Tak jak napisał Tomek, wlewasz farbę bazową, potem do niej parę kropel żółtego/jasnego piaskowego i jedną kropelkę bieli, ustawiasz mały strumień farby w aerku i malujesz środki dużych płaszczyzn, potem bierzesz pędzelek, rozjaśniasz farbę jeszcze bardziej i malujesz wierzchy wszystkich bardzo wystających detali ( śruby, osłony peryskopów) Możesz też zamiast malowania pędzlem zamaskować niższe powierzchnie i pomalować detale aerkiem, ale to strasznie czasochłonne jest. Próbowałem malować aerografem bez maskowania, przy większych detalach (takich jak te wystające peryskopy) i nawet nieźle wyszło (minimalne ciśnienie i dosłownie odrobinka podawanej farby). Używasz dobrych farb, więc nie powinno być problemu z malowaniem. Musisz spróbować, bo jak nie spróbujesz to się nigdy nie nauczysz. A to jest naprawdę proste, tylko trzeba się przemóc.
Uff, ale się rozpisałem
Powodzenia.