Skocz do zawartości

sokol

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 425
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez sokol

  1. sokol

    APA-5D

    Lotnisko Redzikowo, wrzesień 2003
  2. Tak, będzie uzupełnieniem tego: http://forum.asg.koszalin.pl/download/file.php?id=1919 Dziś lub jutro powinien się na forach pojawić warsztat apki
  3. Z modelami współczesnych pojazdów jest kłopot. Z pojazdami lotniskowymi ogromny kłopot. Niezmiernie ucieszony byłem więc, gdy firma Armory wypuściła konwersję do zestawu ICM (Ural-4320) umożliwiającą wykonanie agregatu prądotwórczego APA-5D w skali 1:72. Źródło: http://www.airpolicing.wp.mil.pl/pl/6.html Zestaw konwersyjny opakowany jest w estetyczne pudełko, a w nim znajdujemy dobrze rozrysowaną instrukcję wraz z kolorowymi schematami malowań oraz arkuszem kalek, który umożliwia wykonanie pięciu różnych schematów oznaczeń, w tym polskiego (rejestracja UWR 3278). Sama konwersja składa się z trzech dużych części żywicznych, wraz 8 mniejszymi elementami takimi jak zbiornik paliwa czy dodatkowa konsola do kabiny. Jakość ich wykonania jest dość dobra, nie widać pęcherzyków powietrza, a linie podziałowe są wyraźne. Korpus agregatu: Nowe błotniki i rama mocująca agregat: Blok wyposażenia: Dodatkowe elementy żywiczne: W zestawie znajdziemy również sporych rozmiarów blaszkę fototrawioną z elementami wyposażenia APY: Dodatkowo producent przewidział samodzielne wykonanie elementów typu uchwyty i poręcze z drutu - w instrukcji podano wymiary i kształty elementów. W celu wykonania pełnego modelu należy wykorzystać podwozie Urala 4320. Producent zaleca model ICMu. Z zestawu nie wykorzystamy elementów skrzyni ładunkowej, kalkomanii i paru dodatkowych elementów. Jednak postanowiłem przedstawić inbox całego modelu: Instrukcja jest czytelna i nie powinna sprawić większego problemu przy montażu: Arkusz z kalkomanią: W zestawie znajdujemy dwie ramki z ciemnozielonego tworzywa, ramkę z czarnego tworzywa z oponami, kabinę i przezroczystą ramkę z oszkleniem i reflektorami. Jakość elementów jest dość dobra, jednak znajdziemy na nich ślady wypychaczy i jamy skurczowe - szpachlówka będzie nieodzowna. Dodatkowo należy zaznaczyć, że na ramie pojazdu nie ma wskazanych miejsc do mocowania elementów zawieszenia i innych elementów konstrukcyjnych. Producent podał tylko w instrukcji wymiary, według których należy je montować. Elementy przezroczyste są dość grube i trzeba raczej zastąpić je elementami wyciętymi z folii. Ramka z elementami: Kabina: Ramka z kołami: Ramka przezroczysta: Ramka z elementami skrzyni ładunkowej (nie wykorzystywana w przypadku budowy APY):
  4. No tak jak Ci Łukaszu napisałem na gg - ja takie chcę Ciekaw jestem, gdzie i za ile to można kupić.
  5. W sumie link wynalazł Artur, ale ja go opublikuje http://www.adiutor-mars.com.pl/mars/mars_18/mars_18_przycz1.htm (spotkanie Maczkowców z Amerykanami)
  6. Niestety, tak jak napisałem, Armo swoim zwyczajem nic nie dołącza. W najbliższym czasie chcę wsiąść Topasa na warsztat, w związku z tym zrobiłem sobie odpowiednie kalki w Corelu, a Grześ z Modelworka zajął się skierowaniem ich do produkcji jakiejś zaznajomionej drukarni. Także jestem już szczęśliwym posiadaczem nr do słupskich Topasów i czekam na kalki z kotwiczkami. Kiedyś już publikowałem link do kotwiczek w Corelu, ale powtórzę jeśli ktoś chciałby skorzystać http://www.sokol.slupsk.pl/BWP-1/kotwiczka.cdr
  7. No mój egzemplarz pochodzi sprzed wielu lat i wygląda tak jakby firma Armo uprawiała wtedy zbieractwo żywic - inna jest na kadłub i większość części, inna na gąsienice, jeszcze inna na osłony reflektorów.
  8. Model, który prezentuje przedstawia polską modyfikację czechosłowackiej modernizacji transportera pływającego BTR-50. Polska modyfikacja polegała na wyposażeniu wozu w wieżę z KPWT 14,5mm (tzw. przeciwlotniczą). W Wojsku Polskim był wykorzystywany przez 7 Łużycką Dywizję Desantową do lat 80-tych. Model jest modelem żywicznym, w skali 1:35 wyprodukowanym przez firmę ARMO. Jakość wykonania jest dość dobra, choć niektóre elementy będą z pewnością wymagały prostowania. W przypadku elementów kadłuba i wieży usunięte zostały już elementy wlewowe. O ile w przypadku kadłuba były one umieszczone w dość logiczny sposób (1) i łatwo będzie uzyskać właściwą powierzchnię na modelu, to w przypadku wieży producent umieścił element wlewowy na tyle wieży (2). Na pewno trzeba będzie poświęcić dużo szpachli i pracy nad uzyskaniem właściwego kształtu wieży. Możliwe jest uzupełnienie modelu o dodatki innych firm, jak np. metalowa lufa z firmy RB Model i odlewane gąsienice z Fruilmodel: Części żywiczne: Producent oczywiście wyposażył swój model w gąsienice - składają się z krótkich, żywicznych odcinków: Osłony reflektorów, które w Topasach są dość misterne wykonane zostały w postaci odlewów żywicznych i prezentują się dość dobrze. Instrukcja jest w formie kartki A4 bez żadnych opisów i schematów malowania. Jak to jest w tradycji ARMO, nie ma dołączonych kalkomanii. Model należy do kategorii "Dobrze, że jest" - bo innej alternatywy nie ma. Ale też nie jest modelem złym. Dla kogoś wykonującego pojazdy Wojska Polskiego po II WŚ jest na pewno cennym nabytkiem
  9. sokol

    Polski ISU-152 1:35

    Jak dobrze pamiętam pomieszkujesz we Wrocku A ja jestem na konferencji we Wrocławiu na początku grudnia Więc jest szansa na
  10. Bardzo fajny Limek Gratulacje
  11. sokol

    Polski ISU-152 1:35

    To chyba się na PW uśmiechnę
  12. sokol

    Polski ISU-152 1:35

    W rzeczywistości jest trochę mniej metaliczny, ale w sumie masz rację, że wymaga chyba korekty... Dziękuje No właśnie rozglądam się za ciekawym malowaniem. Kiedyś w LiA widziałem fajne zdjęcie era ze zbiornikami, na których rekinie paszcze były pomalowane. Ale coś go znaleźć nie mogę.
  13. sokol

    Polski ISU-152 1:35

    Figurki to nie Bo mam do tego dwie lewe ręce Podstawka to na pewno Ale teraz wyciągnąłem z szafy niedokończonego Miga-21R i trochę przy nim podłubie
  14. sokol

    Polski ISU-152 1:35

    No i się okazuje że Zvezda za 50 zł nie jest taka zła - model robił się w miarę przyjemnie No chociaż gdyby nie gąski z Tamki to byłoby pewnie
  15. Model: ISU-152 Firma: Zvezda Skala: 1:35 Ciężkie samobieżne działo pancerne ISU-152 w barwach Wojska Polskiego. Egzemplarz w służbie w okresie powojennym, o czym świadczy WKM DSzk 12,7 mm. W modelu wykorzystano gąsienice z zestawu Tamiyi (dziękuje ofiarodawcy - koledze Michałowi z Modelworka). Lufa również pochodzi z zestawu Tamiyi, dodatkowo wykorzystane zostały elementy fototrawione. Poręcze wykonane z drutu, antena firmy RB.
  16. Dziękuje Miło słyszeć
  17. W momencie gdy pisałeś swego posta byłem na wakacjach i dziś go dopiero znalazłem. Sprawa numerów jest dziwna, ale w momencie robienia modelu takie nr rejestracyjne nosiła wersja cargo. Mam gdzieś zdjęcie w postaci analogowej (znaczy na papierze). Kalki robiliśmy wspólnie z Grzesiem z Modelworku - ja projektowałem w Corelu, on zajął się drukiem (arkusik z drukarni wraz z innymi oznaczeniami wyszedł nam coś koło 20zł)
  18. sokol

    ISU-152 1:35 Zvezda

    Ja ich nie nabyłem - dostałem prezent od kolegi Michała z Modelworka. A to są gąski zestawu Tamiyi.
  19. sokol

    ISU-152 1:35 Zvezda

    Prace trochę przez wakacje były spowolnione, ale coś się w międzyczasie dłubało, więc teraz taka relacja zbiorcza Po pomalowaniu na kolor bazowy: Prace nad gąskami przy użyciu wynalazku Tamki to czysta przyjemność - ukształtowany kawałek plastiku z rowkiem na zęby umożliwia ułożenie gąsienic z odpowiednimi zwisami. Pojedyncze ogniwa fajnie zaskakują i po kilku kroplach kleju penetrującego powstaje ładnie ukształtowana gąsienica Także jeszcze raz wielkie podziękowania dla kolegi Michała No i już prawie efekt finalny: Powyższe zdjęcia pokazują model po położeniu kalek. Dziś po ich wyschnięciu będzie jeszcze retusz w ich okolicach i retusz całości.
  20. sokol

    AZ MODEL

    Dzięki za fotki... po ich obejrzeniu zrezygnowałem z zakupu...
  21. No trochę chłopakom opadł ;) No ale to uwaga do autorów repliki. Niestety ja ich nie znam, to nie przekażę...
  22. Phiiii nie ma po co iść. Metalowej lufy nie ma .... praktycznie brak wnętrza, silnik słabo zdetalowany, pewnie polskich kalek nie będzie, łeeee lipa I tak mnie nie powstrzymasz Będę szedł
  23. http://www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100903/KOLOBRZEG/480302048
  24. No może i ISU się trochę błyszczy, ale widziałem je podczas renowacji - naprawdę dobra robota! To nie tylko było malowanie, ale piaskownie pojazdu, uzupełnienie brakujących elementów i naprawa uszkodzonych. No i tak jak pisałem wcześniej - jestem pod wrażeniem sposobu prezentacji. Brawa dla Pawła Pawłowskiego, Dyrektora Muzeum za odwagę Myślę, że taki sposób prezentacji bardzo uatrakcyjnia wystawy muzealne!
  25. 12 września 2010 roku zostało udostępnione zwiedzającym w kołobrzeskim Muzeum Oręża Polskiego stanowisko Panthethurm. W dniu dzisiejszym można było dziś zwiedzać muzeum za darmo. Powstała z tego całkiem spora kolekcja fotek, którą można obejrzeć w tej galerii: http://www.sokol.slupsk.pl/muzeum2010/ Przy okazji polecam do oglądania odrestaurowany egzemplarz działa samobieżnego ISU-122. Udostępniono go w ciekawy sposób - pomost i schody umożliwiają wejście na płytę silnika i obejrzenia otwartego wnętrza wozu, a nawet wejść do środka.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.