MrBat
Użytkownicy-
Liczba zawartości
816 -
Rejestracja
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez MrBat
-
Problem z dobraniem kolorów
MrBat odpowiedział Grześ1541804924 → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Ewentualnie zawsze można kogoś poprosić o dokonanie przelewu. A co do pierwszego pytania - sandy yellow w Pactrze to coś jakby A102 - to taki żółty do pojazdów DAK - całkiem ładny. Tego drugiego to nie wiem - zobacz jaki to kolor i dobierz coś na oko. -
Witam, (wszystkie fotki po kliknięciu na powyższy obrazek) W pudełku znajdziemy 5 ramek, paczkę gumowych opon, kalki i instrukcję. Model sprawia bardzo dobre wrażenie. Nie ma praktycznie żadnych nadlewek czy przesunięć. Powinien się nieźle prezentować nawet prosto z pudła.
-
To też. Wash ma głównie za zadanie zaciemnić miejsca, które w prawdziwym pojeździe winny być ciemne (linie podziału blach, zagłębienia, okolice nitów itd itp), a w modelu - z powodu jego rozmiarów - nie są. Nadaje to trójwymiarowość modelowi i uwypukla szczegóły - dzięki czemu model wygląda jak model - a nie zabawka. Zależy jak ciemny. Generalnie im ciemniejszy kamuflaż tym ciemniejszy wash. Sidolux to taki sprytny wynalazek - tani, ładnie pachnący, samopoziomujący się błyszczący lakier akrylowy. Bez problemu nakłada się go pędzlem. Jego zadanie jest takie, aby dzięki równej błyszczącej powierzchni, wash samoistnie "wlewał" się we wszelkie zagłębienia itd. No i łatwiej się ściera farbę z powierzchni błyszczącej niż matowej. Ale jak widać nie wszyscy stosują ten specyfik - każdy modelarz robi jak mu wygodniej. Do washy bardzo dobrze sprawdzają się farby olejne dla plastyków - ze względu na ich długi czas schnięcia. Kupić je można w sklepach dla artystów plastyków.
-
Masz to co ja miałem z Shermanem - na końcu wyszedł strasznie jednolity. Kwestia gustu. No i odpryski Nasz odwieczny wróg chyba znów wygrał bitwę. Ale to my wygramy wojnę!
-
Ta biała to raczej jest pomazana, a nie pomalowana. Zobaczymy jak będą wyglądać kolejne warstwy.
-
Są dwie szkoły Jedni malują przed przyklejeniem (zalety - będą bardzo dokładnie pomalowane, wady - spore ryzyko uszkodzenia powierzchni farby klejem), a drudzy po (wady i zalety na odwrót ). Ja osobiście preferuję malować te elementy po przyklejeniu. Przy odrobinie wprawy da się je całkiem ładnie i równo pomalować, a minimalne pomyłki zakrywa wash. A co do kleju -Revell to dobry wybór. Choć osobiście polecałbym też jakiś klej CA (np. SuperGlue), który przydaje się do klejenia bardzo małych elementów.
-
1. Budowa. Tutaj to chyba najwięcej trzeba samemu popracować - dokładność przyjdzie z czasem. Trzeba sobie dobrze rozplanować co przykleimy przed malowaniem, co po, co trzeba będzie wykonać/dorobić wcześniej/później. Nic nie wspominałeś o szpachlówkach - poszukaj sobie o nich. Bardzo przydatny (czasem niezbędny wynalazek). Jakiego kleju używasz? Bo dobry klej też może sporo pomóc. 2. Podkład. Pod pędzel raczej nie jest konieczny - no tylko przy nakładaniu jasnych kolorów warto dać jasny podkład. 3. Malowanie. Na forum mnóstwo porad jak rozcieńczać farbę, jak malować, które farby lepsze itd. Od siebie tylko dodam, że chyba warto zainwestować w jakiś pędzelek w granicach 0 do malowania szczegółów. 4. Lakierowanie na błysk, polecam Sidolux. 5. Nakładanie kalkomanii - jest wiele różnych płynów ułatwiających to zadanie - też o tym było. 6. Wash - gdzieś jest obszerny temat o tym. 7. Matowienie. 8. Technika suchego pędzla. 9. Ślady eksploatacji - poszukaj pod hasłami weathering, brudzing, zacieki, rdza itd. Tak pokrótce to tyle - jeśli chodzi o mnie.
-
Hmmm... Jaki w końcu będziesz robić kamuflaż? Bo jeśli ten standardowy (czyli ciemno-ciemny na górze i jasny na dole) to podkład pod malowanie pędzlem sobie daruj, a już w szczególności jasne kolory - bo chyba sam widzisz jak Ci to wyszło (no chyba, że to jeszcze nie skończony podkład). A poza tym czemu malujesz nie-w-pełni-sklejony-samolot? I tak będziesz musiał jeszcze podszlifować łączenie skrzydło-kadłub, więc i tak i tak trzeba będzie podmalowywać. Niby to nie jakieś straszne utrudnienie w tym wypadku, ale... Ale i tak czekam na postępy prac
-
I jeszcze rada przy malowaniu elementów metalowych (narzędzia, broń). Nie maluj ich całych na Gunmetal. Pomaluj je na czarno, a następnie tylko przetrzyj je techniką suchego pędzla owym gunmetalem. Uzyskasz wtedy bardziej realistyczny efekt. Oczywiście jest to najprostsza technika malowania owych elementów i nic nie stoi na przeszkodzie, aby poszukać i wypróbować jakieś inne - bardziej złożone
-
Tutaj masz fajny link http://ipmslondon.tripod.com/aircraftreviews/id19.html Ten otwór na drugim zdjęciu od góry trzeba by zaszpachlować. I uważaj przy klejeniu obudowy chłodnic - instrukcja nakazuje je przykleić na odwrót niż to było w rzeczywistości.
-
Witam, jakiś rok temu robiłem ten model. Właściwie to wciąż robię, bo od roku czeka na pomalowanie owiewki i wykończenie. Od siebie dodam, że końcówki skrzydeł od spodu powinny być żółte, co w instrukcji nie zostało uwzględnione. Kibicuję i pozdrawiam
-
Pędzel + zbyt gęsta farba = gruba warstwa farby + bardzo wyraźne ślady po pędzlu Dobrze rozcieńczona farba położona w kilku cienkich warstwach będzie się prezentować o wiele lepiej.
-
Ja jeszcze używam bieli tytanowej do rozjaśniania pozostałych kolorów, jeśli zachodzi taka potrzeba. Te kolory do wszelkich washy spokojnie wystarczą.
-
Witam, szkoda, że takie słabe foty. Bo ogólnie wygląda całkiem fajnie - jak to alien - ale trudno ocenić szczegóły. Ale i tak wielki plus za temat
-
A mnie się ten pomysł podoba! Zupełnie jak ilustracja z monografii przeniesiona do świata 3D
-
Aha, bo już myślałem, że to jakiś cudowny sposób na ominięcie szlifowania Dzięki za odpowiedź!
-
Taki model to dla mnie nirwana modelarstwa. Ale pytanie też mam. Z tego co widać na zdjęciach, to łącznie skrzydło-kadłub zalałeś CA i potem przetarłeś debonderem. I to wystarczyło, żeby tak idealnie zaszpachlować to łączenie? Czy potem jeszcze coś z tym robiłeś (pomijając oczywiście odtwarzanie linii)?
-
Waloryzacja własnym sumptem - propozycje
MrBat odpowiedział Łukasz G. → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Z chusteczki higienicznej nasączonej wikolem. -
Farby olejne mają to do siebie, że same z siebie schną długo, więc coś takiego jak retarder do farb olejnych mijało by się celem. Do farb olejnych to istnieją przyspieszacze.
-
A tak przy okazji - jak namalowałeś ten żółty pas na kołpaku? Bo wielu modelarzy ma z tym problem, a na Twoich zdjęciach wygląda bardzo fajnie.
-
4 to raczej za mało. Myślę, że okrągła 6 to minimum przy takich sporych powierzchniach. A najlepiej to jakiś płaski pędzel (płaskie są najlepsze do dużych płaskich powierzchni) o numerze tak 6 do 8. Przynajmniej ja bym takich użył.
-
Spróbuj z nitro i zastosuj się do naszych rad, a gwarantuję Ci, że pędzelki długo będą wyglądać jak nowe (no przynajmniej ich włosie ).
-
No cóż... Wiem dokładnie o co ci chodzi. Kilka cienkich warstw powinno mimo wszystko pomóc - grunt, żeby wszystko POKRYĆ równomiernie. Spróbuj też malować kolejne warstwy na zmianę - jedna w poprzek, druga wzdłuż, trzecia znów w poprzek itd. Kiedyś tak coś malowałem i pamiętam, że wyszło całkiem fajnie. Ale z drugiej strony, no taka już jest natura malowania pędzlem. Poza tym myślę, że lakier nieco zniweluje opisany przez Ciebie efekt.
-
Po akrylach najlepiej od razu pod wodę - jednak nie zawsze się uda całkowicie usunąć resztki farby. Po olejnych myję w rozpuszczalniku lakowym. A jak już pędzle dłużej postały bez mycia (bo zazwyczaj nie chcę mi się ich myć zaraz po malowaniu) to używam nitro. Chwilkę płuczę włosie pędzle w nakrętce z nitro, potem DOKŁADNIE płuczę je kilkakrotnie w ciepłej wodzie z mydłem. Potem wycieram i przy pomocy mydełka formuję włosie pędzla, aby się nie rozchodziło. Potem zostawiam do wyschnięcia. Dzięki takim zabiegom pędzle są zdatne do użytku bardzo długo. A jakby się jakiś włos czy dwa się rozejdą w nieodpowiednią stronę - wystarczy je wyciąć.
-
Witam, sam nie jestem jakimś tam ekspertem, ale mogę napisać co JA bym poprawił następnym razem. Wash - taki jakiś czerwony, wygląda jakby rdza. Generalnie bym spróbował z ciemniejszym kolorem, który dałby efekt zaciemnienia wszelkich wgłębień. Dałbym też suchy pędzel, aby wydobyć wszystkie szczegóły jak np. nity czy zawiasy. Odpryski farby wewnątrz są zbyt rozmyte. Ale jak je zrobić to Ci nie mogę powiedzieć, bo sam dopiero się tego uczę I brudzenie mogłoby być bardziej konsekwentne - tył jest przykurzony, natomiast reszta już nie. Za to koła i gąsienice mi się strasznie podobają i jestem o nie zazdrosny
