Witam!
Do tej pory byłem tylko biernym obserwatorem, czerpiącym ze zdroju modelarskiej wiedzy i doświadczeń płynących z tych tu relacji ;) Postaram się choć trochę zmienić te proporcje i oddać coś od siebie.. A że jest to również moja pierwsza relacja na Szanownym Forum, to ukłony dla wszystkich
Do konkursu postanowiłem "wrzucić" radziecki szybowiec desantowy konstrukcji Gribowskiego - G-11.
Jest to konstrukcja, która powstała po ataku Niemiec na ZSRR. Skonstruował go Władimir Gribowski w lipcu 1941.
Pierwsze szybowce zbudowano jeszcze w tym samym roku. Otrzymały one oznaczenie G-11, od ilości przewożonych żołnierzy (dziesięciu żołnierzy + pilot). Produkcję prowadzono w Szumierlii (w Czuwaszji),
w zakładzie nr 494 we wsi Kozłowka i w Riazaniu.
Szybowce G-11 produkowano aż do 1948. Wyprodukowano w sumie około 500-600 szybowców.
Inbox:
Szybowiec desantowy G-11 (Gr-29) został wydany przez Przedsiębiorstwo "Politechnika" z Rostowa nad Donem za daaaaawnych chyba czasów, bo instrukcja jest zżółknięta i rozlatuje się w rękach, plastiku nikt w formy nie żałował, a cena całości wynosiła jedyne 3 ruble 90 kopiejek.. I nie były to raczej ruble transferowe ;)
Model w skali 1/72 otrzymałem bez pudełka, zawinięty w "gustowny" foliowy woreczek, skrywający wcześniej męskie gacie . Lecz zamiast obrazka na woreczku pozwolę sobie pokazać oryginał (replikę?) szybowca.
(zdjecie ze strony http://pomnite-nas.ru)
A tu reszta:
Przeczesałem internet, i nawet w części pisanej cyrylicą niewiele można znaleźć materiału na temat tego szybowca - kilka miernej jakości fotek pomnika i plany z Modelist-Konstruktora -> http://hobbyport.ru/avia/g_11.htm
Co ciekawe - po zmniejszeniu planów do rozmiarów modelu (z zachowaniem proporcji rzecz jasna) okazuje się, że całość nawet ładnie ze sobą pasuje.
Na początek postanowiłem odchudzić trochę wypraski z nadmiaru plastiku, a że nadlewek było sporo za grubo, to pierwsza obróbka przypominała zabawę z wakuformami. Szlifowanie, szlifowanie, szlifowanie... Ze skrzydeł dodatkowo zeszlifowałem gruby pas plastiku będący łączeniem skrzydła z centropłatem. Zastąpię go czymś bardziej "finezyjnym". W kadłubie pozostaną jedne drzwi otwarte, więc dorobię również wręgi i podłużnice. Tudzież ławki i kabinę pilota. Bo coś niecoś tam jednak widać.
Stan na dziś:
Pozdrawiam!
Przemek