuciłem do schowka (adres poniżej) kilka rysunków i opis wentylatorów z instrukcji Panc. 163/62 Czołg T-34/85M (spakowane w zip 2,5 MB). http://narod.ru/disk/51615547001.144834794e7898c86fcaa46a626535dc/T-34-85M.zip.html Pozdrawiam Witek
-
Cześć! Wielkie dzięki za zdjęcia, a zwłaszcza numer seryjny wyrzutni. Opis zamieszczony przy eksponacie należy traktować z dużą rezerwą. Pozdrawiam Witek
-
11 batalion czołgów średnich JW 3613 Słupsk. Czołgi T-54A z łamanymi rurami powietrznymi do pokonywania przeszkód wodnych po dnie, wykonanymi specjalnie dla 7 DD. Łamane w celu umożliwienia desantowania z ODS-ów. W latach 70. rozpoczęto przezbrajanie na PT-76. Pozdrawiam Witek
-
Cześć! Wszystkie wozy dowódczo-sztabowe rodziny SKOT zostały zbudowane w oparciu o wersję S-260-2A (SKOT-2A) – przynajmniej tak wynika z instrukcji tych wozów. Spośród wozów dowódczych tylko R-2 i R-2M miały wieżyczkę z uzbrojeniem, pozostałe miały tylko zabudowę podwieżową z dodatkowymi szczelinami obserwacyjnymi zabezpieczonymi szkłem pancernym. Ruchomy punkt kierowania ogniem SKOT R-2A, SKOT R-2AM oraz późniejszy prototypowy SKOT R-2AMT z SKO "Topaz" – dowódcy pododdziałów artylerii pułku zmechanizowanego, Ruchomy punkt kierowania ogniem SKOT R-3A, SKOT R-3AM – szef artylerii dywizji, dowódca pułku artylerii, Ruchomy punkt dowodzenia SKOT R-2 (SKOT R-2B – bez systemu nawigacyjnego), SKOT R-2M – dowódca batalionu zmechanizowanego, Ruchomy punkt dowodzenia SKOT R-3, SKOT R-3M – dowódcy oraz szefowie sztabów dywizji i pułków Ruchomy punkt dowodzenia SKOT R-3Z – zastępca dowódcy dywizji ds. liniowych i szef saperów dywizji, Ruchomy punkt dowodzenia SKOT R-4 – szef rozpoznania dywizji oraz dowódca batalionu rozpoznawczego dywizji, Ruchomy punkt dowodzenia SKOT R-6 – dowódca baterii samobieżnych zestawów przeciwlotniczych ZSU-23-4 i S-1M. Pozdrawiam Witek
-
Co do Kędzierzyna-Koźla to masz rację. W książce „Służba Uzbrojenia i Elektroniki Śląskiego Okręgu Wojskowego. Historia, Tradycja, Współczesność.” Na stronie 181 zapisano (wspomnienia Andrzeja Kustry): „W 1981 roku zostałem wyznaczony na szefa Służb Technicznych – zastępcę dowódcy 37 pa 2 DZ w Kędzierzynie-Koźlu. Brałem udział w zabezpieczeniu szkolenia w SPR i Szkole Podoficerskiej oraz ćwiczeniach pododdziału pułku z udziałem żołnierzy rezerwy, zakończonych strzelaniami bojowymi na poligonach.” „W czasie strzelań na poligonie w Trzemesznie od palącego się w wyrzucanych po strzale łuskach prochu zapaliła się 122 mm shb 2S1 „Goździk”. Kierowałem akcją ratowniczą, w której uratowaliśmy dwóch poparzonych elewów.” W sprawie 12 DZ mam tylko taką notatkę – D. Faszcza „Z dziejów 12 Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej” – w pięciolatce 1976-1980 do jednostek dywizji trafiły pierwsze haubice 2S1. Pozdrawiam Witek
-
Cześć! Zaznaczam, że nie służyłem w „Goździkach”, a poniższe dane są oparte na rozmowach z żołnierzami oraz skąpych danych pochodzących z literatury. Według zgromadzonych dotychczas informacji służba w WP pierwszych „Goździków” mogła wyglądać następująco. Pierwsza bateria haubic – pod koniec 1972 r. lub na początku 1973 r. – trafiła do 22 pułku artylerii. Prawdopodobnie bateria haubic z tego pułku uczestniczyła w ćwiczeniach „Kraj-73”. Bateria ta następnie została przekazana do 11 pułku zmechanizowanego. Na początku 1974 r. następna bateria haubic trafiła do 1 Praskiego Pułku Zmechanizowanego w Wesołej. Haubice z tego pułku posiadały następujące numery taktyczne 8050, 8051, 8052, 8053, 8054, 8055. Właśnie te dwie baterie wzięły udział 22 lipca 1974 r. w defiladzie z okazji XXX-lecia PRL (zaprezentowano 12 haubic z fikcyjnymi numerami taktycznymi). Był to pierwszy publiczny pokaz tego sprzętu w skali całego Układu Warszawskiego. Dlatego na zachodzie haubica 2S1 nosiła nadane przez służby wywiadowcze NATO oznaczenie M-1974. Prawdopodobnie jesienią 1974 r. jedna haubica z 1 Praskiego Pułku Zmechanizowanego (nr 8055) trafiła do Torunia, gdzie była wykorzystywana do szkolenia podchorążych w WSO WRiA oraz elewów w Podoficerskiej Szkole Zawodowej Wojsko Rakietowych i Artylerii. Przejściowo haubica z 1 pułku o numerze 8053 była wykorzystywana w Wojskowym Instytucie Techniki Pancernej i Samochodowej w Sulejówku do testów poznawczych nowego sprzętu. Pod koniec 1975 r. lub na początku 1976 r. następna bateria haubic 2S1 trafiła do 12 Dywizji Zmechanizowanej, niestety nie wiem do której jednostki. Tak, więc można z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że do Polski sprowadzono z ZSRR jedynie 18 haubic (czyli jeden dywizjon). Na początku lat 80. piętnaście haubic zgromadzono w jednym doświadczalnym dywizjonie, który został wyposażony w zautomatyzowany dywizjonowy system dowodzenia 1W12 „Maszyna”. W skład dywizjonu wchodziło trzy baterie w każdej po 5 haubic 2S1. Dywizjon ten prawdopodobnie funkcjonował w strukturze 11 Drezdeńskiej Dywizji Pancernej, niestety nie wiem do której jednostki został przydzielony na zaopatrzenie (prawdopodobnie do 33 pułku artylerii). W połowie lat 80-tych dywizja ta, jako jedyna w WP została wyposażona w zautomatyzowany system dowodzenia związkiem taktycznym „Iksja”. Pozostałe trzy haubice znajdowały się w następujących jednostkach: - jedna haubica w Toruniu numer 9648, - jedna haubica o numerze 8050 „Cyrk” w Wesołej (1 pułk zmechanizowany), jako sprzęt pokazowy, - jedna haubica prawdopodobnie pod koniec 1979 r. została przekazana do Podoficerskiej Szkoły Artylerii w Kędzierzynie-Koźlu działającej przy 37 Łużyckim Pułku Artylerii wchodzącym w skład 2 Warszawskiej Dywizji Zmechanizowanej. Pozdrawiam Witek Zdjęcie „Goździka” z Torunia 1974 r. http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1ee5505d2ae73860.html
-
Cześć! Nie to jest tabliczka opisowa zasobnika. Tabliczka znamionowa wyrzutni powinna być umieszczona na ramie pojazdu bazowego prawdopodobnie w okolicy stołu startowego. Pozdrawiam Witek
-
Cześć! Piękne zdjęcia wyrzutni 9P117 w pierwszej wersji pochodzącej z 1968 r. z urządzeniem do samozaładunku rakiety 8K14. Wyrzutnia użytkowana tylko w ZSRR i w Polsce (6 sztuk w 3 Warszawskiej Brygadzie Artylerii z Biedruska). Czy istnieje możliwość odczytania (sfotografowania) tabliczki znamionowej wyrzutni z jej numerem seryjnym? Pozdrawiam Witek
-
Cześć! Czy ta instrukcja, to fragmenty wybrane z rosyjskiej instrukcji ISU-152M i K, czy być może pełna instrukcja działa ISU-152? Jeżeli to pełna instrukcja, to ja również się na nią piszę (wfmuszynski@mm.pl). Pozdrawiam Witek
-
To jest kadłub transportera SPG-2A służącego do budowy wozu dowodzenia ŁOWCZA. Pozdrawiam Witek
-
Cześć! To jest pierwszy prototyp wozu "Wolfram". Pozdrawiam Witek
-
Cześć! Jeszcze jedno uzupełnienie pierwotnie podwozie to prawdopodobnie służyło do budowy prototypu artyleryjskiego zestawu przeciwlotniczego „Promet”. Pozdrawiam Witek
-
To na pewno nie jest podwozie Strzały-10M. Jest to podwozie prototypu z wieżą od BWP-1. Pozdrawiam Witek
-
Jeszcze jedna korekta. Oczywiście pojazd bazowy to SPG-2. Model SPG-2A posłużył do budowy wozu dowodzenia „Łowcza”. Pozdrawiam Witek
-
Cześć! Przepraszam, ale zmyliły mnie niezbyt czytelne zdjęcia wnętrza wozu (dlatego potraktowałem go, jako przeróbkę na wóz dowodzenia). To jest typowy transporter rozpoznania inżynieryjnego TIR „HORS”. Pojazd został zbudowany na bazie Specjalnego Pojazdu Gąsienicowego SPG-2A. Pozdrawiam Witek
-
Cześć! Transporter inżynieryjny „DURIAN” przerobiony na wóz dowodzenia. „OPAL” to zupełnie inna historia. Pozdrawiam Witek
-
Cześć! Pokazany na fotografiach Goździk jest polską modernizacją opracowaną w Ośrodku Badań Uzbrojenia w Stalowej Woli w ramach tematu o kryptonimie „WOLFRAM”. Seryjne haubice w wersji morskiej były wykonywane w Wojskowych Zakładach Motoryzacyjnych Nr 5 w Poznaniu. Haubice te stanowiły wyposażenie jednostek desantu morskiego - 7 Brygady Obrony Wybrzeża, a później 8 Dywizji Obrony Wybrzeża, następnie trafiły do innych jednostek. Modernizacja polegała na: - zamontowaniu dodatkowych pływaków wypornościowych stanowiących jednocześnie ekrany hydrodynamiczne pędników gąsienicowych, - zastosowaniu reduktora pośredniego pochodzącego z transportera MT-LB wyposażonego w sterowany hydraulicznie lemiesz do samookopywania (dodatkowy odbiór mocy dla pompy hydraulicznej napędzającej pędniki), - wyposażeniu wozu w układ hydrauliczny sterujący i napędzający pędniki strugowodne (pompa hydrauliczna, rozdzielacz sterujący, silniki hydrauliczne pędników, zbiornik oleju, filtr oleju, ciśnieniowe przewody olejowe), - instalacji dodatkowych pędników strugowodnych, - instalacji kominków nad wlotami powietrza oraz wylotami spalin i powietrza (z układu chłodzenia), zabezpieczających przed zalewaniem wodą, - wykonaniu specjalnych uchwytów do mocowania lin cumowniczych (z prawej strony kadłuba). W wyniku modernizacji haubica „WOLFRAM” mogła pokonywać przeszkody wodne: - o dowolnej szerokości (oryginalna haubica 2S1 do 300 m), - o prędkości nurtu do 2,1 m/s (oryginalna haubica 2S1 do 0,5-0,6 m/s), - z prędkością maksymalną do 8 km/h (oryginalna haubica 2S1 do 4,5 km/h), - przy fali do 500 mm (oryginalna haubica 2S1 do 150 mm), - z pełnym wyposażeniem lądowym (oryginalna haubica 2S1 z amunicją zmniejszoną do 26 szt. oraz bez części wyposażenia z przedniego schowka). Pozdrawiam Witek
-
Ten TOPAS, to jednak jedna z wersji rosyjskiego wozu dowodzenia BTR-50PU. Czeskie wozy dowodzenia TOPAS R-2, R-3 i R-4 różniły się pewnymi szczegółami (np. miały boczne drzwi do przedziału bojowego, inne ukształtowanie płyt pancernych w górnej części przedziału bojowego, itp.). Czeskie wozy dowodzenia można obejrzeć na stronie http://www.csla.cz/. Pozdrawiam Witek
-
Grzegorz, dziękuję za odpowiedź, będę cierpliwie czekał. Witek
-
Cześć! Grzegorz zdjęcia są fantastyczne, ale mam jeszcze kilka pytań. Czy na tabliczce znamionowej wyrzutni jest oznaczenie 9P129M? Czy wśród wozów dowodzenia są wozy SKOT R-2AM? Czy do firmy dostarczono również stacje kontrolno-pomiarowe 9W819 i stacje obsługiwań technicznych 9W844? Czy wyżej wymienione stacje są w wersji 9W819M i 9W844M? Czy dysponujesz zdjęciami pulpitów 9W391 (pulpit operatora), 9W394 (pulpit wynośmy), 9W396 (naziemny cyfrowy przyrząd kierowania), 1W57 (naziemna cyfrowa maszyna licząca), AE1820-12 (pulpit przygotowania głowic specjalnych)? Pozdrawiam Witek
