Patterson
Użytkownicy-
Liczba zawartości
490 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Patterson
-
Eeeee... nie o to mi chodziło, może mało precyzyjnie się wyraziłem. Chodzi o to, że z jednej strony nie mają na czym wisieć. Każdy fartuch wsiał na dwóch zaczepach, a poszczególne fartuchy nachodziły na siebie na tych zaczepach. Przepraszam, że pozwoliłem sobie przerobić Twoje zdjęcie, ale zaznaczyłem o co mi chodzi. Za dużo obciąłeś.
-
Jak z pudełka to zwrócę tylko uwagę na za dużą szczelinę miedzy wieżą a kadłubem no i "lewitujące" fartuchy. Warto byłoby to poprawić bo razi przeokropnie.
-
Panther ausf.G na stalowych kołach jezdnych, Dragon 1:35
Patterson odpowiedział reggy → na temat → [M]Warsztat
Nie jestem taki pewny czy on ma stalowe koła. Ta plansza barwna w ogóle jest odrealniona. -nie ten okres produkcyjny, podstawą był piaskowy i standardowy 3 kolorowy kamuflaż fabryczny. - pojemnik na wycior nie jest zamontowany na tyle, został tam wrzucony razem z innymi elementami (np właz kierowcy) które po porzuceniu zostały luzem. Amerykanie przygotowali ten Pojazd do ewakuacji. Dwa rodzaje. Panthery używały tych samych 800mm kół co tiger I i Tiger B. Z tym, że w Pantherach nei było tyvh listewek pod śrubami łączącymi. Na fotce na kołach brakuje osłonek na piasty, dlatego zaczęły wyglądać podobnie, ale w zasadzie (brak listewek) to są te same koła. To ta sama produkcja co wyżej z firmowym gęstym kamuflażem jak na fotkach pojazdu fabrycznego które zamieściłeś na początku. złe koła, powinna być konfiguracja MAN-a Pojazd 221 jest świetnie obfotografowany, dużo widać, więc takiej ,aż dużej dowolności nie ma. Wiem bo go sam dłubię Pozdrawiam -
Warsztatowo modelik zrobiony jest schludnie, czysto i ze smakiem, naprawdę miło zawiesić oko. Niemiej nie byłbym sobą gdybym w temacie Panther nie zwrócił uwagi na kilka detali. Otóż dżentelmeni ci będą mieli naprawdę problem jak się znaleźć w Normandii. Pojazd wygląda na finalna produkcję zakładów MNH, kolorem bazowym powinien być zielony, a pojazd ten nijak nie mógł się znaleźć w Normandii bo jest to produkcja co najmniej ze stycznia 45. Druga sprawa to nie pomalowane wizjery i złe uniformy. Pozdrawiam
-
Te zacieki rdzy raczej mało efektowne, choc reszta bardzo fajna.
-
Witam Zapomniałem napisać. Tiger DML 3in1 +friule + blacha własna.
-
Jaki pył z budowy, tam nic nie budują tylko nadmiar ziemi wywozili i tak właśnie ciężarówki się pyliły, zresztą wszystko co tam chodziło tak się pyliło bo ziemia była straszliwie sucha. Nawet buty i spodnie miałem wypylone jak bym cały dzień tam ganiał, a tylko sobie przechodziłem :p
-
To kurz z polnej drogi. Nie trzeba jechać do Francji by go oglądać :> Wystarczy tydzień upału co miałem ostatnio przyjemność zaobserwować na pobliskiej budowie jak pięknie wykurzone wywrotki wywoziły zwały ziemi.
-
Mimo braku czasu coś tam dłubię. Ostatnio sie udłubało. Tiger 215 z 2./sPz-Abt 503. Francja - lato 1944.
-
A ostrzegałem. Te gąski to katastrofa.
-
Niestety DML idzie w masówkę i oprócz "bubli" merytorycznych zaczyna obniżać jakość. Wsadź toto do miski z ciepła wodą (nie wrzątkiem!!!), ma być tylko na tyle maksymalnie ciepła by bez bólu można było w tą wodę wsadzić ręcę, wiec nie gorąca i delikatnie nie, na silę tylko delikatnymi ruchami odginaj w drugą stronę
-
Jak tam mistrzu, gdzie Panthera?
-
W ramach skromnych wiadomości zawsze chętnie będę starał się wspomóc, może jakieś fotki się też trafią. Tamiya jest bardzo dobra, ma kilka swoich drobnych błędzików ale łatwych do eliminacji, a z blaszką Abera to prawdziwa perełka. Ponadto wszystko w niej pasuje idealnie, nie wspominając o świetnych, delikatnych detalach, jeśli obecnie myślisz o późnym wariancie to jest to najlepszy wybór, mnogość dodatków na rynku tylko się prosi by je kupić.
-
Tak i nie, na niektórych fotkach jakoś dopatrzeć się jej nie mogę (a na pewno ją ma bo to wczesne modele) natomiast na niektórych jest widoczna bardzo wyraźnie. Dlatego szczerze mówiąc nie mam pojęcia, trzeba by się wzorować na danym pojeździe. Akurat 314 ma ją widoczną. Co do modelu, to ja siedzę tylko w 35tce. Wymienione babole wychwyciłem ze zdjęć twojego modelu kwestia dotyczy oczywiście konkretnie 314-tki, bo istnieją inne JP w której część wymienionych uwag nie dotyczy, np późniejsze produkcje gdzie zadek wozu będzie już dobry bez przeróbek. Zależy od pojazdu który się buduje. Wczesne JP , a w ogóle Panthery mają to do siebie, że są mocno zawirowane. Konfigurację jaką przedstawił DML istniała (no poza tymi wlotami), ale to późniejszy model nie pasujący do wozu 314. Model 9016 powiadasz, swego czasu go zrobiłem, nawet jeszcze Boxart wisi u mnie na ścianie. Tak z pamięci na szybko to mogę powiedzieć, że bryła wozu jest skopana, jest to raczej nei do poprawienia, bo trzeba by praktycznie cała nadbudówkę zrobić od nowa. Ale nie jest to jakoś specjalnie widoczne, dopiero gdy się postawi obok JP Tamiyi widać rozniecę. Ma tez kilak drobnych błędów na przedziale silnikowym, łatwych do poprawienia oraz kilak grubszych na tylnej płycie i chyba złe koło napinające. Ahh i jeszcze, tuba na wycior z tyłu to nie jest cechą charakterystyczną pojazdów późnych produkcji , tylko z s.Pz.Jg.Abt. 654. Seryjnie nigdy jej tam nie umieszczano.
-
Ano :p jest to jeden z pierwszych modeli jakie sklejałem w 1/35. Pierwszym była Panther D tej samej firmy, drugim JP także Italeri ale to było juz lata temu. Szkoda, ze jakos ostatnio nie można dostać JP , był to pierwszy model jaki dostałem w tej skali od mojego ojca. Chętnie bym powrócił w sentymentalną podróż i po latach jeszcze raz go zrobił. art1992 Dorzucaj do pieca, jestem ciekaw postępów. Myślałeś już może nad gąskami?
-
Witam No niestety szkoda, że to kamo wyblakło, dodatkowo widzę dałeś oznaczenia z 3 kompani s.Pz.Jg.Abt. 654 dowódcą której był feldwebel Carstens. Niestety jego wóz to nieco wcześniejsza produkcja, trzeba by było przerobić nieco zadek wozu, Zimmerit był tez kładziony w bardziej wybrakowany sposób, mało szczelnie, praktycznie nie zakrywał boków pojazdu, no i co charakterystyczne dla 654 JP miał kilka przeróbek polowych, jak choćby zdemontowane ramy narzędziowe na bokach z tubą przeniesioną na pokrywę silnika. Brakuje tez zaślepki po drugim wizjerze i pojedynczej rynienki nad pierwszym oraz lampy marszowej na zasobniku, nie ma też pojemnika na tylnej płycie. No i prawdopodobnie nie miał Nahverteidigungswaffe. No i na koniec nie wiem dlaczego DML zrobił widzę późne grille. Powinny być te wczesniejsze, szersze , bez wspawanych na płasko płyt pancernych przy krawędzi tylnej płyty wanny. Ale błędy te wynikły jako z pośpiechu producenta, zresztą te same wady ma model w 1/35. Z innej beczki to rażą mnie lewitujące Schürzeny. Powinny się trzymać każdy na dwóch zaczepach. Tak po zatem są za krótkie. Oraz rury wydechowe, a konkretniej te dwie mniejsze dodatkowe wychodzące z lewego wydechu. One się nie kopciły, ani nie rdzewiały, to rury dolotowe, nie wydechowe. Ale to takie moje drobne uwagi, bo na punkcie tego wozu mam hopla. :]
-
Gąski są stanowczo za długie, zwłaszcza ta lewa. Górny odcinek był mocno napięty zawsze, ponadto specjalnie montowano dwa koła zębate by naciąg w górnej i dolnej części był zawsze taki sam niezależnie od nierówności. No i gąski są tak po zatem odwrotnie założone. Pozdrawiam.
-
Łoo matko, merytorycznie to babol na babolu. Żeby go zrobić poprawnie trzeba by ciąć, ciąć i jeszcze raz szpachlować. Jeśli lecisz prosto z pudła to chociaż zlikwiduj szparę miedzy wieżą a kadłubem. Powinno tam być góra milimetr, a w modelu jest dobre 3mm. Model wspominam z olbrzymim sentymentem, kiedyś to było najlepsze A na rynku. Gąski można dać od Ausf.G Wszystko będzie lepsze od tych winyli. Jak nie masz ogniwek to np gumy Tamiyi. Biją to na głowę.
-
Achtung!!! Uszy do maskowania na wieży stosowano seryjnie dopiero od Marca 45. Natomiast osłony (te do zakrywania) wlotów powietrza stosowano tylko po prawej stronie (patrząc od tyłu).
-
Witam Panów Bardzo mnie cieszy, że model się podoba, lejecie miód na moje serce Co do błota to nakładane różnie, głównie pędzlami i poprawiane aerografem. Jakub, nie mogło zabraknąć czerwonych akcentów Co do kalek to pochodzą z zestawu. Tło jest niestety nieodpowiednie, ale moje stare niebieskie poszło w diabły , muszę wybrać się do papiernika po kilka kolorów :3 Pozdrawiam!
-
Ostatni ulepek. Zapraszam
-
Heheheh, no bardzo mi miło, ja właśnie tez wspominam to traumatycznie. Trzeba jeszcze poćwiczyć.
-
No też juz wiem, bo arturo's zapodał link To można traktować w granicach gustu. Wystarczy zobaczyć oryginalnego Tigerka w Anglii. Jak stoi w hali to ma metaliczne gąski, jak po dworze popyla, a robi to często to ma momentalnie "złomy"
-
PTS? Nie wiem co to jest i jakie toto ma gąski, a raczej z czego zrobione ,wszystkie czołgi z jakimi ja się spotkałem w ruchu miały zardzewiałe aż miło.
-
Witam i dziękuję. Co do gąsek to rdzewieją i to ostro. Przykład: nowoczesny czołg a na jakim "złomie" popyla A pod uwagę trzeba wziąć jeszcze postęp technologiczny, niemieckie gąsienice były z niezbyt szlachetnego tworzywa.
