sokol
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 425 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez sokol
-
Tak, będzie uzupełnieniem tego: http://forum.asg.koszalin.pl/download/file.php?id=1919 Dziś lub jutro powinien się na forach pojawić warsztat apki
-
Z modelami współczesnych pojazdów jest kłopot. Z pojazdami lotniskowymi ogromny kłopot. Niezmiernie ucieszony byłem więc, gdy firma Armory wypuściła konwersję do zestawu ICM (Ural-4320) umożliwiającą wykonanie agregatu prądotwórczego APA-5D w skali 1:72. Źródło: http://www.airpolicing.wp.mil.pl/pl/6.html Zestaw konwersyjny opakowany jest w estetyczne pudełko, a w nim znajdujemy dobrze rozrysowaną instrukcję wraz z kolorowymi schematami malowań oraz arkuszem kalek, który umożliwia wykonanie pięciu różnych schematów oznaczeń, w tym polskiego (rejestracja UWR 3278). Sama konwersja składa się z trzech dużych części żywicznych, wraz 8 mniejszymi elementami takimi jak zbiornik paliwa czy dodatkowa konsola do kabiny. Jakość ich wykonania jest dość dobra, nie widać pęcherzyków powietrza, a linie podziałowe są wyraźne. Korpus agregatu: Nowe błotniki i rama mocująca agregat: Blok wyposażenia: Dodatkowe elementy żywiczne: W zestawie znajdziemy również sporych rozmiarów blaszkę fototrawioną z elementami wyposażenia APY: Dodatkowo producent przewidział samodzielne wykonanie elementów typu uchwyty i poręcze z drutu - w instrukcji podano wymiary i kształty elementów. W celu wykonania pełnego modelu należy wykorzystać podwozie Urala 4320. Producent zaleca model ICMu. Z zestawu nie wykorzystamy elementów skrzyni ładunkowej, kalkomanii i paru dodatkowych elementów. Jednak postanowiłem przedstawić inbox całego modelu: Instrukcja jest czytelna i nie powinna sprawić większego problemu przy montażu: Arkusz z kalkomanią: W zestawie znajdujemy dwie ramki z ciemnozielonego tworzywa, ramkę z czarnego tworzywa z oponami, kabinę i przezroczystą ramkę z oszkleniem i reflektorami. Jakość elementów jest dość dobra, jednak znajdziemy na nich ślady wypychaczy i jamy skurczowe - szpachlówka będzie nieodzowna. Dodatkowo należy zaznaczyć, że na ramie pojazdu nie ma wskazanych miejsc do mocowania elementów zawieszenia i innych elementów konstrukcyjnych. Producent podał tylko w instrukcji wymiary, według których należy je montować. Elementy przezroczyste są dość grube i trzeba raczej zastąpić je elementami wyciętymi z folii. Ramka z elementami: Kabina: Ramka z kołami: Ramka przezroczysta: Ramka z elementami skrzyni ładunkowej (nie wykorzystywana w przypadku budowy APY):
-
Nowe kalkomanie do naszych MIGów-29 i Iskier
sokol odpowiedział Łukasz → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
No tak jak Ci Łukaszu napisałem na gg - ja takie chcę Ciekaw jestem, gdzie i za ile to można kupić. -
W sumie link wynalazł Artur, ale ja go opublikuje http://www.adiutor-mars.com.pl/mars/mars_18/mars_18_przycz1.htm (spotkanie Maczkowców z Amerykanami)
-
Niestety, tak jak napisałem, Armo swoim zwyczajem nic nie dołącza. W najbliższym czasie chcę wsiąść Topasa na warsztat, w związku z tym zrobiłem sobie odpowiednie kalki w Corelu, a Grześ z Modelworka zajął się skierowaniem ich do produkcji jakiejś zaznajomionej drukarni. Także jestem już szczęśliwym posiadaczem nr do słupskich Topasów i czekam na kalki z kotwiczkami. Kiedyś już publikowałem link do kotwiczek w Corelu, ale powtórzę jeśli ktoś chciałby skorzystać http://www.sokol.slupsk.pl/BWP-1/kotwiczka.cdr
-
No mój egzemplarz pochodzi sprzed wielu lat i wygląda tak jakby firma Armo uprawiała wtedy zbieractwo żywic - inna jest na kadłub i większość części, inna na gąsienice, jeszcze inna na osłony reflektorów.
-
Model, który prezentuje przedstawia polską modyfikację czechosłowackiej modernizacji transportera pływającego BTR-50. Polska modyfikacja polegała na wyposażeniu wozu w wieżę z KPWT 14,5mm (tzw. przeciwlotniczą). W Wojsku Polskim był wykorzystywany przez 7 Łużycką Dywizję Desantową do lat 80-tych. Model jest modelem żywicznym, w skali 1:35 wyprodukowanym przez firmę ARMO. Jakość wykonania jest dość dobra, choć niektóre elementy będą z pewnością wymagały prostowania. W przypadku elementów kadłuba i wieży usunięte zostały już elementy wlewowe. O ile w przypadku kadłuba były one umieszczone w dość logiczny sposób (1) i łatwo będzie uzyskać właściwą powierzchnię na modelu, to w przypadku wieży producent umieścił element wlewowy na tyle wieży (2). Na pewno trzeba będzie poświęcić dużo szpachli i pracy nad uzyskaniem właściwego kształtu wieży. Możliwe jest uzupełnienie modelu o dodatki innych firm, jak np. metalowa lufa z firmy RB Model i odlewane gąsienice z Fruilmodel: Części żywiczne: Producent oczywiście wyposażył swój model w gąsienice - składają się z krótkich, żywicznych odcinków: Osłony reflektorów, które w Topasach są dość misterne wykonane zostały w postaci odlewów żywicznych i prezentują się dość dobrze. Instrukcja jest w formie kartki A4 bez żadnych opisów i schematów malowania. Jak to jest w tradycji ARMO, nie ma dołączonych kalkomanii. Model należy do kategorii "Dobrze, że jest" - bo innej alternatywy nie ma. Ale też nie jest modelem złym. Dla kogoś wykonującego pojazdy Wojska Polskiego po II WŚ jest na pewno cennym nabytkiem
-
Jak dobrze pamiętam pomieszkujesz we Wrocku A ja jestem na konferencji we Wrocławiu na początku grudnia Więc jest szansa na
-
Lim-2 z 29go Pułku Lotnictwa Myśliwskiego w Ornecie
sokol odpowiedział Marek Świderski → na temat → [L]Galerie
Bardzo fajny Limek Gratulacje -
To chyba się na PW uśmiechnę
-
W rzeczywistości jest trochę mniej metaliczny, ale w sumie masz rację, że wymaga chyba korekty... Dziękuje No właśnie rozglądam się za ciekawym malowaniem. Kiedyś w LiA widziałem fajne zdjęcie era ze zbiornikami, na których rekinie paszcze były pomalowane. Ale coś go znaleźć nie mogę.
-
Figurki to nie Bo mam do tego dwie lewe ręce Podstawka to na pewno Ale teraz wyciągnąłem z szafy niedokończonego Miga-21R i trochę przy nim podłubie
-
No i się okazuje że Zvezda za 50 zł nie jest taka zła - model robił się w miarę przyjemnie No chociaż gdyby nie gąski z Tamki to byłoby pewnie
-
Model: ISU-152 Firma: Zvezda Skala: 1:35 Ciężkie samobieżne działo pancerne ISU-152 w barwach Wojska Polskiego. Egzemplarz w służbie w okresie powojennym, o czym świadczy WKM DSzk 12,7 mm. W modelu wykorzystano gąsienice z zestawu Tamiyi (dziękuje ofiarodawcy - koledze Michałowi z Modelworka). Lufa również pochodzi z zestawu Tamiyi, dodatkowo wykorzystane zostały elementy fototrawione. Poręcze wykonane z drutu, antena firmy RB.
-
Stanowisko nr 4 Baterii Cyplowej, skala 1:35, od podstaw
sokol odpowiedział Marwaw → na temat → [D]Galerie
Dziękuje Miło słyszeć -
Humvee - wariant transportowy M1097 A2 (polski oczywiście)
sokol odpowiedział sokol → na temat → [M]Galerie
W momencie gdy pisałeś swego posta byłem na wakacjach i dziś go dopiero znalazłem. Sprawa numerów jest dziwna, ale w momencie robienia modelu takie nr rejestracyjne nosiła wersja cargo. Mam gdzieś zdjęcie w postaci analogowej (znaczy na papierze). Kalki robiliśmy wspólnie z Grzesiem z Modelworku - ja projektowałem w Corelu, on zajął się drukiem (arkusik z drukarni wraz z innymi oznaczeniami wyszedł nam coś koło 20zł) -
Ja ich nie nabyłem - dostałem prezent od kolegi Michała z Modelworka. A to są gąski zestawu Tamiyi.
-
Prace trochę przez wakacje były spowolnione, ale coś się w międzyczasie dłubało, więc teraz taka relacja zbiorcza Po pomalowaniu na kolor bazowy: Prace nad gąskami przy użyciu wynalazku Tamki to czysta przyjemność - ukształtowany kawałek plastiku z rowkiem na zęby umożliwia ułożenie gąsienic z odpowiednimi zwisami. Pojedyncze ogniwa fajnie zaskakują i po kilku kroplach kleju penetrującego powstaje ładnie ukształtowana gąsienica Także jeszcze raz wielkie podziękowania dla kolegi Michała No i już prawie efekt finalny: Powyższe zdjęcia pokazują model po położeniu kalek. Dziś po ich wyschnięciu będzie jeszcze retusz w ich okolicach i retusz całości.
-
Dzięki za fotki... po ich obejrzeniu zrezygnowałem z zakupu...
-
No trochę chłopakom opadł ;) No ale to uwaga do autorów repliki. Niestety ja ich nie znam, to nie przekażę...
-
Zapowiedzi i nowości - Hobby Boss
sokol odpowiedział Shilka (Robert T.) → na temat → [M]Nowości i In-Boxy
Phiiii nie ma po co iść. Metalowej lufy nie ma .... praktycznie brak wnętrza, silnik słabo zdetalowany, pewnie polskich kalek nie będzie, łeeee lipa I tak mnie nie powstrzymasz Będę szedł -
http://www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100903/KOLOBRZEG/480302048
-
No może i ISU się trochę błyszczy, ale widziałem je podczas renowacji - naprawdę dobra robota! To nie tylko było malowanie, ale piaskownie pojazdu, uzupełnienie brakujących elementów i naprawa uszkodzonych. No i tak jak pisałem wcześniej - jestem pod wrażeniem sposobu prezentacji. Brawa dla Pawła Pawłowskiego, Dyrektora Muzeum za odwagę Myślę, że taki sposób prezentacji bardzo uatrakcyjnia wystawy muzealne!
-
12 września 2010 roku zostało udostępnione zwiedzającym w kołobrzeskim Muzeum Oręża Polskiego stanowisko Panthethurm. W dniu dzisiejszym można było dziś zwiedzać muzeum za darmo. Powstała z tego całkiem spora kolekcja fotek, którą można obejrzeć w tej galerii: http://www.sokol.slupsk.pl/muzeum2010/ Przy okazji polecam do oglądania odrestaurowany egzemplarz działa samobieżnego ISU-122. Udostępniono go w ciekawy sposób - pomost i schody umożliwiają wejście na płytę silnika i obejrzenia otwartego wnętrza wozu, a nawet wejść do środka.
