Skocz do zawartości

jager27

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    817
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez jager27

  1. jager27

    T-55AM Tamiya 1:35

    Bardzo mi się podoba. Wygląda jak prawdziwy tylko niezbyt używany lub wyczyszczony.
  2. Witam! Model skończony. Zostały tylko zabiegi kosmetyczne (poprawienie suchej pasteli). Gąsienice jednak plastikowe (AFV), ale one zupełnie mi wystarczają. Nie było źle. Chyba posłucham rad Seba i nie wystartuje z tym modelem w konkursie. W ferie zimowe (od 2 lutego) zabieram (być może) się za IS-2 z tamiya. Zależy wszystko od zebrania . A rodzice pewnie sobie nie odmówią . Pozdrawiam wszystkich i życzę powodzenia w konkursie. A właśnie! Na tygrysa królewskiego nie zwracajcie zbytnio uwagi (z nim nie startuję)
  3. Nie. Ja chciałem go pomalować najpierw w połysk, ale ta farba schodziła. Humbrol się trzyma a model master się zmywał. A jak robiłem washa olejnego (przecież tam się dodaje rozcienczalnik) to ta farba zeszła w mgnieniu oka (była dobrze wyschnięta). Wash akrylowy w ogóle nie wchodził mi w zagłębienia.
  4. Tak mniej więcej.... To był ten sam batalion, ale on już nie walczył w Ardenach bo został przemianowany na 501 batalion, który był przezbrojony w całości w tygrysy królewskie. http://klub.chip.pl/krzemek/tiger2/tiger2_31d.jpg Mało ciekawe. http://www.odkrywca.pl/forum_pics/picsforum19/kt5.jpg Te zdjęcie masz w książce "ostatnia ofensywa" i to jest 501 batalion czołgów ciężkich.
  5. Witam. Na modelu są już detale. Dzisiaj zakurzyłem go suchymi pastelami. Na kołach zrobiłem washa trochę innego... niż wszystkie. Akrylowy to był bezsens a olejnego nie dało rady przez farbę model master Czy w dobry kolor pomalowałem gaśnice
  6. Jednak się rozmyśliłem i nie będę robił kąpieli w krecie. Poprawiłem trochę kamo. Po kąpieli musiałbym odrywać niektóre części.
  7. Od samego początku prześladuje mnie pech.... Myślę nad tym żeby go całego wykąpać w krecie (ja tak tylko myślę, wy myślcie inaczej ) Czy zmywać z niego farbę czy nie?? Doradźcie. Model ma nałożony lakier matowy i kalki.
  8. Niestety nie mogę użyć łosza ponieważ malowałem zielonym Model Masterem i on zmywa się jak nakładam washa. Pozostaje tylko lakier matowy i suche pastele do brudzenia. I jak chciałem pomalować połyskiem model to ta przeklęta farba też schodziła.
  9. Kamo skończone. Malowałem farbami humbrol 160 i model master olive green (nie pamiętam numeru). Jest namalowane tak jak w instrukcji. Co do zimmeritu to nie satysfakcjonuje mnie on, ale zostawię go lepiej w spokoju. Tu na zdjęciach kamo jest jeszcze przed poprawkami.
  10. Po dłuższej przerwie znowu wziąłem się do roboty. Kociak ma przyklejone niektóre detale i jest pomalowany w dunkelgelb (Humbrol 94). Trzeba trochę nieco poprawić w malowaniu, ale to w poniedziałek albo jutro.
  11. No faktycznie. Przepraszam za pomyłkę. Mógłby ktoś mi bardziej wskazać gdzie to miejsce się znajduje? Mam takie pytanie do wszystkich. Jakiej firmy polecacie metalowe gąsienice do Tygrysa? Czy w zestawie z tymi gąsienicami będą druciki czy trzeba samemu dokupić?
  12. Ja jeszcze nie kleiłem żadnych mocowań gąsienic. Lipnie to może wyglądać ponieważ zadęcia nie są za dobre. Zimmerit nie jest dobry faktycznie. Po pomalowaniu wygląda znacznie lepiej bo próbowałem w niektórych miejscach, ale nie wygląda tak jak być powinno. A ręka troszkę się trzęsie, ale to raczej przy malowaniu
  13. Samo klejenie już powoli dobiega końca. Przepraszam, że nie ma tła, ale nie miałem czasu zakupić kartonu. Zdjęcia - starałem się zrobić lepsze i dokładniejsze.
  14. Tak Jakubie. Łatwo ci mówić... Zimmerit nie wyszedł najgorzej, ale ta szpachlówka jest bardzo lepka i szybko wysycha.
  15. Szpachlówką z Tamiya. Odradzam.
  16. Dalsze postępy mojej 4-dniowej pracy:
  17. Dobry to model? Ja miałem figurki z MinArtu to kleiło się fatalnie. Życzę ci powodzenia w dalszej budowie modelu. Pzdr
  18. Witam. Prace ruszyły. Są małe ślady po wycięciach z ramki, ale to obowiązkowo poprawie. Zawieszenie ruchome. Koła (większość) będą się kręcić. Instrukcja trochę chaotyczna, ale jest nie najgorzej. Jeszcze nie nałożyłem gąsienic, ale zrobię to jutro. Oto model po dzisiejszych pracach:
  19. Widziałem je. Jedno mam w książce a drugie widziałem w internecie. Rzeczywiście są wyraźne, ale trochę słońce rozjaśnia.
  20. Chyba jednak samoróbkę. Raczej tak. Jednak się skuszę na friule, ale jeszcze nie teraz. Najpierw nałożę mu gumowce a gdzieś w styczniu zakupie friule (zrobię to wtedy kiedy będą w modelarskim raczej). Niestety muszę nazbierać pieniędzy na friulki.
  21. Czas najwyższy startować! Przez dłuższy czas chciałem sobie kupić właśnie tygrysa późnego i w sklepie był akurat modelik AFV. Jestem ze wszystkiego zadowolony oprócz gąsienic i zastanawiam się nad zakupem ruchomych ogniwek także z AFV. Podobają mi się wzory malowań i wybrałem Tygrysa 211 z drugiej kompanii 102 batalionu czołgów ciężkich. W zestawie metalowa lufa, troszkę blaszek i metalowe sprężynki do kół napinających. Model (najprawdopodobniej ) będzie miał ruchome zawieszenie. Pracę nad nim rozpoczynam w piątek od malowania niektórych części i nałożenia zimmeritu tam gdzie być powinien. Liczę na waszą pomoc. Krótki IN-BOX:
  22. Mi się nie podoba właz dowódcy zamalowany od wewnątrz na zielono. Kamo jest ciekawe. Cały model jest ładnie wykonany. Dokładnie
  23. jager27

    Bismarck 1/350 Tamiya

    Ja oglądałem kiedyś film na National Geografic "Hood i Bismarck morska bitwa". Jeżeli interesuje cię ten temat wodzik730 to obejrzyj. Ciekawy film. Zgadzam się. Pactra będzie najlepsza bo nie zostawia śladów i cienko się nią maluje.
  24. jager27

    Sturmtiger AFV 1/35

    Zapowiada się ciekawa relacja. Ja też kleje AFV, ale to jest tygrys
  25. jager27

    Bismarck 1/350 Tamiya

    Nie do końca bym się z tobą zgodził wodzik730. Co prawda masz rację , ale to nie była główna przyczyna. Bismarck był ścigany przez brytyjskie okręty. Wcześniej został trafiony przez pancernik Prince of Wales, wyciekało mu paliwo i Brytyjczycy właśnie po tym go tropili. Bismarck zatoczył pętlę wokół Prinz Eugena i zmylił Anglików, którzy później płynęły całkowicie w inną stronę jednak zorientowali się i wysłali samoloty, które częściowo unieruchomiły Bismarcka. Później pancerniki Rodney i King George V zatopiły okręt.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.