Skocz do zawartości

MrDyzio

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    976
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez MrDyzio

  1. Ok. Dzięki. pozdrawiam
  2. Myszka będzie następna Już czeka w podręcznym magazynku... Póki co myślę nad dodaniem uchwytów na wieży, w układzie umożliwiającym się wspięcie na wieżę przez załogantów. Dodatkowo irytuje mnie brak jakiegokolwiek kaemu na wieży... Trzeba będzie chyba coś dołożyć... Jakieś propozycje? Kolejną kwestią nad, którą się zastanawiam to koła. Gumowe bandaże czy stalowe? Jakieś sugestie? Pozdrawiam kibicujących
  3. Małe pytanko - skąd miałeś kalkomanie? Tzn. jaki zestaw i producent? Sam się przymierzam do tego Canta. Brawo za tematykę
  4. adam juszczak dzięki za podpowiedzi do malowania. Choć tak bardziej się zastanawiałem nad jakimś kamo o bardziej geometrycznym, nieco futurystycznym kształcie, z ostrymi liniami przejścia. pozdrawiam
  5. Nie zaniechałem Modelarstwo w skali 1:1 miało priorytet
  6. Cieszę się, że się podoba Zobaczymy co dalej się uda wystrugać
  7. Ja wiem. tylko Heavy to piszą przy IS-3 a on ważył 46 ton natomiast E-100 waży 140 Więc powinni napisać Very heavy . A to nie był czołg ciężki tylko supercięzki bo 70 ton a 140 to różnica, ale to już nie twoja wina Superciężki to był Maus - 180 ton Pewnie się za niego wezmę potem, bo czeka w magazynku. A póki co mała aktualizacja z wieczorno-nocnej walki. Faktycznie skleja się bardzo przyjemnie, wszystko pasuje jak ulał. Kadłub cały praktycznie sklejony i nawet psiknięty (akurat miałem farbę rozrobioną w psikawce): W międzyczasie działo sklejone z jarzmem i dorobiona faktura odlewu: W trakcie nocnej dłubaniny zaczęły mnie nachodzić różne pomysły więc prawdopodobnie cosik mu dołożę, żeby nie był taki prosto z pudła... Co z tego będzie? Zobaczymy w praniu. cdn... wkrótce pozdrawiam
  8. Znalazłem i obejrzałem sobie twoją relację. Podoba mi się brudzenie twojego E-100, ale te zielone kółeczka na kamo jakoś do mnie nie przemawiają. Cóż, rzecz gustu... Ale w przypadku tego modelu jakkolwiek by go nie malować to i tak będzie ok. pozdrawiam
  9. na razie szpachlowanie, szlifowanie... potem spasowanie skrzydeł, dodatkowo zabawa z podstawą startową, która w porównaniu do samej rakiety ma sporo elementów... Ale postaram się podgonić. pozdrawiam
  10. Z cyklu projekty dziwne, nietypowe i takie sobie - na warsztat trafiła rakieta V2 w wersji pilotowanej, ze skrzydłami. Rakieta zaprojektowana przez Wernera von Brauna, miała mieć zasięg większy niż standardowa V2. Testy prowadzono w Peenemunde. W zależności od źródeł można znaleźć informację o przeprowadzonych 2 lub 4 testowych startach. Pilot po naprowadzeniu pocisku na cel miał się katapultować. Model to zmodyfikowane wypraski modelu V2, z dodanymi elementami skrzydeł i paroma innymi drobiazgami. Zacząłem już go dłubać jakiś czas temu, ale braki czasowe odesłały go do pudła. Teraz nastał wreszcie czas na zajęcie się nim. Póki co, udało mi się wykonać kabinę pilota i figurkę delikwenta, które zostały następnie zamknięte w kadłubie. Spasowanie elementów kabiny - 4 elementy z zestawu było koszmarne. Cięcie i piłowanie, aż do skutku. Do tego własna inwencja w kabinie. I wszystko nadaremnie bo i tak nic nie widać. Kadłub sklejony, w statecznikach wycięte miejsca na dodatkowe lotki. Jak widać spasowanie takie sobie... Czas na szpachlowanie. A tu zdjęcia oryginału (wyszperane w sieci)
  11. Co do malowania jeszcze nie zdecydowałem. Poszperamy, pomyślimy...
  12. Dzięki. Może i fajnie wygląda, ale mimo małej ilości części to model dla ludzi o mocnych nerwach A mnie przestrzegali Nic to. Zaciskamy zęby i do przodu...
  13. Czytać ze zrozumieniem - pisałem, że nie wszedł do użycia, zdążyli jeden kadłub zbudować. A heavy tank czyli czołg ciężki bo jego masa całkowita to 140 ton. Opancerzenie boczne 120 mm a czołowe 240 mm. Planowano zabudowanie działa 150 mm lub 170 mm jako głównego uzbrojenia oraz dodatkowo działa 75 mm. Prototyp zdobyli alianci w 1945 w Haustenbeck. Zamierzam użyć figurek Preisera, które zresztą już nabyłem. Części nie za dużo, ale ten rozmiar Zresztą ma to być budowa relaksacyjna Mnie się też podoba. Szczególnie ciekawie się prezentuje obok Renault FT-17 Niby dużo miejsca do zagospodarowania, ale to takie wielkie było, że na pewno by im się wszystkie bambetle w środku zmieściły. Nad kamo cały czas myślę. Coś się wykombinuje. Piotrek nie zaczynaj z tym metalowym odlewem bo ci takiego wyślę. O jakiej Foce z ICM mówisz? I jakie dio z portu? Jak masz coś ciekawego to wrzuć fotki na maila. Nie liczyłbym na na wersję z czerwonymi gwiazdami czy też sierpami i młotami. Nie mógłbym tak oszpecić tego maleństwa Dzięki chłopaki za kibicowanie. Ciąg dalszy i zdjęcia później, w ciągu dnia. Pozdrawiam
  14. Po zaganianych ostatnich kilku tygodniach, które nie za bardzo pozwalały mi na dłubanie przy modelach, naszła mnie ochota na jakiś model z pudła. Wybór padł na model niemieckiego czołgu E-100. Maszyna ta nie doczekała się wejścia do służby, aczkolwiek wiadomo o przynajmniej jednym kadłubie, przechwyconym przez Amerykanów. Czyli nie jest to zupełnie "serwetkowy" projekt. Co się czai w pudełku - czyli in-box: pudełko wypraski gąski, blaszka, załoganci zbliżenie załogantów - ładnie zdetalowani, ale niestety gumiaki instrukcja Mam nadzieję popełnić tego zawodnika wagi ciężkiej w raczej szybkim tempie. Zobaczymy czy się uda...
  15. I wreszcie powrót do rozgrzebanych i przerwanych. Jak na razie niewiele przybyło, ale mam nadzieję, że codzienne sprawy jednak pozwolą mi skończyć to latadełko. cdn...
  16. MrDyzio

    Bierezniak Isajew 1/72

    Po długiej przerwie, spowodowanej modelowaniem w skali 1:1 (remont), nadszedł wreszcie czas na wyciągnięcie trupa z szafy. Niewiele póki co przybyło, ale to dlatego, że wygłodniały modeli, rzuciłem się na kilka na raz Kadłub zamknięty. Niewiele z tego radości niestety... Spasowanie połówek kadłuba koszmarne Po spasowaniu połówek na dziobie i ogonie na pozostałej długości występują przesunięcia odlewów. Jedna połowa wystaje w górę, a druga w dół. Czyli tak średnio Czyli w kolejce szlifowanie i szpachlowanie - aż do skutku. Na drugiej fotce widać wyjątkowe wykonanie statecznika pionowego
  17. MrDyzio

    Scorpion ACE 1/72

    a załoganci gdzie zniknęli?
  18. MrDyzio

    Scorpion ACE 1/72

    Fotki dostałem. Dzięki. Piękny pełzacz. A tak marudziłeś, że taki budyń
  19. słabe zdjęcia i za bardzo kombinowane w programie graficznym aż ci ziarno się pokazało...
  20. MrDyzio

    Scorpion ACE 1/72

    Ładny maluszek. Piękna masa detali. Czekam na ciąg dalszy.
  21. MrDyzio

    Scorpion ACE 1/72

    Ta siatkowa osłona wydechu dobrze wygląda.
  22. Białe kropki na pasku od czapki za duże. Brawa za ciekawy temacik.
  23. Bardzo mi się podoba zróżnicowanie kolorystyczne kamieni i chodnika. Nareszcie coś drgnęło w temacie. Do dzieła
  24. Co rozumiesz przez ten syndrom? Że 4 miejsce to najgorsze? Dla mnie najgorsze to ostatnie Po fakcie się okazało, że jakbym wystawił moich figurantów w innej kategorii to było by lepiej... Cieszę się z tego jest, tym bardziej, że nigdy przedtem nie startowałem w żadnych konkursach modelarskich, a te dwa projekty to pierwsze po 10-letniej przerwie. Więc za powrót i malutki sukces.
  25. peter nie baw się w Amerykanów Jak dla Ciebie to Marcin. A za gratulacje dziękuję. Tak na marginesie moich chłopców z GROM AD 2050 sklasyfikowano na 4 miejscu, co też cieszy pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.