Witam,
Wreszcie coś skończyłem.
"Coś" bo akurat wielkich powodów do dumy nie ma, jednak jestem w miarę zadowolony, bo znając moje możliwości mógłbym ten model zepsuć na całej linii.
Model Revell'a 1:72, same wypraski pochodzą z 2002 roku z tego co dobrze pamiętam.
W detale się nie zagłębiałem, ale patrząc okiem subiektywnym zestaw jest całkiem ładny, a przede wszystkim bardzo przyjemnie się sklejało, jedyne co im tu nie wyszło to gąski, pół ogniwka z mało Czego można dopatrzeć na zdjęciach.
Ale ogólnie oceniam go dobrze.
Wykonany w malowaniu z operacji Pustynna Burza, a sam pojazd ma ciekawie brzmiącą nazwę, mianowicie Saddamizer
Malowany farbkami Vallejo Air, wash z czarnego Humbrola, a pigmenty to także Vallejo.
Jedyną zmianą w modelu była zmiana części kosza na wykonany z drutu miedzianego.
Tak jak pisałem już, idealny to on nie jest.
No i czołg w trawie puszczy