rtx
Użytkownicy-
Liczba zawartości
106 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez rtx
-
Nos wyszedł nieźle, ale do pięknego modelu to jeszcze bardzo daleko... Malowaniem można wszystko efektownie popsuć.
-
Jednak stwierdziłem, że rzucę podkład - efekty poniżej. Raczej jest ok, poza paroma miejscami, które wymagają jeszcze przeszlifowania. Teraz pora na malowanie...
-
Samolot dostał skrzydeł i wreszcie zaczyna coś przypominać. Szpachli poszło niewiele - głównie na łączenie skrzydło - kadłub w przedniej części - tam spasowanie jest zaskakująco słabe. Przeszlifowałem też ten dziwny uskok za pierścieniem wlotowym, który Revell tu wysmażył. Chyba wyszło nie najgorzej, aczkolwiek ten kawałek muszę jeszcze psiknąć surfacerem. Pouzupełniałem jakoś przewody za kokpitem i posklejałem uzbrojenie (coraz bardziej podobają mi się bomby jako podwieszenie - a propos - na jaki kolor powinny być malowane?). Niedługo cała bryła powinna być gotowa.
-
Mogłem, ale byłoby mniej zabawy
-
Dołączę się do gratulacji. Fajne, niewymuszone brudzenie. Wyszedł bardzo klawo
-
Dam trochę podkładu na szpachlowane miejsce - powinno być OK. Całego raczej nie będę "podkładował", bo nie chcę zalać linii podziału blach, które są tu dosyć delikatne. Co do hostingu, to z reguły wrzucam na postimage, ale raz mnie coś podkusiło na zmianę...
-
Prace powoli idą do przodu. Wyrzezałem luki pod hamulcami aerodynamicznymi i powypełniałem je mniej więcej posiłkując się zdjęciami. Do prawego będę jeszcze musiał dorobić działko. Udało się zamknąć kadłub. Revell spartaczył część nosową, tworząc dziwne załamanie za pierścieniem wlotowym, więc musiałem napakować szpachli i będzie sporo szlifowania. Z tego, co widzę powyżej, nie polecałbym hostingu zdjęć iv.pl
-
Trochę popracowałem przy kokpicie. Tablicę jednak przemalowałem na turkusowo, ta czarna mi nie leżała. No i fotel skończyłem - na zdjęciach trochę to gargantuicznie wygląda, ale w rzeczywistości jest lepiej. Udało się również wkleić wannę w kadłub. Strasznie powoli mi to idzie... Jakość zdjęć słaba, ale mój aparacik nienajlepiej sobie radzi z makrem.
-
Dzięki za propozycję - w razie czego się odezwę (muszę przemyśleć sprawę). Ja w sumie lubię czerwone gwiazdy Przepraszam za post pod postem...
-
Hmm... Po czym wnioskujesz, że dużo? Bo jest wręcz przeciwnie. Na bokach kadłuba może tak to wyglądać, ale tam po prostu powierzchnia jest trochę nierówna (i tak zakryje ją wanna i boczne blachy).
-
Dzięki za namiary, ale z braku laku (kalek) będzie raczej wersja z czerwonymi gwiazdami. Kolor kokpitu też by się raczej nie zgadzał (Finowie mieli chyba szare, nie niebiesko-zielone).
-
Mała aktualizacja: pomalowałem drobnicę na kolor bazowy, na razie bez brudzeń itp. Kokpit jeszcze trzeba będzie poprawić.
-
Zasugerowałem się tym "zimnym krajem" w tytule warsztatu, a że w zestawie sa i kalki do Fina (nie, że namawiam, ale ciekawe malowanie ) to mi się wszystko skleiło w jeden kawałek ;) Z tymi blachami Edka, to masz racę - szmaragdowa wanna i czarny pulpit czołowy to przerost fiction nad science. Jak masz czarny pulpit, to pomaluj żywiczną wannę na szaro i będzie git. W zestawie pudełkowym są tylko kalki do ruska i enerdowca - z dwojga zdecydowanie wolę czerwone gwiazdy. Z kokpitem może być ciężko, bo wszystkie blachy do wanny są szmaragdowe, więc trudno będzie je przerobić na szaro. Już prędzej czarny pulpit na szmaragdowo - ale chyba nie podejmę się tego ryzyka, więc zostanie pewnie lekkie SF (ale żeby Eduard aż tak wtopił?). No, chyba że wykorzystam żywiczną tablicę, ale szkoda mi tej edkowej...
-
Typowe Never Ending Story ;) Golenie, jak piałeś, na kolor ciemnoszary, a z wnękami to loteria. Zestaw, który podałeś będzie dopuszczalny. Pytanie o kolor kokpitu mam - bo też masz dwie wersje do wyboru. Albo szary i czarny pulpit czołowy, albo niebiesko-zielony, tak jak na fragmentach blaszek, które już wkleiłeś. Podejrzewam, że chcesz robić fina, więc raczej pierwsza opcja. Fotel szaro-niebieski. Możesz przejrzeć mój warsztat z F-13 tu na forum, podobne rozterki miałem do Twoich No, nie fina - pudełkowego ruska (najchętniej zrobiłbym naszego, ale nie mam kalkomanii). Co do kokpitu to mam pewną wątpliwość - na sieci znalazłem albo wersję szaro (wanna) - czarną (pulpit) albo w całości szmaragdową. Tymczasem Eduard dał blachy do wersji szmaragdowo (wanna) - czarnej (pulpit), a z taką nigdzie na fotkach się nie spotkałem, więc nie wiem, czy nie będzie to SF... W ogóle niektóre blachy Edka z tego zestawu to nieporozumienie, że nie wspomnę o tym, że numeracja blaszek nie zgadza się z numerami w instrukcji, chociaż po kształcie można oczywiście dojść do tego co jest co.
-
Mały upgrade - dodałem okablowanie goleni podwozia. Podwozie przednie muszę i tak przerobić, bo niestety sporo odbiega od oryginału.
-
Żeby nie było, że nic się nie dzieje. Na razie powycinałem i obrobiłem całą drobnicę plastikową (głupia sprawa - wszystko zmieściło się w pudełku od zapałek i jeszcze sporo wolnego miejsca zostało) i zacząłem dodawać blachy. Kokpit to będzie kombinacja żywicy z blachami. Strasznie wkurzający jest srebrny kolor tworzywa - ciężko nieraz stwierdzić, czy powierzchnia jest już gładka, czy dalej wymaga szlifowania. Przepraszam, za mierną jakość zdjęć, ale skrócili dzień i wyszły dosyć ciemne, no i za opiłki też przepraszam... Mam takie pytanie do specjalistów - jaki kolor powinny mieć golenie i wnęki podwozia? W sieci znalazłem zdjęcia, na których golenie są z reguły ciemno-szaro-niebieskie, a wnęki raczej szaro-brunatne, ale czy to nie powinien być ten sam kolor? Być może w różnych krajach różnie z tym bywało?
-
Klasa 1 - Samoloty i śmigłowce Specjalna 1 - Najlepsza relacja z prac warsztatowych Specjalna 3 - Najlepsza interpretacja tematu konkursowego Witam! Szanse na to, że zdążę ukończyć model w wymaganym czasie są znikome (tym bardziej, że w międzyczasie kończę mordować Iła-28), ale chociaż zacznę . Sam model to dobrze znany Mig-21 F13 z Revella w skali 1/72 - zresztą jeden taki został już do konkursu zgłoszony. Dlaczego w konkursie zimowym? Cóż, nie będę chyba specjalnie oryginalny. Po pierwsze to sztandarowy, i dla mnie jeden z najbardziej rasowych, myśliwiec zimnowojenny. Po drugie - planuję wykonać go w barwach państwa, w którym padały i padają (choć teraz to już nieco inny kraj) rekordy zimna - ZSRR. A wśród wielu wojskowych NATO w czasach zimnej wojny samoloty (i nie tylko) z czerwoną gwiazdą mogły budzić zimne dreszcze... Chociaż akurat ten drugi powód ma też swoje dosyć prozaiczne wytłumaczenie - nie mam polskich oznakowań (w Polsce zresztą też bywało / bywa zimno). A na początek obowiązkowy inbox modelu wraz z dodatkami (blachy Eduarda, żywica Pavli):
-
Gratuluję tematu, nie zazdroszczę modelu. Wiem coś o tym, bo sam męczę się z nim od dłuższego czasu. Masa błędów w modelu jest straszliwa i zniechęca do roboty - szczególnie jeśli porówna się model ze zdjęciami samolotu. Dokupiłem blachy i dorabiam mnóstwo elementów, poprawiam co się da (te żałosne komory podwozia! - główne za głębokie, przednia nie istnieje, kabina wieje pustką), ale i tak jest to dno... Naprawdę nie wiem, dlaczego nie da się zrobić poprawnego modelu Iła-28 w 1/72, mimo że taki samolot znajduje się w prawie każdym muzeum lotnictwa na świecie (a w Chinach to już chyba szczególnie nie powinien to być problem).
-
Fajny. Budzą się wspomnienia, bo to chyba był mój pierwszy model sklejony w wieku lat około sześciu, a potem jeszcze kilka razy i zawsze miałem problemy z geometrią. Trochę mało dałeś zdjęć (i za małych) - uprasza się o widok od dołu. Co do modelu - troszkę delikatnego brudzenia / wash bardzo dodałoby mu życia.
-
Dzięki wszystkim za przyjazne komentarze. Miło mi, że odgrzaliście trochę tego kotleta. Modelsvit robi naprawdę dobre modele - ten Su-17 w porównaniu z Iłem-28 z Trumpetera, nad którym się teraz morduję, to jak niebo i ziemia. Nie mogę się doczekać, kiedy Modelsvit wypuści E-152M - kwintesencję latającej rury.
-
Straszny brzydal (samolot - bo model ładny). Bardzo fajnie sponiewierany - podobają mi się przetarcia do gołej blachy - napisz coś więcej, jak to zrobiłeś. Taki model w tydzień? Podziwiam - mnie ze dwa tygodnie zabrałoby samo malowanie.
-
Dziękuję za wyrazy uznania Amodele rzeczywiście do łatwych nie należą, ale za to jaka jest satysfakcja, jak udaje się coś z tego sklecić. Poza tym nikt inny pewnych tematów nie robi. Model cały szary, malowany Humbrolem H127. Wash na kołach i podwoziu był - na podwoziu jest raczej widoczny, natomiast na obudowach działek rzeczywiście nie było washa - były przyklejane na samym końcu - muszę poprawić.
-
Fajny, chociaż trochę zbyt sterylny. Szczególnie podwozie mogło dostać trochę brudku. Opony są gumowe? - widać na nich takie nadlewki na środku bieżnika.
-
Witam serdecznie! Chciałbym zaprezentować nieco niszowy temat - Miga-9 ulepionego z zestawu Amodela. Wyjątkowo topornego zestawu zresztą, nawet jak na tego producenta: koszmarne nadlewki, powierzchnia plastiku jakby celowo poryta jakimś ostrym narzędziem, pancerne oszklenie, kalkomanie nadające się do śmietnika (grube i na matowym filmie). Plusem jest to, że jak już się uda wystrugać wszystkie części, to ich spasowanie jest nawet niezłe (pomijając strefę łączenia skrzydła-kadłub), a sam model chyba nieźle odzwierciedla rzeczywisty samolot. Zapraszam do podziwiania
-
Śnieg ciekawy, ale wielkie sople (to chyba są sople?) na krawędziach skrzydeł i stateczników nie przekonują mnie - wyglądają, jakby podpierały samolot. Koła strasznie krzywo przyklejone - popracuj nad takimi szczegółami, bo psują końcowy efekt. Ogólny plus za fajną dioramkę.
