Skocz do zawartości

CrazyPillow

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    190
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez CrazyPillow

  1. CrazyPillow

    PZL.13

    Tył kadłuba uzupełniony i zaszpachlowany, ale pochwalę się efektem po szlifowaniu. Na razie drukowanie osłon podwozia, opon, silnika, siedzeń (potrzeba 6) i rur wydechowych. Śmigło i kabina pasażerska potrzebne będą później. Teraz te wydruczyny trzeba teraz dopicować na wysoki połysk. Papier ścierny moim najlepszym kolegą został .
  2. CrazyPillow

    PZL.13

    Teraz masa przymierzania i odginania, żeby tył kadłuba wyszedł ładnie, a nie zwyczajnie załamany na prosto za skrzydłami. We FreeCADzie zrobiłem modele 3D podwozia i silnika. Ten silnik z zestawu był za duży i jakiś taki nieteges.... Może jutro coś się uda podrukować, żeby się tylko ekstruder tym HIPSem nie zapchał.
  3. CrazyPillow

    PZL.13

    Kadłub sklejony w rejonie silnika i przyklejony do skrzydeł. Podłogę dorobiłem z cienkiego kawałka HIPSu. Kuperek jeszcze nie sklejony - tu trzeba będzie troszkę dogiąć, uzupełnić i zaszpachlować. Zrobię to jak to co jest porządnie wyschnie i zwiąże. Pośpiech jest wskazaniu przy łapaniu pcheł . Myślę nad kołami, silnikiem, śmigłem, fotelami i oponkami.
  4. CrazyPillow

    PZL.13

    Dzięki za ciekawe materiały, książka zamówiona, oj, będzie czytane. Przy czym warto nadmienić, że ten samolot PZL-16 powstał jako prototyp na bazie części PZL Ł-2 (ten, na którym Skarżyński obleciał Afrykę dookoła w 1931 r.) i "szesnastka" była po prostu cudna, bo powiedzieć, że tylko śliczna to obrazić. Oczywiście nie skierowano tej maszyny do masowej produkcji. Kurcze, nie mogli tych samolotów pasażerskich pchać do wojska jako transportowe, żeby nasi konstruktorzy nabrali trochę doświadczeń? Główny problem to za duża masa własna - przecież to jest do ogarnięcia w wersji "bis". Jak młodzi konstruktorzy w młodym państwie mogli konkurować ze starymi wygami z zachodu, którzy już w 1918-19 roku przerabiali "darmowe-demobilowe" bombowce na cargo i pasażerskie? A na bazie tych doświadczeń budowali następne generacje cywilnych już samolotów? A nasi w tym czasie jeszcze walczyli o kształt kraju. Dobra, wracając do tematu: skrzydełko do trzynastki ogarnięte, wanna zalepiona, zaszpachlowana, skrzydło sklejone, schnie. Jutro sklejam skrzydło z kadłubem, przynajmniej wstępnie.
  5. Genialne!
  6. W sumie fajny pomysł, zwłaszcza gdyby zrobić to z cienkiego drutu, wtedy będzie cienkie i nie będzie się łamać. Bo te rurki w oryginalnym kształcie z plastiku wyglądają po pomalowaniu jak tłuczek do kotletów .
  7. CrazyPillow

    PZL.13

    Ddzięki za to pytanie bo to bardzo ciekawa rzecz. Do napędu PZL.13 przewidywano silnik P&W Wasp o średnicy ok.1,3 m. Czyli kadłub miałby ok 1,2 m szerokości. Czyli dwa siedzenia 40 cm, przerwa między nimi 20 cm (żeby się bokiem dostać na swoje) oraz dwa razy po 10 cm na burtę samolotu i prześwit ściana-fotel. Sam byłem w szoku, ale matematyka nie kłamie. Potem zacząłem szukać zdjęć siedzeń pasażerskich w latach 30-tych. Wystarczy wklepać w gógla coś w stylu "passenger aircraft seats 1930" i można oczom nie wierzyć. Tak tam było ciasno. Dlatego specjalnie napisałem, że załoga to piloci, bo na stewarda po prostu nie było miejsca (może drugi pilot drinksy roznosił?). Ale zrozumiałem, dlaczego do Junkersa F-13 piloci wsiadali od góry (jak do aeroplanów z WWI) i skąd tam ten dziwny wiatrochron. PZL.13 nie został finalnie zamówiony, być może ze względu na ciasną kabinę. Z kabiną będą chyba jeszcze schody, bo wyjdzie ta ciasnota. Chyba, że kadłub był szerszy od silnika, ale nie wynika to z rysunków. Ale jak w "Karasiu" zrobili jednego pilota, to facet miał tam salony.... A dlaczego uważam, że dwóch pilotów? Brak fly-by-wire więc druga para silnych rąk, które wiedzą co robić się przyda, a poza tym pasażerowie siedzieli obok siebie, więc jak oni się zmieścili, to piloci tym bardziej. Chyba że leciał pilot i mechanik pokładowy. Tak też latano, ale nie jestem pewien czy akurat w pasażerskich. Warto pooglądać konstrukcje Junkersa F-13 oraz W-34 (to niemal odpowiednik PZL.13). Dużo to wyjaśnia, bo faktycznie pytań o aranżację kabiny może być sporo. Fajne zdjęcie ciasnej kabiny (i to w nie tak ciasnym Ju G-23) znalazłem tutaj: https://shapingupfutures.net/2019/09/18/junkers-g23-un-trimotor-para-todo/ Poniżej zdjęcie wejścia do kabiny F-13 oraz wnętrza kabiny pasażerskiej Ju G-24 (to już był ogromny samolot i załoga była 2+1 (2 Piloten + 1 Flugbegleiter), to zdjęcie dużo wyjaśnia, za: https://gallica.bnf.fr/ark:/12148/bpt6k6555721x/f27.item zdjęcie z L'Aéronautique magazine
  8. CrazyPillow

    PZL.13

    Piła poszła w ruch, jak brudzić to konkretnie. Wanna strzelca wycięta, wyrzutniki bomb zeszlifowanie. Góra kadłuba odcięta od kabiny aż do statecznika. Dziura po wannie i podstawce zaklejona, się schnie . Idę sprzątać
  9. Model gotowy (co nie znaczy, że można zrobić jeszcze jakichś małych poprawek). Obejrzałem go jeszcze dokładnie i mogę zrobić podsumowanie budowy: wznios skrzydeł dodałby trochę uroku (choć zmieniłby oryginalną geometrię skrzydła) stateczniki w usterzeniu motylkowym mogłyby być mieć większą rozpiętość góra kabinki mogłaby być bardziej zaokrąglona, ale trzeba ściąć kanty kadłuba zaraz za kabiną przeciąłbym piłką stery i lotki, żeby ładniej było widać stery przemalowałbym blachy maski silnika na nieco ciemniejszy metalik (np. H53). Samolot pokryty był srebrnym materiałem, a blachy były ze szczotkowanej blachy metalowej. Stąd różnica w fakturze, można to zrobić kolorem. A dla oka jeszcze dwa fejkowe zdjęcia z epoki (jak fikcja historyczna, to historyczna). Czego ten GIMP nie potrafi?
  10. CrazyPillow

    PZL.13

    Dzięki kolego za info, niestety nie potrafiłem tego wyszperać, ale pomoc koleżeńska cenniejsza od złota . No to nie będę pierwszy, ale będę pierwszy, który zrobi z wnętrzem kabiny ;). Wg mnie oba mają błędną kabinę - powinna być taka jak w prototypie "Karasia" - rurki proste i brak podcięć po bokach.
  11. Ewentualnie możnaby zrobić coś jak w samolotach Praga BH-111 lub Klem Kl-32. Z przejściem z tyłu w kanciaty kadłub. Niestety plexiglas pojawił się po 1933 roku :(. No i te kanty to spuścizna po górnopłacie. Ale gdyby tak zaokrąglić nieco górę kadłuba, dać ładna kabinkę i przednie kółko (jak w RWD-20), to powstałby bardzo ładny samolot. Może ktoś pociągnie temat? Świetna zabawa, ja przynajmniej miałem masę radochy przy tym modelu.
  12. CrazyPillow

    PZL.13

    Dzięki za info, będę miał ten model na oku. Jednak na początek wolę model o połowę tańszy (ZTS chodzi za 20 ziko), co na początek nie jest bez znaczenia (bo nie wiem, jak mi to finalnie wyjdzie, więc na początek nie chcę szaleć z kosztami). Dodatkowo zarówno silnik, śmigło, podwozie i kadłub są we wspomnianym przez Ciebie modelu dosyć ładnie odwzorowane, ale w PZL.13 na pewno były inne (oczywiście były planowane, bo nawet prototyp nie powstał). Więc nie chcę elementów świetnej jakości, ale innych niż w oryginale, a przerabiać je to trochę zbrodnia. Ok, pociągnąłeś mnie za język, więc zdradzę, że planuję wydrukowanie tych części z HIPS. Ciekawe jak to wyjdzie, sam jestem ciekaw, mam nadzieję że dobrze. Ten model to trochę terra incognita i tak szczerze mówiąc też mam nadzieję, że swoim projektem zainteresuję prawdziwych artystów modelarstwa do stworzenia ich modeli na podstawie moich wypocin i zauważonych w trakcie pracy zonków. Ale czuję, że model będzie super, podobny trochę do Junkersa W-34, który całkiem fajnie się prezentował. I też był na sześciu pasażerów.
  13. CrazyPillow

    PZL.13

    Tak i nie odpuszczę aż nie skończę. Ten samolot "męczył" mnie od jakiegoś czasu . Szukałem jakiegoś modelu, zdjęć, rysunków, czegokolwiek już od jakiegoś czasu. I nic. Może to będzie pierwszy model tej maszyny? Ale jak zobaczycie efekt, to na pewno nie będzie ostatni , mimo iż ten model na pewno będzie miał jakieś mankamenty.
  14. CrazyPillow

    PZL.13

    Tak, słuszna uwaga. W tym modelu jest to na szczęście o tyle łatwe, że ten skos został słabo zaznaczony i łatwo będzie zaszpachlować. Ale ten brak skosu super wygląda, choć pewnie był koszmarem dla pilota. Widziałem kiedyś piękny model prototypu Karasia, ten "za wysoki silnik" muszę odwzorować na 100%. Podwozia chyba nie wykorzystam z "Karasia", sam silnik i śmigło chyba też za mocno odbiegają od PZL.13. Ale damy radę.
  15. CrazyPillow

    PZL.13

    Ok, zaczynamy. Jako bazę wybrałem model PZL.23 firmy ZTS bo ma dwie zalety: jest tani oraz nie ma wiele szczegółów (to tak delikatnie powiedziane). Dzięki temu przeróbka nie powinna być zbyt trudna. Przy obecnych informacjach (tylko rysunek z poprzedniego wpisu) i tak nie będzie można się rzucać na odtworzenie drobniejszych szczegółów. Model zakupiony, teraz trzeba będzie usunąć gondolę strzelca dolnego oraz zrobić miejsce na kabinę pasażerów. Dużo roboty.
  16. No, wszystko wyschło, można kłaść kalkomanie. Wiem, że efekt mógłby być lepszy, ale trochę napaliłem się na efekt końcowy. Zresztą zaczynając ten model, nie wiedziałem, jak to finalnie wyjdzie. Najbardziej bałem się, że RWD-5 jako typowy dolnopłat będzie miał "zwisający brzuch" w wersji dolnopłata. Bałem się też, że dziób będzie mocno zadarty w górę. To akurat się nie stało - wyszedł bardzo elegancki samolocik, co pokazuje klasę jego konstruktorów, że nawet taka domorosła przeróbka jak moja daje radę. Kabinka jest trochę płaska i kanciasta u góry, choć wygląda jak wiele ówczesnych maszyn. Może dałoby radę coś tu zaokrąglić, ale trzebaby też zaokrąglić tylną część kadłuba. Ale te i inne usprawnienia, łącznie z klapami i slotami konstruktorzy z RWD wprowadzili w swoich późniejszych konstrukcjach. A moja fikcja historyczna wyszła tak:
  17. CrazyPillow

    PZL.13

    W 1930 r. inż Stanisław Prauss pracował nad projektem samolotu komunikacyjnego dla 6-ciu pasażerów i dwóch członków załogi (pilotów) o oznaczeniu PZL.13. Prace zleciło Ministerstwo Komunikacji, które w 1931 r. wycofało się z tego zamówienia. Samolot miał być napędzany silnikiem 420-konnym silnikiem P&W Wasp. Pomimo skasowania projektu, jego wyniki były tak zachęcające że w oparciu o ten samolot zaprojektowano znanego PZL-23 "Karaś". W ogóle oprócz paru PWS-ów w przedwojennej Polsce rodzime samoloty pasażerskie nie wchodziły do masowej produkcji. Co innego samoloty wojskowe - wojsko płaci i wymaga swoich samolotów, a maszyna pasażerska musi zarobić i konkurować już na starcie ze światowymi potentatami. A ja i tak uważam, że ten samolot jest piękny i zrobię jego model. Niestety dostępny jest jeden rysunek boczny kadłuba (za: "Samoloty bombowe PZL.23 "Karaś", 42 i 43" TBiU nr 9, A. Glass, wyd. Stratus, str. 4 ) i informacje, że "Karaś" bazował na projekcie "trzynastki". No ale jeśli skrzydła i usterzenie są takie same jak w PZL.23, to i tam mam wszystkie informacje do budowy.
  18. Malowanie zakończone, na razie jeszcze bez kalkomanii. Ale już coś widać.
  19. CrazyPillow

    RWD-12

    Ciekawiło mnie zawsze, dlaczego w numeracji typów samolotów RWD jest dziura pomiędzy numerem 11 a 13. Ostatnio dowiedziałem się dzięki stronie Wikipedii oraz http://www.samolotypolskie.pl/samoloty/2576/126/RWD-12 że taki samolot był projektowany, ale nie został zbudowany. A numer nie został potem ponownie przydzielony. Czy ktoś z Was ma może jakieś bliższe info na temat tego projektu? Jakieś rysunki, albo chociaż dokładniejszy opis?
  20. Na razie nic do sklejania, tylko malowanie. Więc taka mała prywata: myślę nad nowym modelem. I to będzie PZL-13. Czy ktoś może ma jakieś dodatkowe informacje poza tym jednym rzutem bocznym kadłuba z książek Andrzeja Glassa? Ten rzut znalazłem również na stronie http://www.samolotypolskie.pl/ (wg. mnie super strona) prowadzonej przez P. Krzysztofa Luto. Samolot był tylko projektem i nie powstał żaden prototyp. Ale jest piękny (widać rękę inż Stanisława Praussa).
  21. Srebrna farba podeschła, można malować chodnik i koła. Jak będzie gotowe, zamieszczę sesję foto modelu.
  22. Dzięki za info, akurat tego nie wiedziałem, ale człowiek uczy się całe życie. Przy czym w RWD-5bis nie ma zastosowania tradycja przyjęta w lotnictwie . Sklejając model zrobiłem chodnik tam, gdzie ZTS zrobił drzwi. Po prawej. W sumie niewiele myśląc i niewiele sprawdzając - tu się przyznam. Ale teraz sprawdziłem dwa dobrze znane zdjęcia "Amerykanki" i zobaczcie, po której stronie były drzwi? Ot taka ciekawostka historyczna.
  23. Dzięki za radę, po wyschnięciu "podkładu" z farby podszlifowałem jeszcze to i owo. Zostało małe proste wgłębienie za kabiną, ale już je zostawiłem, wygląda trochę jak element konstrukcji, a nie chciałem, żeby góra była całkiem"łysa" po polerowaniu. A propos, wiecie może jak zrobić na polistyrenie taką teksturę jakby to było płótno? Farby 27001 i 27002 będę musiał sobie kupić i przetestować, bo zauważyłem, że polskie samoloty z okresu międzywojennego "srebrem stoją". Więc dobra farba na pewno się przyda. Dzięki raz jeszcze.
  24. Dzięki za wszelkie rady i uwagi, jest to cenne i oczywiście o ile jest możliwe, to wprowadzam w czyn (czasami niestety jestem parę kroków w przód z robotą i nie zawsze można się cofnąć, zedrzeć farbę, czy pociąć i dokleić. Ale bardzo dziękuję za wszystkie uwagi, jest to przecież właśnie cała "śmietanka" forum. Naprawdę bardzo to doceniam, nawet, jeżeli czasami nie mogę już tego zastosować i proszę o więcej. Może ktoś z Was również zostanie zachęcony moimi efektami do zrobienia podobnej rzeczy i dzięki tym uwagom ustrzeże się moich błędów. Dzisiaj podeschła druga warstwa farby (pierwszą użyłem trochę jako podkład, trochę jako indykator co jeszcze trzeba doszlifować (fajnie wtedy widać wszystkie nierówności). Obkleiłem podwozie pod malowanie, oraz płat pod chodnik (po prawej stronie (po tej były drzwi), od krawędzi spływu do drzwi (w dolnopłacie z tylnym "kółkiem" byłoby to chyba najbardziej wygodny sposób wchodzenia. Tak więc obecnie długi (bo trzeba czekać aż porządnie wyschnie) proces malowania. Ale codziennie staram się coś zrobić.
  25. Dzisiaj tylko udało się pomalować całość (Humbrol 11). Wcześniej jeszcze poprawki polerskie. Teraz schniemy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.