Skocz do zawartości

Kacperek315

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 885
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Kacperek315

  1. Tak.
  2. Do tego musiałbym dobrze obsługiwać się szpachlą, czego jeszcze nie umiem. Z tą szpachlą jeszcze mógłbym się spróbować, ale boję się o to czy odrywanie kółek mi czegoś nie uszkodzi i że będę miał później same problemy z tego powodu, a u górnych kółeczek jest możliwość przeróbki bez odklejania. Tego nie posiadam w magazynie.
  3. Już o tym myśałem, ale koła w środku są puste i wypiłowanie odpowiedniego rowka może doprowadzić do przecięcia w połowie i chyba z przeróbki dolnych kołek zrezygnuję, ale chyba przerobię tak górne kółka, bo są do tego warunki i dorobię ząbki do gąsek dzięki czemu w błocie wylądują tylko dolne kółka, a koło napinające się zasłoni. Wielkie dzięki za rady.
  4. No jako uczeń liceum nie mam za wielu funduszy i chyba zrezygnuję z zakupu dodatkowych części. Przecież to dopiero moja druga 72-ka, ale mam pewien pomysł. Zastanawiam się przed władowaniem tego czołgu to wielkiej kałuży błoto, trochę się zasłoni, a resztę zasłni się jakimiś krzaczorami.
  5. Ja za ten model dałem 10 zł., bo to od znajomego byłego modelarza i dlatego mnie ta cena skusiła, chociaż widziałem wypraski. I raczej zrezygnuję z dokupienia żywicznych kół, bo i gąski są przystosowane do 1 kóleczka i nie mają tych ząbków, więc efekt nie będzie za ciekawy.
  6. Tak na oko nie jest tak źle, ale szpachla będzię często i gęsto się wylewała.
  7. Ale te kółka są już przyklejone. I w ogóle są takie kółeczka żywiczne? Na przyszłość to ja chyba cofnę do 2 wojny, ale skończę ten czołg i zrobię Leoparda .
  8. To prawda. Ale wpadka. Widać brak mojej wiedzy na temat czołgów.
  9. Pudełko ma znaczek Revell-a, ale sam podejrzewam, że to może stare ESCI. Nie ma roku produkcji.
  10. Witam. Przedstawiam mój pierwszy warsztat na forum czołgu (dokładne informacje w tytule). Najbardziej zdziwiło mnie to w mojej osobie, że biorę się za nielubianą przeze mnie skalę, ale jednak, bo może w tej uda mi się zrobić coś dobrego. Jest to moja druga 72-ka i trzeci czołg w życiu. To ten zestaw. Pokazuję to co udało mi się na razie wykonać. Układ jezdny, nad którym praca trwała wyjątkowo długo: I koła napinające, ale te dopiero wkleję razem z gąskami. I już przy tych kółkach użyłem szpachli. Prace na płycie wentylatorów czy silnika, do wykonywanej przeze mnie wersji muszę zlikwidować cztery kwadraciki, z czego na razie zlikwidowałem jeden. Ogólny widok pododdziałów, nad którymi pracuję I malowanie, które muszę wykonać. Instrukcja mówi, że jest to kolor oliwkowo-szary i nr farby od Revella 66, ale ja maluję Model Master i Humbrolami, jaki kolor ztych dwóch firm będzię najlepszy? To na razie tyle, ale proszę o rady i uwagi. Przepraszam za jakość zdjęć, ale wykonywałem je w pośpiechu (baterie mi się rozładowywały) i przy sztucznym świetle. Pozdrawiam Kacperek
  11. http://www.mojehobby.pl/szczegoly.php?grupa_p=6&przedm=1145724&kateg=334694 Może to się przyda.
  12. Widzę duże tempo.
  13. Fajny modelik. Odpryski dobrze wyszły.
  14. Ja nie widziałem., ale mi się bardzo podoba. Widzę iż model wystaje z podstawki, a taki klimat mi się też podoba. Pozdrawiam
  15. Kacperek315

    Mun. Schl. 38(t)

    Ja bym radził wrzucenie go do Kreta. Farba powinna zejść i łaczenia kleju powinny puścić, więc będziesz miał zabawę od początku.
  16. No to raczej odpada, bo maluję pędzlem. Aerografu jeszcze nie mam.
  17. No coś mi się właśnie takiego zdarzyło. 1 raz w życiu rozcieńczyłęm emalie benzyną lakową, nałożyłem 2 cieńke warstwy i chciałem 3, ale farba jakby się ścierała. Czy to się stało właśnie dlatego, bo nie odłuszcałem czy dlatego, bo rozcieńczyłem farbę czymś innym niż zwykle?
  18. Może trochę przesadziłem, ale jak to mawiają, lepiej dmuchać na zimne.
  19. Zgadzam się co do szpachli, chociaż sam taką mam i wiem jaka jest z nią robota. A jaki masz pilnik do paznokci, metalowy czy takie paierowe grube i miękkie. Bo jeżeli chodzi i szlifowanie szpachli to polecam te papierowe bo nie rysują plastiku. Jeszcze odnośnie pilników, zapytaj się taty, albo kogoś kto ma narzędzia o jakiś zestawik różnokształtnych pilników do metalu, mogą się przydać. Ja np. części wycinam nożykiem do papieru. I do warsztatu dodaj paczkę zapałek. Co do pędzli, najlepiej z miękkim włosiem, ja używam od Italeri i nie narzekam, przydałby Ci się też pędzel płaski do malowania większych powierzchni. Też polecam kupienie kosza, bo moje pierwsze 3 modela (może i więcej) właśnie w koszu wylądowały. Pozdrawiam Kacperek
  20. Kacperek315

    STUG III G

    Fajny model. Mam jednak pytanie, jak wykonałeś błoto?
  21. Fajny modelik, malowanie jest dobre wg mnie oczywiście.
  22. Widzę Rafale, że wykorzystujesz chusteczkę jako płachtę. Domyślam się, że zmoczyłeś ją w Wikolu rozcieńczonym wodą. I tu jest mój problem. Na razie uczę się różnych technik modelarskich, ale ta z chusteczką mi nie wychodzi, co trzeba zrobić z już rozmoczoną chusteczką. Przepraszam, że tutaj o to pytam, ale nie chciałem zakłdać nowego tematu, żeby się tego dowiedzieć, aby nie zaśmiecać forum, a widzę, że w tym temacie występuje mój problem.
  23. Moja farba jakoś się trzyma, więc nie odłuszczam, ale może kiedyś mi się zdarzy co Tobie.
  24. Wg mnie odłuszczanie to zabobon, ja przed malowaniem tylko model czyszczę dużym pędzlem o miekkim włosiu, żeby nie było kurzu i innych drobinek i jeszcze nigdy modelu nie odłuszczałem. Jakoś dotychczas nie narzekam.
  25. Mi też się model podoba.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.