Czekając na blaszkę, zrobiłem coś co jej nie wymaga, czyli podwozie.
Amortyzatory to drucik z izolacją, a sprężyny to sprężynki od długopisów.
Tamiya to jednak nie to co Academy czy Italeri. Nie ma co szpachlować, nie ma co szlifować, żadnych przesunięć. Strasznie nudny model, nie ma co przy nim robić. Wracam do Academy.
Jednak znalazłem jedną rzecz, która w porównaniu do Academy i Italeri jest gorsza. Jak zaznaczyłem na trzecim zdjęciu, rury wydechu wychodzą z... powietrza. O ile w academy wydech montowany jest do rurek z silnika, tu pięknie wiszą w powietrzu. Generalnie nie przyglądałem się czy to co proponuje Academy jest poprawne merytorycznie, ale estetycznie wygląda to lepiej jeśli wydech zaczyna się w silniku.