Skocz do zawartości

Jacek Kryszak

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    706
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Jacek Kryszak

  1. Jacek Kryszak

    FAJNE FOTKI

    Już dawno mam je na dysku. Kiedys gromadami latały mi nad domem Samoloty , nie fotki oczywiscie
  2. Hehe, ostatnio to ustawę o Trybunale Stanu robiłem . Wiesz dlaczego. Ale coś tam w miedzy czasie dłubałem, a mianowicie zabrałem sie za pocienianie krawędzi spływu skrzydeł. Sklejajac model nie zrobiłem tego przed sklejeniem płatów i wyszły niemiłosiernie grube. Ale udało mi się je pocienić, powyłaziły jednak dziureczki bo skrzydła kleiłem mixem ramek i nitro. Rozcienczyłem w nitro revellowską Contactę i taką mazią pędzelkiem załatałem dziureczki. Teraz juz jakis czas schnie. Wkrótce to wyszlifuję. Aaa, no i posklejałem zbiorniki dodatkowe tak aby nie naruszyć wypukłych lini podziałowych bo niemieckie zbiorniki takie właśnie mają. Sklejałem wpuszczając Super Glue do środka elementu tak że mam idealnie czystą spoinę. Chętnie bym modelował częsciej ale jak na złość chęć modelowania ogarnia mnie akurat wtedy gdy czasu nie mam... Oo kwietnia do sierpnia zbijałem bąki a tylko linie zaszpachlowałem w F-117 w tym okresie.
  3. Na razie mam zapas modeli a i wersja Tr-1 prędzej czy później wpadnie mi w łapki.
  4. Ta wersja "Senior Span" to mi sie nie podoba Pododawali mu dupereli i zrobili z ładnego samolotu koślaka jakiegoś. Mnie sie podoba czysta sylewtka U-2 z gondolami czy taki jak Twój. Akurat by mi przypasował do F-117 i SR-71.
  5. Nity troche widać: Taka ciekawostka:
  6. Moim zdaniem lepiej by model wyglądał gdyby był łysy niz z wypukłymi liniami. Oczywiscie ideałem było by nacięcie nowych wgłębnych, ale zdaję sobie sprawę że to sporo pracy. Dlatego uważam ,że łysy byłby bardziej realistyczny niz taki jak jest. Poza tym te samoloty na fotach wyglądają na łyse, zwłaszcza malowane na czarno, dopiero z bliska widać linie podziałowe itp. W sumie to malo mam zdjęc U-2, natomiast sporo SR-71 bo mam taki model i Blackbird ma widoczne i linie i szeregi płaskich nitów, a to również maszyna o obnizonym RCS i malowana farbami pochłaniającymi fale radaru. A tak na marginesie jak patrzę na ten Twój model to se myśle, dlaczego na mojej szafie nie ma jeszcze TR-1 Aaa, na klapy i inne elementy potraktowane szpachlą prysnał bym surfacera, wtedy będzie widać że godziny żmudnego szlifu wymagają jeszcze odrobiny pracy.
  7. Jest Revell w 1/48. Mój brat to coś ma, jednak ma sporo błędów, ale ogólnie Miga-25 przypomina. No i model w 1/48 jest wielkości mojego Tornada w 1/32
  8. http://acc.kitreview.com/pavla32001reviewbg_1.htm
  9. Ja przy klejeniu tego typu elementów zrezygnowałem z CA. Lepszy moim zdaniem jest klej adchezyjny Microscale. Daje możliwośc przesuwania elementów, a nadmiar kleju staje się bezbarwny po wyschnięciu. Po zaschnięciu trzyma tez mocno. Swietna metoda przy klejeniu blaszek do blaszek zwłaszcza.
  10. Eee, Marek, przecież żyjemy w państwie prawa , mamy konkordat, który gwarantuje pełny rozdział instytucji państowych w tym Sił Zbrojnych od Kościoła Kat. Powyższe foto jest zapewne fotomontażem , bo przecież taka sytuacja jest wbrew obowiązującemu prawu...
  11. Esci... To ogólnie chyba dość skomplikowana sprawa. Mam na szafie S-3 Viking, taki jak dzis sprzedaje Italerii, z tym że mój model pochodzi co najmniej sprzed 10 lat , na pudle logo firmy AMT/ERTL i napis że zdziełano w USA. Ten sam model potem (a może przedtem?), sprzedawano pod marką Esci/ERTL, potem samo Esci, a teraz wali go Italerii. A gdzieś słyszałem że AMT ma coś wspólnego z Testorsem... Podobny rodowód ma A-20 Havoc w 1/48.
  12. Jacek Kryszak

    FAJNE FOTKI

    Czyli foto sie nie przyda przy budowie "tamtego" F-14
  13. Z tego co mi wiadomo, Testors to Testors czyli stara amerykańska firma a Italerii swego czasu pakował ich wypraski. Czy Włosi zakupili wypraski czy wypożyczyli czy jeszcze inaczej to nie wiem. W każdym razie Testors wydaje tez modele jak np OV-10 Bronco w 1/48. A SR-71 i TRi-1/U-2 to raczej produkty Testorsa.
  14. Ja widzę same bannery Airliners... Chyba to samo jest gdy Majek widział bannery jak powklejałem fotki Su-22 Acha, zestaw to nie Italerii a Testors. Ja mam z tej serii Blackbirda na szafie.
  15. Jacek Kryszak

    FAJNE FOTKI

    Chodzi mi o to, czy to faktycznie ten Tomcat który zestrzelił Su...
  16. Jacek Kryszak

    FAJNE FOTKI

    http://www.airliners.net/open.file/0695422/L/ Opis pod foto!!! Ciekawe czy to prawda.
  17. Marek, a powiedz proszę coś więcej o tym jak robiłeś te wypukłe nity na lotkach i fakturę na blachach żaroodpornych ma kadłubie. Coś mi się widzi, że ta szpara pomiedzy klapą a kadłubem to za duża nieco jest. Powinna tam być szparka ale chyba mniejsza. Nie mam po reką 4+ teraz więc wspomagałem się netem: Sorki Panowie, ale tym fotkom nie mogłem się oprzeć:
  18. Jacek Kryszak

    FAJNE FOTKI

    Eee, jakoś mnie to malowanie nie podnieca. Poza tym ja lubie jak samolot ma koła, a w przypadku F-117 który ma mało skomplikowany płatowiec, otwarta komora bombowa i wneki podwozia to jedyne elementy przyciagające wzrok w sumie.
  19. Mam pewien pomysł. Blaszkę należy przykleić na modelu ( przed malowaniem) klejem adchezyjnym, ja używam firmy Microscale. Gdy klej zachwyci, przyciąc skalepelem do pożądanego kształtu, tak jak to zrobiłes teraz. Dlatego klej achezyjny, bo da się go zmywać zmywaczem Wamodu. I gdy blaszka jest przycięta odpowiednio trzeba by podważyć lekko w jednym miejscu i zaaplikować tam Wamod. Rozpusci sie klej adchezyjny i blaszka odejdzie od modelu odpowiednio kształtowana. Potem wymyć blaszkę dokładnie wamodem i nakleić na samym końcu, po wersniksie. W ten sposób, nie trzeba będzie docinać nic na pomalowanym juz modelu. Ja bym tak właśnie postąpił. Opisałem taki sposób, bo sądze że kleiłeś blaszkę właśnie CA. Próby jej oderwania skończą sie jej zniszczeniem zapewne. No chyba że spróbujesz debonderem.
  20. Marku, jak trzeba klejone elementy dopasować to ja polecam Cyjanopan w żelu. To dość gesty klej i zanim zaschnie mija kilka minut. Pozwala na wzajemne przesuwanie sklejanych elementów, Jak zaschnie, to jak kamień Jedyna jego wada to to, że nie jest dostepny na pocztach , kioskach lub stacjach benzynowych jak zwykłe CA. Elementy mające imitować blachę żarodoporną przykleił bym po malowaniu modelu. Nawet po werniksie, jeśli zastosowana folia ma odpowiedni kolor.
  21. Jacek Kryszak

    FAJNE FOTKI

    http://www.airliners.net/open.file/0735858/L/
  22. Revellowska Contacta kosztuje 15 zł za małą tubkę, a litra nitro dostanę za 5 zł. Fakt klej Revella capi nieco mniej, ale nakładany w zbyt dużych ilosciach tak samo agresywnie reaguje z polistyrenem jak i klej własnej roboty. Poza tym klej własnej roboty ma jeszcze tą zaletę że można go robić w potrzebnej akurat gestości. Przekonałem sie jakie to fajne jak sklejałem kadłub i skrzydła F-117. Jak wiesz model ma kadłub razem z płatami i trzeba stosunkowo szybko nałozyć klej na niemal 120cm biezących powierzchni klejonych. Może revellem z igłą do się da, ale wyciskanym z tubki i pobieranym igłą to moim zdaniem niemozliwe do zrobienia aby nałozyć wszystko i nic nie zaschło przed złączeniem elementów. Więc upędziłem sobie samogonu z nitro i ramek z modelu w takiej gestości aby dał sie nakładać strzykawką z igłą o średnicy 1 mm i szybko zaaplikowałem na te 120 cm. Mimo że w niektórych miejscach wypłynał mi poza krawędzie klejenia nic sie nie powciągało ani nie wypaczyło, ale to widać zaleta polistrenu Tamiyi bo inne plastiki moga się mocno popaczyć. W kazdym razie przy nastepnym F-117 zastosuję inną metodę klejenia. Powiercę otwory w kadłubie w takich miejscach gdzie nie ma faktury i zaleję złozone elementy CA od wewnątrz. Taka metoda ma tą zaletę że klei mocno i bez absolutnie żadnego ryzyka wypaczeń. Ja mam akurat takie zboczenie że lubię kleić modele mocno. Przynajmniej jak taki model spadnie przypadkiem ze stołu poodpadają co najwyzej drobne elementy, ale nie rozpadnie się na główne części jak to się stało pewnemu Czechowi, który opisywał budowę swego model w Super Model. Kolesiowi ukonczony już w niemal 100% model spadł na podłoge i popękał mu kadłub skrzydła itd bo sklejał go wpuszczjąc odrobinki CA w szczelinę z góry. Moje Tornado i F-117 zaliczyły upadek wraz z półką meblościanki z niemal metra wysokości bez uszczerbku. A Contactą Revella sklejałem stetecznik pionowy w Tornadzie. Przy rozsądnych ilosciach nic sie nie paczy a co wazniejsze spoina da się wyszlifować na gładko. Samogon z nitro ma tendencję to gazowowania podczas schnięcia co się objawia mikroskopijnymi dziureczkami w spoinie które cięzko zalać nawet CA . Podsumowując, moim zdaniem każdy klej ma swoje plusy i minusy, jednak kleje do polistyrenu wymagają ostrożności. CA wybacza wiecej błędów. Bo nawet jesli wypłynie i zaleje wgłebne linie i nity to zawsze mozna to zmyć debonderem. Jak na razie preferuje zalewanie super glutem od wewnątrz co daje mi mocne połączenia i bezpieczeństwo. Przy sklalach 1/72 i 1/48 moim zdaniem to doskonała metoda. Zwłaszcza przy sklejaniu długich wąskich skrzydeł i cieniutkich końcówkach. Wlany do środka skrzydła CA doskonale penetruje i mocno skleja. A jesli takowe skrzydło jest np powykrzywiane na ramkach, to usztywnił bym je prostymi np listewkami i zalał od srodka CA. Po zdjeciu usztywnień powinno być proste. Jesli okazało by sie że jest wciaż krzywe zawsze CA mozna rozpuscić debonderem. Robiłem taki eksperyment z płatami od F-111 Academy w 1/48, tyle że uzyłem kleju Revella. Po zdjeciu usztywnień skrzydła były wciąż krzywe. Nadaja się na śmieci obecnie. Gdybym zalewał je CA były by do naprawy.
  23. No, Suczka Marka jest piękna Mam ten zestaw na szafie i każdej relacji z budowy tego modelu przypatruję się z wielka uwagą, a Markowy model przyrównuję do Suczki prezentowanej kilka lat temu w MiniReplice oraz do modelu Maćka Żywczyka, które to miałem okazję widzieć w realu. Niestety oba wspomniane modele mają rozłożone skrzydła, a mnie podobają się maszyny z dużym skosem. Markowy model to pierwszy jaki widzę robiony z "jajem" w takim układzie płatów, ten z MiniRepliki ma poopuszczane skrzydła i wygląda to jak... model Żywczyka jest jak na mój gust za bardzo pootwierany. Model Marka za to bedzie prezentował rasową Suczą sylwetkę. Czasami się zdarzy ze jakas Suczka śmignie nad moim domem więc apetyt na oglądanie relacji mam tym większy. Poza tym widać, że Marek z modelu na model robi to coraz lepiej Ma po prostu facet zdolności i już. Pozwoliłem sobie przejżeć Marka stronke na fotosiku i Suczka w porównaniu do Tornado czy Tomcata to niebo, a ziemia. Majek, no tak właśnie się zdziwiłem, że zauważyłeś jakieś szczeliny w skrzydle, ale nic innego mi nie przyszło do głowy jak otwory na działka. Może dlatego, że ja odszedłem prawie całkowicie od klejenia klejem do polistyrenu i stosuje tylko CA bo to daje 100% gwarancji bezpieczeństwa, że się model nie wypaczy. Więc może dlatego miejsc szpachowanych CA nie wziąłem za szczeliny. A tak na marginesie to całe krawędzie spywowe skrzydeł w moim Tornado sie pod wpływem gęstego kleju z ramek i nitro powichrowały i spędzilem naprawdę wiele godzin żeby to poprostować. A i tak pojawiły sie malutkie ryski lub pękniecia prostopadle do krawędzi spływu Może warstwa Surfacera to wyrówna. W kazdym razie juz nigdy nie użyje takiego kleju do łączenia cienkich elementów modelu.
  24. To gniazda działek... 30 mm bodajże...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.