Z cyklu projekty dziwne, nietypowe i takie sobie - na warsztat trafiła rakieta V2 w wersji pilotowanej, ze skrzydłami. Rakieta zaprojektowana przez Wernera von Brauna, miała mieć zasięg większy niż standardowa V2. Testy prowadzono w Peenemunde. W zależności od źródeł można znaleźć informację o przeprowadzonych 2 lub 4 testowych startach. Pilot po naprowadzeniu pocisku na cel miał się katapultować.
Model to zmodyfikowane wypraski modelu V2, z dodanymi elementami skrzydeł i paroma innymi drobiazgami.
Zacząłem już go dłubać jakiś czas temu, ale braki czasowe odesłały go do pudła. Teraz nastał wreszcie czas na zajęcie się nim.
Póki co, udało mi się wykonać kabinę pilota i figurkę delikwenta, które zostały następnie zamknięte w kadłubie. Spasowanie elementów kabiny - 4 elementy z zestawu było koszmarne. Cięcie i piłowanie, aż do skutku. Do tego własna inwencja w kabinie. I wszystko nadaremnie bo i tak nic nie widać. Kadłub sklejony, w statecznikach wycięte miejsca na dodatkowe lotki.
Jak widać spasowanie takie sobie... Czas na szpachlowanie.
A tu zdjęcia oryginału (wyszperane w sieci)