Skocz do zawartości

Witek Cisłak

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    289
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Witek Cisłak

  1. Trochę mnie nie było, ale widzę że mnie Jacek wyręczył. Są jeszcze fotki pokazujące pojazd od tyłu. Postaram się zrobić skany, ale to zajmie jakiś czas. Witek
  2. Niestety Andrzeju, ale według rozkazu dziennego 1 Pułku Artylerii Motorowej nr 54 z dnia 27 czerwca 1944 czołg ten nazywał się ROKITNO. Ponadto ten pojemnik to typowy dla Shermana V. Oczywiście występował też na Vc ( a czasami i na Ic), ale stwierdzenie że to pojemnik z Shermana Firefly to trochę nadużycie bo to standard dla Shermana V. Pozdrowienia Witek
  3. Tak myślałem. Wbrew pozorom to nieźle obfotografowany czołg - 7 fotek ( no 8 bo jeszcze na jednym zdjęciu widać fragmenty). Tylko Dragon dał z nim ciała. Z drobnostek skopane oznaczenia . Z tyłu ma 52 i wiewiórkę ( niestety nie widać PL - chyba była obok 52. Numery WD T-263113 powinny być na każdym boku podwójnie. Ten który jest w zestawie równolegle do skośnej krawędzi bocznej płyty kadłuba i drugi na dodatkowym opancerzeniu kadłuba. Z przodu raczej standard: Klasa mostowa 52 i wiewióra. Na fotkach słabo to widać. PL raczej tu nie ma. Natomiast na zasobniku na przedniej płycie oznaczenie szwadronu - okrąg. Właz dowódcy Shermanowy ( części B18-B22), oryginał nie ma zasobnika na tylnej płycie kadłuba po lewej stronie ( części L1 -L2). Na przedniej płycie zasobnik z Shermana V i koło zapasowe. A teraz najważniejsze: niestety zła wiadomość odnośnie wieży. W modelu jest wieża z pistol portem i dospawanym opancerzeniem stanowiska celowniczego. Oryginał ma wieżę z integralnym wzmocnieniem pancerza i bez pistol portu. Ten Sherman z 2 Pułku Pancernego został zniszczony w Zevenbergschen Hoek w Północnej Brabancji trzema trafieniami ppanc. Jedno w krawędź przedniej płyty nad prawą gąsienicą. Drugie w przednią płytę kadłuba dokładnie w środek zasobnika trzecie w osłonę armaty po stronie celowniczego. To trzecie trafienie było pośrednio przyczyną rozerwania lufy armaty. Pozdrowienia Witek
  4. A możesz wstawić fotki? Bo coś ich nie widać. Zamieścisz fotki to może uda się coś podpowiedzieć. Witek
  5. Bez przesady ze "straszeniem" Polskie stagi występowały zarówno we wczesnych jak i późnych wersjach. To tylko kwestia poszukania odpowiednich zdjęć. Cała przeróbka może się ograniczyć do zrobienia nowego mocowania km na lewym boku wieży. Pozdrawiam Witek
  6. No to obiecane schematy. Robione na szybko więc trochę prowizorycznie. Tutaj mamy zaznaczone krawędzie płyt i poprowadzoną prostą (w płaszczyżnie bocznej płyty wieży) pokazującą gdzie jest granica pomiedzy przednią i tylnią częścią dachu. Tutaj kształty części: czarna przednia, żółta tylnia-ruchoma. Witek
  7. Trudno powiedzieć która dokładnie, ale jest to jedna z wersji ogniw z trzema poprzecznymi zaczepami ( jedna dłuższa belka i dwie krótsze) innymi słowy coś z tych:T49, T56, T47 lub T47E1. Witek
  8. Widzę, że niektóre informacje żyją własnym życiem mimo ich nazwijmy to delikatnie nieprawdziwości. Informację o " ogniwach francuskich czołgów" na bokach naszych M10 podał Pan Kamiński w artykule chyba w Militariach. Tylko ze to sa najzwyczajniejsze ostrogi przeciwposlizgowe, stosowane na wszystkich pojazdach wykorzystujacych podwozia rodziny M3 i M4 (uogólniając wszystkich shermanopochodnych). Na M10 ostrogi były przewożone na stelażach na obu bokach (oczywiście gdy nie były zamontowane na gąsienicy). Taki stelaż masz już zrobiony, teraz pozostaje przykleić ostrogi, a pod ostrogami umieścić pionowo ogniwa gąsienic. Wyraźnie widać wsunięte pod ostrogi po 2 ogniwa (bez łaczników) na jedna sekcję ostróg. Sekcji ostróg na stelażu mamy 3, więc pakujemy pod nie łacznie 6 ogniwek Shermanowych. Na drugiej stronie tak samo. Jest tylko pytanie czy masz ostrogi, ale to dosyc prosty element do dorobienia. Pozdrowienia Witek
  9. Dobra, postaram się zrobić rysunek do weekendu. Razem z zaznaczonymi na zdjęciach szczegółami pozwalającymi określic kształt dachu. Myslę że to wyjaśni wszystkie wątpliwości. Niestety Extratech wzoruje się na planszach barwnych Ledwocha a do wytworów tego pana należy podchodzić raczej ostrożnie. Co do innych detali Gdyni, trzeba zwrócić uwagę na ogniwa gąsienic włożone pod stelaże grouserów i najprawdopodobniej (bo nie ma dokumentacji foto) dopancerzenie przodu kadłuba. Tutaj trzeba wzorować sie na fotkach innych pojazdów 1 pułku. Andrzej jeszcze jedna uwaga : podstawy km. Chyba były w innych miejscach. Witek
  10. Niestety Andrzeju ale dach jest do wymiany. Po pierwsze ma zły kształt oraz złe proporcje pomiedzy cześcia stałą i ruchomą. Co do kształtu, powinien byc dokładnie taki jak otwór w wieży. Po zamknięciu zakrywał całkowicie wieżę z góry. Teraz proporcje: część stała jest zdecydowanie zbyt krótka. Powinna kończyć się na wysokosci tylniej śruby do mocowania pancerza dodatkowego. Część ruchoma jest zbyt długa no i ma zły kształt. Pozdrawiam Witek
  11. Nie musisz szukać brytyjskiej wieżyczki dowódcy. To modyfikacja wykonana po wojnie, a przed defiladą w Loreto. Podczas walk o Bolonię wszystkie nasze Ic miały standartową wieżyczkę dowódcy. Pozdrowienia Witek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.