Jakieś straszne tam hermetyczne towarzystwo..., wole nasze forum jakoś jest bardzie żywe..., zdarzają się w prawdzie takie Derpanzersoldaty ale to na szczęście tylko margines...
do rzeczy:
Dziś złożyłem lepszą scenę do fotografii, trochę trzeba było się nagimnastykować żeby ta powierzchnia wyszła na zdjęciu, najlepiej było jak oświetlenie ustawiłem na przeciwko aparatu tak aby nierówności rzucały cień i były bardziej widoczne:
w zbliżeniu:
oryginał:
z innej strony:
jeszcze nie pokryłem całego kadłuba, muszę jeszcze przykleić jeszcze dwa panele z tyłu:
już zacząłem trochę dłubać przy wieży:
(na razie wygląda jak jakieś UFO... )
ten sposób robienia powierzchni antypoślizgowej zdał egzamin, bardzo dobre efekty przy małym wysiłku, żadnego sypania, łatwo dostępny..., można go z powodzeniem stosować do czołgów innych państw bo jest dość drobno ziarnisty. (wreszcie wymyśliłem coś oryginalnego ;p przynajmniej w Polsce... )