Skocz do zawartości

slavko

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    99
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez slavko

  1. Czołem Panowie! Dziękuję bardzo i przepraszam za brak odzewu. Przez dłuższy czas szukałem przyczyny, dlaczego nie mogę właściwie nigdzie wrzucać zdjęć i się udało dopiero teraz, nie wiem, jakim cudem... Co ciekawsze, po interwencji Reflecta (dzięki!) linki po skopiowaniu inaczej wyglądają, niż kopiowane wcześniej w ten sam sposób... Różnica była jedynie taka, że tym razem nie zalogowałem się do googla... Wracam do opowieści o kanonierce i budowie dioramy: Z wręgami pracowałem podobnie jak modelarze kartonowi. Wycinam gotowe kształty z takiej płachty jak poniżej: Później przyklejałem wycięty szablon do polistyrenu: Po wycięciu, jak wcześniej wspominałem, na kolanie w dość odludnym miejscu, wyglądało do tak: Po szlifowaniu i klejeniu szkielet jest gotowy: Obecnie stał kanonierki wygląda tak: Są wycięte i przygotowane do klejenia burty i pokład. Powycinane zostały ściany kazamaty, które czekają na klejenie i zamontowanie oświetlenia. Tego jednak nie mogę na razie zrobić, ponieważ nie mam jeszcze wszystkich części składowych: włącznika, pojemnika na baterie, okablowania, a co najważniejsze: odpowiedniej lutownicy. Ale to na dniach. Jak tylko znajdę czas Na razie są pierwsi załoganci: Kapitan artylerii Władysław Jasik, który będzie doglądał haubicy: Oraz mechanik z Warsztatów Portowych Marynarki Wojennej w Pińsku, który czuwa nad całą budową: To na razie tyle. Póki nie dojdą do mnie zamówione elementy, a przede wszystkim tafla lodu, budowa stoi, więc zajmuję się Schreckiem. Ale to w innym wątku. Pozdrawiam Slavko
  2. Cześć, Postępy były, ale niewielkie ponieważ znów praca mnie wygoniła poza Kraków, więc pracuję dosłownie na kolanie. Na razie przygotowany jest tylko szkielet kanonierki i trwają prace nad schematem oświetlenia jednostki. Będzie pięknie się świecić Z wręgami pracuję podobnie jak modelarze kartonowi. Wycinam gotowe kształty z takiej płachty jak poniżej: Następnie naklejam na polistyren przy pomocy papierowej taśmy i wycinam. A tak wyglądają po wycięciu. W tym przypadku niestety nożyczkami na kolanie, ale czeka je jeszcze szlifowanie (nie licząc kilu, bo i tak dna nie będzie). Po szlifowaniu i złożeniu wygląda tak: Dobrałem też z zapasów i dzięki zakupom część załogi: - kapitan artylerii Władysław Jasik będzie z zestawu Ścibora - inżynier z WPMW z zestawu Preisera - i dwóch marynarzy z zestawu załogi U-boota z CMK Teraz krótko skąd w Kierownictwie Marynarki Wojennej pojawiło się zielone światło dla budowy kanonierek.Taką potrzebę zauważył w połowie lat 20. generał Józef Rybak - generał inspektor flotylli ze strony Ministerstwa Spraw Wojskowych. Zauważono, że Flotylla Pińska nie posiada okrętów mogących operować na płytkich dopływach Prypeci, które były ułożone rokadowo w stosunku do hipotetycznej linii frontu przeciwko ZSRR. Problem był o tyle istotny, że na niektórych odcinkach Horynia, Styru, czy Jasiołdy mogły poruszać się jedynie okręty o niewielkim zanurzeniu oraz posiadające napęd, który byłby niewrażliwy na zanieczyszczenia błotnistych i zarośniętych rzek. Było to też o tyle kluczowe, że doliny tych rzek były błotniste, bez rozwiniętej sieci dróg bitych stąd w przyszłej operacji obronnej lub zaczepnej praktycznie można było wykluczyć wsparcie artylerii lądowej. Jedyną szansą, aby piechota otrzymała wsparcie artyleryjskie w rejonie Horynia, czy Styru były okręty Flotylli Pińskiej. Pierwsze przymiarki do utworzenia dywizjonu okrętów dopływowych podjęto po przejęciu dowodzenia nad Flotyllą przez kmdr. ppor. Witolda Zajączkowskiego (25.02.1927 r.). Wówczas, po wnioskach inspekcyjnych gen. Rybaka, podjęto prace nad nową organizacją flotylli i planem mobilizacyjnym, który później został nazwany S 26/27. W styczniu 1929 roku została zatwierdzona przez szefa Sztabu Generalnego nowa organizacja Flotylli Pińskiej (zmodyfikowany plan S 26/27), w której znalazła się pozycja: "V dywizjon statków dopływowych" w składzie 2 statków uzbrojonych, 2 grup barek uzbrojonych - kryp artyleryjskich oraz grupa kutrów uzbrojonych, które miały te krypy holować na pozycje bojowe. Statki uzbrojone miały pochodzić z mobilizacji taboru cywilnego. Jednak po pobieżnej inwentaryzacji taboru rzecznego na Pinie okazało się, że większość jednostek cywilnych nie nadaje się do tej roli. Natomiast po ustaleniu nowej organizacji rozpoczęto prace koncepcyjne nad krypami artyleryjskimi, które miały w przyszłości stać się kanonierkami typu "Z". Na razie to tyle Jeśli zanudzam, to dajcie znać Pozdrawiam Slavko
  3. Dzięki @neptun1939. Mam wszystkie publikacje, jakie ukazały się w Polsce i kilku innych krajach na temat FRMF, akurat WLU Borowiaka jest z tych zbiorów najsłabszym ogniwem. Ewidentnie panu Borowiakowi, mimo że inne jego publikacje są świetne, te książki zupełnie nie wyszły i są tragicznie słabe. Jedynym plusem są zdjęcia, które w większości nie były wcześniej publikowane. Przy budowie opieram się na archiwach rosyjskich i rysunkach EPRONU z wydobycia okrętu jesienią 1939. A polistyren w Exito. 2mm kosztuje chyba 2 PLN. Pozdrawiam Slavko
  4. Klasa 5 - Dioramy Specjalna 1 - Najlepsza relacja z prac warsztatowych Specjalna 3 - Najlepsza interpretacja tematu konkursowego Specjalna 4 - Najlepszy model w barwach Polski Czołem! Za model kanonierki typu "Z" brałem się od dłuższego czasu, jednak nijak nie miałem motywacji, aby się nią zająć. Tym bardziej, że źródła są skąpe, materiału zdjęciowego jak na lekarstwo, a większość dokumentów, albo zaginęła, albo znajduje się gdzieś w przepastnych rosyjskich archiwach (o czym dalej). W odzyskaniu motywacji pomógł bardzo Kolega Jacek Korjat, który opracował kartonowy model "Zuchwałej" w 1:100. Przy okazji okazało się, że startuje konkurs, więc stwierdziłem, że lepszej motywacji mieć już nie będę i nawet jeśli nie zdążę przed końcem, to i tak model będzie w końcu zrobiony. Diorama będzie przedstawiać ORP "Zuchwałą" i, o ile czas pozwoli na budowę kawałka krypy, przycumowaną do krypy mieszkalnej K-20, ostatniego dnia zimy 1939 roku. Tego dnia oficerowie dowodzący jednostkami flotylli otrzymali rozkaz przygotowania ich do kampanii. 23 marca 1939 roku ogłoszono w Flotylli Rzecznej Marynarki Wojennej w Pińsku stan gotowości bojowej. Na makiecie będzie ukazany poranek, kiedy marynarze i pracownicy Warsztatów Polowych MW w Pińsku rozpoczęli przygotowania okrętów do działań, mimo że Pina skuta była jeszcze lodem. Jak się rzekło, podstawą będzie prototypowy model autorstwa Jacka, który przeskalowałem do 1:72. Będzie to równocześnie budowa, dzięki której będziemy wprowadzać poprawki, do i tak świetnego modelu Jacka. Obejmą one w niewielkim stopniu kazamatę i wieżę artylerii głównej. I samo prowadzenie warsztatu. Tu niespodzianka: Postaram się publikować w każdym większym poście szkice rozdziału o kanonierkach "Z" przygotowywane do książki "Rzeczne pancerniki. Polskie monitory i kanonierki opancerzone", która, jeśli CAW pozwoli, ukaże się w przyszłym roku. Tyle zapowiedzi. Sam model będzie wykonany z polistyrenu. Tutaj inbox świeżo mytego z kociej sierści: Kolejne elementy składowe (figurki kapitana artylerii Władysława Jasika, dowódcy okrętu i jednocześnie dowódcy Grupy Kanonierek, marynarzy i pracowników WPMW, itd), będę pokazywał na kolejnych etapach budowy, ponieważ jeszcze nie wszystko do mnie dotarło. To by było na tyle. Jutro pewnie pierwsze postępy. Pozdrawiam Slavko
  5. A teraz? Dzięki wielkie Jarku, to tym zdjęciu mówiłem Na "Do broni" jest również jedno ze zdjęć z pobojowiska. Jeszcze jedno jest w którejś z książek o 10 BK. Pozdrawiam Slavko
  6. Poszukam w domu, w którejś z książek mam to spod Lubonia. Ale google też pomaga:Zdjęcie z kawalerzystami jest na odkrywcy. Pozdrawiam Slavko
  7. A czym się różniła wersja polska? Podobno właśnie od Niemców je mieliśmy... Mieliśmy mieć, ale nie mieliśmy, chyba, że potraktować wjazd wrześniowy, jako "dostawę" sprzętu. Nigdzie nie ma wzmianki o tym, że Niemcy dostarczyli nam Pragi za tranzyt do Prus. Czasu zabrakło Błagam Cię, sprawdzaj te swoje informacje, bo za każdym razem z taką pewnością mówisz, że jeszcze sam bym uwierzył, gdybym nie wiedział. Są dwa lub trzy zdjęcia Prag na pobojowisku pod Luboniem, a też kojarzę jedno z żołnierzami 10 BK na pace z polską rejestracją wojskową. Więc były. Pozdrawiam Slavko
  8. W wiadomości dostałem jeszcze sakramentalne: "Jeśli potrafisz lepiej, to proszę bardzo zrób" Szkoda, że nie pokazują innych swoich produktów, a jedynie grafiki 3D. Artur pisał o innych ichnich wypustach na podobnym poziomie, więc chyba to u nich norma... :( Przy kasie nie byłem, ale się skusiłem i teraz żałuję. Widząc, jak to wygląda odechciewa mi się robienia tego modelu. Właściwie łatwiej całą łajbę zrobić od podstaw. Znane są mi jedyne 4 zdjęcia tego kutra. Na jednym widać ładnie całą kazamatę. Na pozostałych są zbliżenia dziobu i rufy. Model ma prawidłowe wymiary i to chyba jego jedyna zaleta. Dość spora dokumentacja jest w archiwum w Budapeszcie, łącznie z planami stoczniowymi. Planuję się tam wybrać, ale to jeszcze odległa pieśń. Pozdrawiam Slavko
  9. Artur, taka też była moja reakcja Niestety w sieci nigdzie nie było in-boxa, więc postanowiłem zaryzykować, bo skąd mogłem się spodziewać, że tak można spaprać żywiczny model? No i zamówiłem w sieci. Po otwarciu pudełka o mało nie zszedłem na zawał Producent jakość tłumaczy tym, że... wyprodukowali zaledwie pięć modeli tego kutra, więc może on być niedoskonały... O innych ciekawostkach, które usłyszałem nie napiszę, ale chyba się obrazili po tym, jak wrzuciłem in-box na Braille Scale Modeler... Pozdrawiam Slavko
  10. Cześć! W 48 nigdy nic nie lepiłem, więc niestety nie poratuję... :( Jednak przynajmniej jeden kozak został, tak jak obiecałem ;) Koń jest pomalowany mieszanką 10:1 rdzawego i ciemnobrązowego Pactry, a na to nałożona jest satyna. Połysk to efekt na zdjęciu. Na innych tak tego nie widać. Fala dziobowa jest i to całkiem spora Musiałem ukryć połamaną stewę dziobową. Na dwóch pierwszych zdjęciach nieco ją widać. Jej szczyt jest bardziej zielonkawy, niż pozostała część wody. Co do rufy, masz rację. Muszę to poprawić i bardziej urozmaicić kolorystykę. Dzięki wielkie Pozdrawiam Slavko
  11. Cześć! Dziękuję bardzo Woda nie pasuje, ponieważ w realu jest mało transparentna i wielowymiarowa. Widać, że jest to pomalowana modelina pociągnięta kilkoma warstwami lakieru. Tutaj właśnie wychodzi moja nieumiejętność robienia zdjęć... Ramka jest w rzeczywistości wąska. Maksymalna szerokość to 1,5 cm. Tam, gdzie jest woda około 1 cm. Z figurasów i pokładu jestem najbardziej zadowolony. Muszę poprosić jakiegoś kumatego fotografa, żeby zrobił dobre zdjęcia, to wówczas wrzucę jakieś lepsze Pozdrawiam Slavko
  12. Czołem, Po latach budowania modeli bez podstawek, zdecydowałem się zrobić dioramę. Do tej pory wszystkie dioramowe techniki ćwiczyłem na winietkach pod różnego rodzaju pojazdy i samoloty. Stwierdziłem, że już na tyle dobrze mi to wychodzi, że warto się zająć czymś większym. I oto poszło: Kuter patrolowy niemieckiej Flotylli Dunajskiej w czasie operacji "Rösselsprung", która miała na celu zlikwidowanie jugosłowiańskich partyzantów i pojmanie marszałka Tito. Sam model kutra to świetny żywiczny model CMK, podobnie jak marynarz na rudie, marynarz na sterze i koń są Revella, Kozak jest składakiem z Revella, Zvezdy i czegoś jeszcze. Są jeszcze jakieś dodatki z Ceasara (radiostacja), Eduarda (km), Airesa (siatka maskująca) i Zvezdy (opony, elementy z ramek do podstawy km). Rośliny są z Polaka, Fredericusa Rexa, Nocha, sznurków konopnych, a pnie z komosy. Z góry przepraszam za zdjęcia. Nie umiem ich nijak robić... Wszystkie foty w naturalnym świetle bez kombinowania. Z budowy: Całą relację znajdziecie http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=90&t=47194&start=15 Ogólny wygląd: I trochę detalu: I to na razie tyle. Aparat wyjechał, więc więcej zdjęć na razie nie będzie, ale w przyszłości coś dorzucę. Tak, jak pisałem w warsztacie. Z wody jestem średnio zadowolony (w dodatku na zdjęciach nie uchwyciłem koloru... ). Za to najbardziej z malowania desek dziobówki, kamieni i całej zieleniny. Reszta wyszła całkiem nieźle, ale bez szału. Pozdrawiam Slavko
  13. Czołem! Zakupiłem to cudo już dość dawno temu, ale nie było mi po drodze, żeby go obfotografować. Jednak w końcu wypada, choćby ku przestrodze, ponieważ nie ma nigdzie w sieci inboxa tego modelu, a ktoś może się pokusić i kupi kota w worku, tak jak i ja. A szkoda prawie 300 pln wywalać w błoto. Model Hunor Product o numerze 72098 to węgierski opancerzony trałowiec rzeczny PAM-21, opisany przez producenta jako "Hungarian WWII Danube River Monitor". Cóż, lepiej wygląda monitor, niż trałowiec... Po otworzeniu solidnego pudełka zobaczymy całą masę wypełniacza i cztery elementy kadłuba, a także instrukcję i woreczek z częściami. Części kadłuba wyglądają całkiem nieźle. Gładkie, delikatne. Nieco gorzej z częścią podwodną, ale mnie to i tak nie tyczy. Niestety na rufie zionie dziura, a wlewki mogą co niektórych przerazić Kazamata pancerna już nie wygląda tak dobrze. Jest cała w kaszce, którą będzie można łatwo zeszlifować, ale wówczas pożegnamy się z nitami, których i tak jest za mało. Do tego włazy są pozalewane grubą warstwą żywicy. Pozostałe części znajdują się w gustownym woreczku. Z którego wysypały się pozalewane części, odłamane fragmenty elementów itp. Generalnie żałość i smutek To mają być włazy na kazamacie. To coś, co bardziej przypomina owoc granatu, to mina. Nadaje się do zeszlifowania, a detale do dorobienia. To mają być wózki minowe... To, że krzywe są te maszty, to jeszcze ok. Ale są połamane z całą masą przesunięć formy... Uzbrojenie artyleryjskie: Detale pokładu: To tyle. Jeśli ktoś chce się bawić w dorabianie całej masy detali, szlifowanie, szpachlowanie i jeszcze raz dorabianie, a do tego ma do wydania 300 pln, to serdecznie polecam. Ja czekam na wenę, żeby się za niego zabrać Pozdrawiam Slavko
  14. Dzięki wielkie! Co do wody, to niestety na żadnym ze zdjęć nie udało mi się złapać odcienia najbardziej odpowiadającego realiom. Chyba najbliższe prawdzie jest ostatnie, gdzie woda, jest brązowo-zielona. Co nie zmienia faktu, że z wody jestem najmniej zadowolony. Za to najbardziej z malowania desek dziobówki, kamieni i całej zieleniny. Reszta wyszła całkiem nieźle, ale bez szału. Pozdrawiam Slavko
  15. Czołem! Nie było mnie, ale kuter jest skończony Z rzeczy dorobionych na kutrze: - Na kutrze pojawił km z Eduarda z dorobioną kolbą oraz podstawa do niego zrobiona z 5 elementów. - Bumsztak na burcie, który ma ukryć tymczasowy brak knagi, która radośnie wyfrunęła gdzieś w czeluści pokoju. - Siatka maskująca z gałęziami. - Mapa Dunaju, książka o okultyzmie i Völkischer Beobachter z kwietnia 1944 roku. - Przerobiony marynarz z Revella na sternika + czytający marynarz z CMK. - Bambetle na rufie Na dioramie: - Pododawałem trawę z włókien lnianych, liście, trochę podrasowałem krzaczki i... złamałem parę gałęzi drzewa - Dodany został koń z , oraz wiadro z potworem Frankensteina złożonym z trzech różnych figurek, trzech różnych firm: Revella, Ceasara i... nie mam pojęcia skąd wziąłem mu ręce. Foty robione w naturalnym świetle. Reszta zdjęć wkrótce w galerii. Pozdrawiam Slavko PS. Dlaczego, mimo że zdjęcia są tego samego rozmiaru, to mi się tak rozjeżdżają..?
  16. Proszę bardzo, choć powiem Ci, że dawno nie byłem na tym wątku i nawet nie wiedziałem, że jest już model Linza zaprojektowany Muszę nadrobić zaległości. Powodzenia zatem i czekam na efekty! Slavko
  17. Cześć! Jest to siatka fototrawiona z parta bodajże. Na fotce jedynie przymierzałem ją. Teraz wygląda nieco bardziej naturalnie, ale muszę jeszcze dorzucić jeszcze jakieś gałęzie, żeby było lepiej Artur, generalnie to się całkowicie nie opłaca. Pinasa miała 11,5 metra, a Linze 13,75, do tego były węższe o 40 centymetrów. Kadłub w modelu CMK jest jednolity, więc musiałbyś w żywicy skrobać wszystko od podstaw, dosztukowywać, przerabiać pokład, itd. Widziałem natomiast, że ktoś prawdopodobnie z Gdowa robi Linza w 1:72 od podstaw. Tylko nie pamiętam na jakim forum to było. Chyba mam gdzieś maila do niego, to może uda się wyciągnąć plany. Sam chętnie bym zrobił albo jakiegoś Linza, albo któryś z kutrów meldunkowych. Na razie zbieram kwity na kanonierkę typu "Z". Tutaj jest budowa od podstaw, ale nie do końca jestem przekonany co do kształtu kazamaty, więc opracowuję swoje plany: http://www.konradus.com/forum/read.php?f=1&i=270307&t=260645 W każdym razie można by było na Konratusie popytać, bo sporo ostatnio się wysypało modeli jednostek rzecznych. Woda w tym przypadku jest zrobiona z plasteliny, którą pomalowałem akrylami na odpowiedni odcień, a później pokryłem kilkoma warstwami lakieru błyszczącego. Bardzo prosta sprawa A co do dioramy, to jedynie raport słowny, bo nie mam możliwości ostatnio zrobienia zdjęć... Figurki skończyłem, w tym kozak i jego koń. Kuter czeka jedynie na km i detale kabiny radio, a całość na zrobienie zdjęć. Ale to chyba dopiero w weekend. Pozdrawiam Slavko
  18. Dzień dobry Cyclon został złożony. Zdjęcia robione dosłownie 2 godziny temu, a od jutra będzie można go oglądać na żywo. Od godziny 15. wstęp do MLP będzie darmowy http://facet.interia.pl/galerie/caudron-renault-na-dzien-zwyciestwa-zdjecie,iId,1757316,iAId,153885 I fotki detali: Pozdrawiam Slavko
  19. Cześć, Finowie nie mieli możliwości go wyremontować. Problemem było to, że nie remontowali nigdy drewnianych samolotów, nie posiadają hangaru, w którym można by utrzymać reżim temperatury i wilgotności, a co może dziwić i funduszy na remont. Więc i woli do jego przeprowadzenia nie odczuwali. CR-714 na razie będzie eksponowany w takiej postaci, w jakiej przyjechał. Pod koniec wakacji powinna zacząć się renowacja. Slavko
  20. Cześć! Dziś o 18:10 na lotnisku w Balicach wylądował Hercules z CR-714 na pokładzie. Samolot trafi do MLP i będzie tam eksponowany od 8 maja do ... baaardzo długo, bo trafia do Krakowa w bezterminowy depozyt. Na dniach będzie składany, więc podrzucę więcej zdjęć. Na razie tylko te z Balic. Co ciekawe lakier, którym jest pokryty samolot jest w 100% oryginalny. Pozdrawiam Slavko
  21. Dzięki Panowie, Trochę mnie nie było, ale prace powoli posuwają się do przodu. Adam, w sumie nie było to złe. Jak zostawiłem na dłużej bardzo rozwodnione, to po wyschnięciu została bardzo fajna, gładka powierzchnia. Tylko trzeba uważać, żeby nie pojawiły się jakieś pyłki, bo później to wygląda tragicznie. Ostatecznie zrobiłem wodę z modeliny. Pomalowałem ją, położyłem kilka warstw błyszczącego lakieru i jakoś to wygląda Niestety w czasie usuwania water effect upaskudziłem kamienie, więc dziś musiałem pomalować je znów. Na razie pierwszą warstwą jasnej zieleni, a w najbliższych dniach będę to tonował brązami i ciemnymi odcieniami zielonego. Skończyłem również krzaczki, drzewa i trawę. Dosadziłem drzewo z komosy i siatki Polaka. Krzaczki i trawę z Fredericus Rex i sznurka konopnego. Plus trochę jakiegoś bliżej nieokreślonego zielska znalezionego na spacerze. W pracach dzielnie pomagały oba koty, przez co podstawowym narzędziem pracy była suszarka dmuchająca zimnym powietrzem Czekają mnie jeszcze figuranci, bambetle na rufę i uzbrojenie. Pozdrawiam Slavko
  22. Zatem czekam niecierpliwie Pozdrawiam Slavko
  23. Doskonale rozumiem, że rynek weryfikuje Choć sądzę, że na polskie kanonierki, czy monitory znaleźliby się chętni, podobnie jak na brytyjski M-15, czy przeróżne rosyjskie. Tak, czy siak trzeba by było "zbadać" rynek, bo nie ma sensu zaczynać bez tego... Pozdrawiam Slavko
  24. Marzą mi się jakieś rzeczne pokraki. Całkiem sporo takich dziwactw pływało, a dokumentacja jest w miarę dostępna. Np. "rzeczne lotniskowce" Pozdrawiam Slavko
  25. Dzięki bardzo! Staram się jak mogę. Woda już została przetestowana. W Exito zakupiłem Vallejo Water Effect i położyłem pierwszą warstwę. Niestety po zabarwieniu akrylami żel Vallejo staje się bardzo lepki i trudno się nim operuje. Generalnie klei się jak kiepsko zrobione ciasto i nie mam pojęcia, jak się tego efektu pozbyć. Właściwie uniemożliwia to uformowanie fal tak, jak chciałbym to zrobić. Macie może jakiś pomysł, na wyeliminowanie tego efektu? Bo wygląda to na razie tragicznie. Pozdrawiam Slavko
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.