Witam w galerii mojego Hetzera
Przede wszystkim cieszę się, że nie powtórzyło się moje zeszłoroczne niepowodzenie i skończyłem model na konkurs.
Niestety nie dałem rady na czas zrobić Pumy, a myślę, że prezentowałaby się lepiej od tego malucha, ale cóż "jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma"
Warsztat TUTAJ
O modelu i moim wykonaniu:
Hetzer Tamiyi w skali książęcej, składał się wyśmienicie, zero szpachli. Ładne szczegóły, faktura odlewu na jarzmie, gąsienice z dłuższych i krótszych fragmentów itp. itd.
Zastrzeżenia mam do kilku rzeczy:
-metalowa wanna - niby ok, ale więcej szczegółów można odlać jednak w plastiku;
-grube osłony boczne i błotniki - można by wymienić na blaszki, ja osłony spiłowałem, żeby nie zostawić ich takich grubych;
-boczne osłony jako jedna część - tu można bez problemów przeciąć to na trzy części co oczywiście uczyniłem;
-uchwyty "klocki" - widać na zdjęciach klocki które powinny być uchwytami, mi się niestety nie udało wymienić ich na druciane, powodem był ich mały rozmiar;
W moim przypadku model jest wykonany w jednobarwnym (niepoprawnym) malowaniu, co wiele osób pewnie będzie miało mi za złe, jednak obawiałem się, że mógłbym to popsuć z racji poziomu "początkujący w obsłudze aero".
Jedyne co w modelu zmieniałem to przeciąłem osłony boczne i spiłowałem je od wewnątrz; usunąłem niepotrzebną kolbę na MG wyryłem na prawym tylnym rogu tylnej, górnej płyty właz inspekcyjny i dorobiłem do niego proste zawiasy oraz wymieniłem lufę na produkt firmy Aber.
Chemia:
-farbki Vallejo Air, Vallejo, Humbrol i Model Master
-pigmenty Vallejo
Z efektu końcowego jestem w miarę zadowolony zważywszy, że dopiero raczkuje w temacie pojazdów pancernych, a ten oto pojazd jest moim 3 ukończonym na poważnie modelem.
Dziękuję wszystkim za wsparcie i krytykę, szczególne podziękowania dla Rafała Kobieli za doradzanie i pomoc
No to zdjęcia bo się zbyt rozpisałem:
Zdjęcie poprawionego wydechu:
I zdjęcie z zapałkami:
Pozdrawiam