Powoli, powoli, ale do przodu. Przedstawiam skończoną w klejenie wieżyczkę. Przyznaję się bez bicia, że widać klej, ale wieża kosztowała mnie dużo nerwów. Co nie co trzeba było dokleić czy zmienić.
Jednak patrząc na fotki zorientowałem się, że muszę jeszcze coś zmienić w wieży, a dokładnie popracować na wizjerem. Dalej prowadzę prace nad górną płytą i układem jezdnym i nie mam jeszcze żadnego pomysły na ząbki od gąsek. Model wyląduję tak jak mówiłem czyli tylko dolne kółeczka będą w błocie. Jeszcze nie zdobyłem odpowiedniej farby, a chciałbym pomałować farbą od Revell-a, tylko że się numery wtych farbach zmieniły, bo składają się z 4 czy 5 liczb.
Pozdrawiam