-
Liczba zawartości
143 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Lestat
-
Humbrol 66 jest do dostania bez problemu, ale nie chcę przechodzić na emalie, a poza tym wydaje się być właśnie odpowiednikiem AKRC901, który wybrałem, a przynajmniej są to kolory mocno zbliżone. Rozjaśniony będzie na pewno, będę robił modulacje, biedronkę, pigmenty wszystko w kierunku wypłowienia i pustynnych warunków, więc chyba lepiej, żeby na dzień dobry był trochę za ciemny.
-
Pojazd występuje pod jakże nieskomplikowana nazwą Japan Ground Self Defense Force Light Armored Vehicle, więc myślę, że Komatsu (producent) LAV będzie znacznie lepiej. Ciężko na Forum pokazać pojazd którego jeszcze tu nie było, ale wydaje mi się, że to właśnie taka okazja. W galeriach go nie ma, były dwa rozpoczęte warsztaty 100 lat temu, ale zdechły śmiercią naturalną. Przynajmniej tak wynika z mojego przeszukania Forum, mogę się mylić, jakby co to proszę o korektę. Jakoś mi leżą te współczesne 4 kółka i po dwóch amerykańcach i rusku wybór padł na japońca. Model jest niby bez problemu dostępny, ale tylko w wersji używanej współcześnie na wyspach japońskich i w malowaniu którego nie lubię - wariacja zielono/brązowa czyli gówno w lesie. Była wydana wersja Iraq Humanitarian Assistance Unit i tą udało mi się zdobyć za całkiem rozsądne pieniądze na rynku wtórnym w Japonii. I właśnie przyleciał. Dokupiłem blaszki i pewnie kupię też żywiczne kółka, chociaż te gumiaki z zestawu są chwalone. Od razu pojawił się problem podstawowego koloru. Tamiya sugeruje swój XF-74 (JGSDF Olive Drab), no ale kurcze może on jest OK, ale dla pojazdu który właśnie wyjechał z fabryki. Większość zdjęć pojazdów z Iraku w zasadzie go wyklucza no i przede wszystkim nie podoba mi się ta zielona zieleń. Wybrałem AKRC901 ale jestem otwarty na propozycje. Tamiya XF-74 Model jest dla mnie o tyle też ciekawy, że dolna część kadłuba jest odlana z metalu i dołączone są śrubki do poskręcania z plastikową górną, czemu tak - nie mam pojęcia, ale przy swoich niewielkich wymiarach będzie przyjemnie ciężki.
-
Kończę warsztat, GAZ jest po pigmentach, zostało kilka rzeczy do dolepienia i kurz na przednich szybach do zrobienia, jak się wyrobię z podstawką to pewnie w sobotę pojawi sie galeria. Dziekuje za opinie i wskazówki - są dla mnie zawsze cenne nawet jak sie do nich nie stasuję . dla przypomnienia, zdjęcie po pierwszym malowaniu:
-
Na pewno. Pytanie po co. I czy warto dofinansowywać firmę która ewidentnie ma wywalone...
-
Zdjęcie. W realu jest bardziej zgaszony. Ale fakt, że "AKRC Russian Modern Green" mogliby zrobić trochę inny jednak.
-
Jak widać zostało trochę drobiazgu do doklejenia i zabawa z pigmentami. Zrobię też jakąś szybką winietkę/podstawkę.
-
no fajny, moje klimaty, no moze faktycznie deko poobijany, ja akurat nie przepadam Za jakiś czas będe go robił od RPG, ale w wersji DROK, bo te z wieżyczkami sprawiają na mnie wrażenie jakby cos za dużego mu na grzbiecie wyrosło.
-
no dobra, tydzień temu wyglądał tak: teraz wygląda tak: doszło trochę modulacji, wash i satyna. Od jutra pobawię się z olejami, zobaczymy dokąd nas to zaprowadzi
-
Tak, masz rację, tylko jest jeden problem. Duzy. Mnie to nie bawi. Przyjmuje do wiadomości i akceptuję, że moje modele są przeciętne, jedne mniej, drugie bardziej i spoko, mam z tym luz. Staram się oczywiście wykonać model jak najlepiej, może nawet coraz lepiej, ale nie mam ambicji na "level top". Aby osiągnąć to o czym piszesz trzeba mieć duszę artysty i eksperymentatora, nie mam ani jednego ani drugiego, jestem rzemieślnikiem i najchętniej opieram się właśnie na schematach. Przepraszam
-
nie bede dalej walczyć bo wiem, że w tym momencie skonczyłaby sie dla mnie przyjemność z budowy modelu. Natomiast uwag z chęcia posłucham, bo mogą mi sie przydać przy jakims kolejnym modelu.
-
-
masz rację, zastanawiam sie nad tym, w sensie nad punktowymi (obszarowymi?) rozjaśnieniami kolorów. Musze pomyśleć
-
Model w momencie jak go nie lubię. Niby kolory już są, ale jest tylko gloss w związku z czym wygląda jak zabawka, a kolory jak z figloraju. W następnym tygodniu wash i oleje.
-
US Army AN/TWQ-1 Avenger Mobile Air Defence System - po naszemu Humvee z Avengerem :)
Lestat odpowiedział SnajperTBG → na temat → [M]Warsztat
o fajnie, bede paczał. Przyznam, że jak wybierałem Humvee do robienia to zastanawiałem sie nad tym zestawem przez chwilę, ale jednak cena mnie odstraszyła, nie jest to dla mnie zwykle najważniejsza cecha zestawu, ale 3 paczki... Za Humvee... -
tak, tak, oczywiście, a te poniżej to są GAZ-y amerykańskie przecież... Juz dajcie spokój z tymi kolorami...
-
Po pierwsze malowanie wybrałem sam, ale kolegom bardziej odpowiada kolor który był na rysunku generowanym przez AI niz ten który sie pojawił na modelu, a nie samo malowanie, no chyba nie zaprzeczysz? Post był raczej skierowany do mnie o czym świadczy ten tekst przed zdjęciami: "Malowań tego pojazdu jest bardzo wiele ale decyzja już zapadła (raczej) i wszelkie podpowiedzi są jak spóźniona musztarda do zjedzonej kiełbasy." Poza tym nie bardzo wiem o co Ci chodzi z tekstami o " przekręceniem ,, wypowiedzi , na co zwracałem Ci uwagę nieraz" i "nie przypisuj mi swoich wad". No chyba, że to nie na tym forum "zwracałeś mi uwagę nie raz", co by wiele tłumaczyło... ewidentnie masz jakiś problem ze mną, co generalnie mam gdzieś, ale może nie zaśmiecajmy wątku...
-
załączasz zdjęcia oczywistych i najbardziej znanych schematów malowań. Przecież to oczywiste, że sie z nimi zapoznałem. Ale zwyczajnie bardziej mi sie podoba malowanie gdzie czarno-szary jest uzyty nie jako mała wstawka czy wąski pas , ale jako zajmująca więcej miejsca plama kamuflażu. I stąd moje pytanie czy taki jaki dałem w przykładzie nie jest za bardzo SF. Teraz to ja w zasadzie nie wiem o co Ci chodzi.
-
no dokładnie, zielony na zdjęciach wybranych przez Ciebie ewidentnie jest bardziej zbliżony do koloru który wybrałem niż tego który wybrała AI i który bardziej odpowiada kolegom.
-
głównie układu
-
Hmm? Jakie problemy? Uważacie, że kolor jest za jasny i ja to przyjmuje do wiadomości, niemniej uważam, ze w ciągu dalszych prac się zmieni i może będzie dla Was bardziej akceptowalny. Natomiast na pewno nie mam zamiaru z tego powodu szukać jakiegoś innego koloru i przemalowywać mjodelu.
-
Nie chodzi o to żeby wszystko chwalić, tylko o to żeby nie przeginać w druga stronę. Pisanie "W sumie malowania na kolor przypominający oryginał też nie ma potrzeby " dlatego , że ktoś nie wymienia uchwytów narzędzi na aftermarketowe faktycznie sprawia, że się odechciewa pokazywać model na warsztacie.
-
1. dojdzie wash, dojdą oleje, kolor się zmieni. 2. Te ruskie zielone na kazdym zdjęciu wyglądaja inaczej, w zaleznosci od farby, pojazdu, pogody, oświetlenia, ustawień aparatu. 3. Uzyłem farby AK Real Colors do współczesnych pojazdów rosyjskich. W moim mniemaniu niczego bardziej dedykowanego nie mogłem użyć. 4. Wykonywanie autorskich mieszanek "bo taki kolor wydaje mi się właściwszy" całkowicie wykracza poza moje zainteresowania.
-
Na którym wyżej? Tym ze schematem malowania? Przecież to grafika stworzona przez AI tylko w celach poglądowych.
-
No to lecimy z malowaniem. Poszedł podkład, jakiś piaskowy z AKRC, na to plamy russian modern green AKRC. Jutro znowu maskowanie i plamy czarno-szarego. I oczywiście masa domalowywanek i poprawek jak to w takim kamo zawsze bywa.
-
Eee, że co? Chyba się przesłyszałem, znaczy przeczytałem raczej. POWINNO? Serio według Ciebie nie mozna zrobić modelu "spudła" i nie może on być pozytywnie oceniony jako model "spudła"? POWINNO sie za kazdym razem wywalać drugie tyle kasy na aftermarkety bo jakies drobiazgi są za grube? Jak ktos ma nieograniczone środki i/lub umiejętności to oczywiscie brawo i podziwiajmy, ale dopieprzanie sie że nie zostały uzyte dodatki to żart jakiś. Rozumiem szkalowanie niechlujnego malowania czy klejenia. Modelarstwo redukcyjne to sztuka pewnych uproszczeń i kompromisów. Kleję sobie tu w wątku warsztatowym GAZ-a, a obok gość lepi SU76M i sobie zaglądam. No różnica miedzy naszymi poziomami jest kosmiczna. I czy ja tego GAZ-a mam do zmieszanych wywalić? No ni ch... Nawet jakbym umiał tak rzeźbić jak Mariusz (a nie umiem) to bym się zanudził tak mocno uszczegóławiając model i siedząc nad jednym miesiącami. Nie każdy robi (chce robić) "Czarne Diamenty".
