Qdłaty
Użytkownicy-
Liczba zawartości
732 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Qdłaty
-
Jak już kolega wspomniał MM Dark Green Flat 1710 emalia.
-
Ale zauważmy, że na zdjęciu z pierwszego postu osłona jest inna, i mocowanie też widać że jest inne. Natomiast ja zrobiłem jeszcze inne. Wykorzystałem elementy z osłony jaką Academy daje do swoich hummerów.
-
Co za ludzie! Do wszystkiego się przyczepią. Nierówności zakleję farbą.
-
No to jeszcze ostatnie dłubnięcia przed weekendową przerwą. Malowanie na czarno może w poniedziałek. Przygotowałem do tego ramę, silnik i koła. Te ostatnie zostały zaporzyczone z zestawu Tamiyi. Poprawiona osłona (nadal troszkę krzywa): A na koniec, ku uciesze ludu, kilka fotek poglądowych: Drzwi i dach zostały pomalowane farbą MM Sand Flat (1706). Cieniowanie będzie polegało w głównej mierze na rozjaśnianiu białą farbą. W ten sposób chcę uzyskać efekt lekko zużytego brezentu, który pod wpływem warunków atmosferycznych przestał być biały. Wprowadzi to trochę życia w ten model. Żeby nie było, że tak z sufitu ten kolor, takie przykładowe zdjęcie: Do zobaczenia w przyszłym tygodniu
-
Skądinąd Ci znane. Jak nie zaponę, uwzględnię tą plamkę przy malowaniu. Coś tam dokleję. Dzięki za czujność.
-
No to jak obiecywałem, będzie i drugi model. Wybór padł na M1043 z ćwiczeń "Cold Winter" w Norwegii z roku 1987. Z dostępnych zdjęć wynika, że brały w nich udział przynajmniej 4 hummery: 1043, 1044, 1045, 1046. (Numerki zaczerpnięte od kolegi Kubisza) Ja się zdecydowałem na 1043 czyli przy standardowym 1025 muszę zaszpachlować drzwi aby były płaskie, a nie z charakterystycznym X, a ponad to bez wyciągarki. Czyli jak w wątku ogólnym zapowiadałem, pojazd ostatni: Zestaw RB Model oprócz 5ciu elementów lufy zawiera elementy zamka, celownik, muchę, i tylne uchwyty. Bardzo sympatyczny zestaw, w dobrej cenie. Minusem jest to, że blaszka jest gruba, co przy tak małych elementach sprawia troszkę trudności ze zginaniem. Mimo to zestaw godny polecenia. Będę się jednak wspomagał innymi zdjęciami (wszystkich Hummerów), m. in. tym: Wnętrze oczywiście na bazie dziesiątków zdjęć które gdzieś tam w czeluściach mego dysku się znajdują. Może teraz jedno słówko czemu ten pojazd? W zasadzie to całkiem prozaiczny, a raczej 2: Po pierwsze, mój pierwszy 1025 to Academy z pudła, pierwsze malowanie aero, pierwszy model w 35 itd. więc nie wygląda dobrze. Po drugie i ważniejsze, ma niekonwencjonalne malowanie - zimowe. W sumie po norweskich klimatach można było się spodziewać. Jankesom chyba zimno było. Malowanie to, jak widać ze zdjęć to standardowy trójbarwny kamuflaż, z uciapanymi odręcznie, pędzlem białymi łatami. Jak podpowiada kolego Kubisz, białe plamy zostały namalowane na czarne, więc jest to dalej standardowy kamuflaż. Przejdźmy teraz do miniaturki. Modelem bazowym będzie HUMVEE M1025 Tamiyi + Blaszka Eduarda dedykowana temu zestawowi + metalowa lufa M2 z RB Model + żywiczne koła z łańcuchami Armoscale. Lufę mam już jakiś tydzień, model dzisiaj przyniósł listonosz i od razu się zakochałem Na pierwszy rzut oka widać, że w porównaniu do Academy i Italeri, to jak dzień do nocy. Model jest po prostu piękny!! Zachwycać się jeszcze będę w trakcie warsztatu przy poszczególnych częściach. Nie mogłem się jednak powstrzymać, aby czegoś nie wydłubać. Biorąc pod uwagę, że nie mam jeszcze blaszki, zacząłem od góry czyli od samego M2. Tak więc przygotowałem elementy: Następnie z oryginalnego karabinu usunąłem zbędne elementy: Elementy lufy (4) przed złożeniem: i po złożeniu: Tylny uchwyt: lufa i uchwyt doklejone: Tutaj już z zamkiem (chyba tak się to nazywa) i uchwytem lufy: No i te elementy do których trzeba trochę cierpliwości. Celownik i mucha. (Zapałkę wygrzebałem największą. ) : No i całość złożona: Jeszcze uchwyt obrotnicy, rzeby się ładnie prezentowało. : Na razie tyle jeśli chodzi o tego Hummer'a. Na razie warsztat nie będzie się posuwał na przód z 2 powodów: 1) czekam na blaszkę i koła 2) muszę najpierw skończyć Flammable Hummer'a. Do następnego odcinka.
-
Zdjęcie oryginału jest co prawda małe, ale wyraźnie widać końcówkę wydechu, a przez okna osłonę rury. Może jestem daltonistą, ale wydaje mi się, że jednak zostały przemalowane. ;-) A dla ciekawiej, to już wnętrze jest zielone. :P
-
No to tym razem mały detal. Mianowicie wysoki wydech. Element zapożyczony z zestawu Academy, rozcięty, w środek wsadzona pomalowana wykałaczka, siatka osłony jest ze wspominanego wcześniej zestawu Eduarda. No i całość złożona i pomalowana czarny podkład + srebrny wierzch. Teraz czeka na białe malowanie jak i cały pojazd.
-
Zegarmistrz. ;)
-
Jak będę w W-wie, nie omieszkam zobaczyć.
-
Co tu dużo pisać? Wnętrze pomalowane MM Dark Green Flat, siedzenia to H 105, czarny jak czarny MM i troszkę srebrnych przetarć. Fotele jeszcze będą poprawiane. Póki co tylko raz były malowane.
-
szkoda, że nie masz butelek. pech. Natomiast kolor wydechu... Rura jest jakaś stalowa/aluminiowa, w każdym razie na model kolor srebrny. Natomiast To dopiero później rdzewieje. Więc jeśli całą rurę zrobisz rdzawą, to wychodzi na to, że to strasznie przetyrany pojazd.
-
Znajdują się.
-
Kilkadziesiąt blaszek później....
-
Ja jeszcze dorzucę uwagę techniczną co do malowania pędzlem. Wydaje mi się, że kładziesz dość grube warstwy farby, spróbuj położyć cieńsze a 2 i troszkę rzadszą farbą. I druga rzecz, malując pędzlem, jeśli nie malujesz całości od razu, kończyć malowanie na liniach podziału, belkach itp. Później będzie łatwiej niwelować różnice w pokryciu farbą. ;) Natomiast co do modelu, napisz coś więcej. Pootwierasz go czy będzie zamknięta bryła? Jeśli pootwierany, możemy Ci podesłać kilka zdjęć.;)
-
Pypcie będą. Też je zauważyłem.
-
Nie omieszkam podpytać. Tym razem skromnie. Tylko przygotowane drzwi. :]
-
Coś pokombinuję. Póki co kolejna relacja. Niestety warsztat u mnie to jeden wielki chaos. Robię trochę tego trochę tamtego. Niemniej od wczoraj udało mi się ogólnie złożyć wannę i dodać część blaszek, zmontować "top" i zmontować silnik. Ponadto gdzieś tam do połowy przygotowane leżą drzwi i fotele. Przy tych ostatnich, poza dodaniem blaszek, nie będę robił nic. Tzn. nie będę bawił się w upodabnianie ich do oryginału (w końcu model na rozgrzewkę.) Zaczyna nabierać kształtu BaldPuma dopiołeś swego. Osłona zostanie zmieniona do odpowiedniego kształtu. Po zrobieniu zdjęć podwozie poleciałooo.... i osłona się roz..... zepsuła się.
-
Mama takie pytanko: Jak i z czego najlepiej zrobić słupek boczny? Chcę wszystkie drzwi zrobić otwarte, a po rozcinaniu drzwi dużo ze słupka nie zostało.
-
Zieleń tych foteli jakaś strasznie dziwna, wręcz morska. No i usuń te ślady po wypychaczach z tyłu. ;)
-
Zapowiada się całkiem ciekawie. Trzymam kciuki!
-
Purystą nie jestem.... No ale obiecuję, że jeszcze to przemyślę.
-
Zachęcony dopingiem, złożyłem jeszcze maskę. Ponieważ na zdjęciu widoczny jest "komin" (oraz wysoki wydech) kilka części zostanie zapożyczonych z odpadów z zestawów Academy. Jeszcze na masce dojdzie "kogut" widoczny na zdjęciu po stronie kierowcy. Jak wpadnę na pomysł jak go zrobić to dokleję jeszcze jedno zdjęcie. kolejny odcinek wkrótce...
-
No więc pora zacząć. Na początek model pojazdu używanego przez siły ONZ, gdzieś na świecie (niestety lokalizacja nie jest mi znana). Pojazd (znów domniemanie) jest z sił Luksemburga. Dostępne jest jedno zdjęcie: źródło: internet bazą będzie oczywiście model Italeri M998, nr 273. Jak wygląda model i jakość części chyba nie muszę pisać. wiadomym jest, że model nie jest zdetalowany w należyty stopniu, sporo jest szlifowania i usuwania śladów po wypychaczach. Ma jednak swoje zalety w porównaniu do modeli Academy. Mianowicie podział technologiczny elementów podwozia sprawia, że jest ono bardzo łatwo składalne. Poza tym, całościowo, sklejalność tego modelu jest dobra. No a teraz o tym co chcę z tym zestawem zrobić: 1) Chcę go upodobnić do tego na zdjęciu powyżej. 2) Przy montażu użyję blaszek eduarda do wersji TOW Tamki. Zestaw szczątkowy, postaram się wykożystać jak najwięcej elementów. 3) Troszkę pracy własnej, jeśli będzie taka konieczność. 4) Chciałbym nie spaprać malowania. Biały jest ciężkim kolorem. Ponadto, dla urozmaicenia, wnętrze będzie zielone. Ponieważ ze zdjęcia nic nie widać przyjmuję następującą zasadę domniemania: Pojazdy malowane na zielono lub w kolorowy kamuflaż mają czarne podwozie, pojazdy pustynne podwozie mają malowane razem z karoserią czyli piaskowe, natomiast UN, jeśli pojazd jest nowy, podwozia mają białe. Skąd tu czarne? Zwykle jest tak, że pojazdy przemalowywane zostaję z pierwotnym kolorem podwozia. Z tego powodu domniemam, że ten egzemplarz został przemalowany, a przemalowania robione są z zewnątrz. Nie wiem, czy się nie zaplątałem w zeznaniach. Gdyby ktoś nie zrozumiał, niech pisze. 5) Może w końcu przełamię się do washa. Z planów to na razie tyle, w praniu wyjdzie czy coś więcej. Natomiast dzisiejszy efekt prac jest następujący: Przednia osłona to oczywiście samoróbka. Jest prawie taka jak na zdjęciu, prawie prosta, więc jestem zadowolony. Oczywiście już po przyklejeniu wszystkiego zorientowałem się, że rama osłony jest prostokąna z zaokrąglonymi rogami, a nie w kształcie toru wyścigowego. Zostanie jak jest. Do zobaczenia w następnym odcinku.
-
To ja jeszcze pozwolę sobie ułożyć jakiś regulamin projektu. I prośba do kolegi Kubisza o przeniesienie tego do 1 postu. Projekt grupowy pod tytułem HUMVEE - Around The World 1) Projekt trwać będzie od 01.08.09 do 31.07.10, z możliwością przedłużenia w przypadku dużego zainteresowania. 2) Projekt dotyczy wszystkich wersji pojazdu "Hummer", z dowolnego okresu, wojskowe lub cywilne, w dowolnej skali. 3) W projekcie może wziąć udział każdy modelarz zarejestrowany na forum. 4) Za członka projektu uważa się osobę, która założy wątek warsztatowy nie ograniczający się do in-box'a. 5) Wszystkie wątki dotyczące projektu powinny zaczynać się frazą: [HUMVEE] Jeśli coś mi się przypomni dopiszę. Ponadto wszelkie sugestie mile widziane.
