Wszystko się da, tylko to kosztuje. A po drugie, to kompresor jest zasilany z gniazda zapalniczki samochodu, czyli 12V. Więc albo będziesz model malował w aucie albo będziesz musiał podłączyć prostownik, który napięcie 12V zamieni na takie, jakie jest w sieci, czyli 230V. Po następne, kompresorek ten nie ma żadnego zbiornika na powietrze, abyś mógł malować, musi cały czas chodzić. W prawdziwym kompresorze powietrze jest sprężane w zbiorniku, a na wyjściu jest ustawiane ciśnienie zaworem. Czyli kompresor nawet nie musi chodzić, abyś mógł malować (wystarczy sprężyć w butli powietrze). A w związku z tym, że nie ma owego zaworka, ciśneinie nie jest stałe. Tak więc sam widzisz jak to jest