Skocz do zawartości

Rufin

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    60
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Rufin

  1. Malowanie burt, malowanie burt i jeszcze raz malowanie burt. Eh dużo się trzeba pędzelkiem namachać. Po pierwszym kryciu farbą, efekt był mizerny, po trzech jakoś to już konkretnie wygląda. Dużo roboty przy malowaniu kadłuba, najtrudniej pomalować te listwy ciągnące się wzdłuż kadłuba. O ile fajnie idzie malowanie ich z wierzchu, ale jak przyjdzie do malowania brzegów miejscami o grubości 1- 2 milimetra zaczynają się schody. Do roboty więc po raz pierwszy w tej budowie trzeba było zaprząc pędzelek 00, i 01 i żmudnie malować. Nie zamieszczam puki co zdjęć, pokażę wszystko jak już zakończę ten etap malowania.
  2. Życzę dużo wytrwałość, widzę, że ma kolega niezłe przejścia na stoczni. Nie poddawać się, choć wiem co to znaczy gdy jakaś część jest wykonana po prostu do kitu. Jest tak frustracja, gdy po jakimś czasie bezawaryjnego klejenia nagle trafi się część z innej bajki. Ale nie łam się kolego !!!! Najważniejszy jest efekt końcowy, a często się poddajemy napotykając na jakieś przeszkody w budowaniu. Powodzenia i do dzieła....
  3. no niestety, kilka się skleiło niedoskonale, nie chciałem ścinać góry, by nie stracić wypukłych ozdobników, dzięki którym jest mi potem łatwiej malować, ozdabiać . Myślę, że większych czy mniejszych niedociągnięć się znajdzie więcej, no ale cóż, staram się jak mogę... przy następnej partii artylerii będę bardziej dokładny. Niestety praca przy działach tego okrętu nie należy do pasjonujących jest raczej żmudna i monotonna (104 działa), ale efekt, jest pocieszający. Poustawiałem artylerię, na moim "pobrudzonym pokładzie i wygląda to całkiem fajnie, cieszę się, że zdecydowałem się pozłocić działa. Pokazał bym wam to ale wiem , że efekt brudzenia pokładu mógł by wywołać u doświadczonych kolegów . Pozdrawiam i dziękuję za rady.
  4. Praca nieco posunęła się do przodu. Skleiłem już kadłub, i wkleiłem pierwszy pokład, poszło to w miarę sprawnie, nie napotkałem jakichś konkretnych przeszkód, obie połówki kadłuba skleiły się całkiem równo. Następnie zabrałem się za pierwszy pokład pokrywając go farbą i brudząc ( ucząc się brudzić). Zasadniczo wiem , że nie będzie go widać, ale całkiem przyjemnie się go malowało, zawsze to dodatkowe umiejętności zdobywa. Brudzenie nie wyszło może za efektownie, ale mi się podoba Posklejałem też kilka elementów dziobu, które niedługo będę wklejał… Pobawiłem się troszkę przy działkach dolnego pokładu ozdabiając je złotą farbką. Teraz tylko poprzyklejać pomalować kadłub z zewnątrz co pewnie troszkę potrwa i będzie można przyklejać działka i przywiązywać je. Kolor lawet zamieniłem z czerwieni na brąz, trzeba je jeszcze popprawiać, pobrudzić. Całkiem dobrze się robiło złocenia na lufach, robiłem je szpileczką i drewnianą wykałaczką. szkoda, że nie będzie ich widać. Jak już wykonam pokłady które nie będą widoczne uwiecznię je na zdjęciach.
  5. Bardzo na to liczę
  6. Oto pierwsze owoce pracy... Model umyłem by go troszkę odtłuścić. Rozpocząłem malowanie wnętrza czerwoną 60 humbrola. Na zdjęciu widać efekt po trzech warstwach, nadal przebija momentami czerń, ale nie wiem czy będę kładł czwartą warstwę, jeszcze się nad tym zastanowię. Jak wspominałem powyżej chciał bym, zrobić te dolne pokłady w miarę sumiennie, choć w rzeczywistości nie będą widoczne. Naniosłem więc na najniższy pokład 118 jak na razie 2 warstwy a następnie trzeba je będzie jakoś urozmaicić. Miejsca w których będą stały lawety pozostawiłem bez malowania. Z doświadczenia wiem , że klejenie lawet do farby klejem humbrol nie jest za dobrym pomysłem, łatwo je odkleić, a w najgorszym wypadku gdyby się jakoś odkleiła już po sklejaniu to jak to opisał Flynavy wklejanie takiego działka na miejsce jest jak budowanie okrętu w butelce. Jakoś tak w ogóle polecam o ile to możliwe przy malowaniu części, nie malować miejsc w których będą łączone (pewnie na żadną nowość nie wpadłem ) aha i chciałem jeszcze powiedziec, że jestem pędzelkowcem Pierwszy pokład: 2 warstwy 118. burty od wewnątrz: 3 warstwy 60.
  7. Dzięki wielkie... Dysponuje sporym zapasem czasu wolnego, więc raczej będę relacjonował co się tylko da Wiem z własnego doświadczenia jak takie relacje pomagają innym w budowaniu swoich okrętów. Bardzo wiele mi dała relacja Flynavy który buduje swojego Royala. Pozdrawiam Go serdecznie . Pomalowałem już czerwonym matem wnętrza burt, naniosłem dwie warstwy. Zastanawiam czy jest sens nakładać trzecią by już wszystko wyglądało idealnie, skoro i tak mało będzie widać efekt tej pracy. Mam spore pokusy by zrobić te dolne pokłady na full, tzn. pomalować wszystko tak jak by to było normalnie widoczne, powklejać uchwyty do ścian i robić mocowania lawet, malować pokład (choć dolne pokłady są błyszczące, nie mają, odwzorowanego deskowania). Jakoś mam ochotę tak porobić dla samej idei, by przynajmniej uwiecznić to na zdjęciu. Co o tym drodzy koledzy sądzą?. Pozdrawiam Wszystkich, dzięki za trzymanie kciuków.
  8. Z nieukrywaną radością, otworzyłem drzwi by przywitać kochanego listonosza z ogromnym pakunkiem. Jak gdzieś tam kiedyś wspominałem, rozpoczynam przygodę z naprawdę pięknym modelem Le Soleil Royal. Sklejałem Wcześniej Ravelowskiego Constitution 1:96, zaskoczony byłem mocno odwzorowaniem desek burt ale to co zobaczyłem w Royalku, wywołało jakąś przedziwną euforię. Piękne imitację deskowania. Ogólnie to powiem, że wysoki poziom odlewów, wystarczy popatrzeć na figury czy elementy ozdobnej rufy. Na początek zaprezentuję kilka zdjęć części, jeśli koledzy będą sobie życzyli dodam zdjęcia wszystkich części, na razie dodaję kilka najistotniejszych. Powoli będę się brał do roboty, czuję, że sporo frajdy będę miał przy tym modelu. W miarę postępu prac będę zamieszczał kolejne relacje. Mam nadzieję, że wniosę coś ciekawego od siebie. Jak to obserwowałem na Internecie u innych modelarzy, do tego modelu można podejść na różne sposoby, każdy buduje go na swój oryginalny sposób, mam nadzieję, że i mój model będzie się podobał. A oto i niektóre elementy :
  9. Witam serdecznie Powoli zabieram się do budowy Le Soleil Royal. Znalazłem na necie setki zdjęć tego modelu w przeróżnych malowaniach jednych lepszych jednych gorszych. Kolorystyka jaką podaje producent jakoś mi nie leży, chciał bym ją troszkę pozmieniać, oczywiście w granicach rozsądku przyciemniając niektóre kolory jak np. ten mocny kolor czerwony którym maluje się lawety działek i burty statku od wewnątrz. Pokazuję, kilka zdjęć zagranicznego modelarza, według mnie, świetnie wykonany model. Może kośby mi pomógł w doborze farb, jakimi mógłbym pomalować burty nad linią wodną, oraz jak osiągnąć efekt koloru kadłuba poniżej linii wodnej. Ciekawy jest także, pokład. Proszę o radę… jeśli ktoś z czcigodnych braci modelarzy już robił coś podobnego. oto fragmęt burty a to malowanie burt nad linią wodną tutaj się prezentuje wspomniany wcześniej efekt malowania kadłuba ponizej lini wodnej. deskowanie. ktoś wie jak wykonaćcoś podobnego jak na zdjęciach.... pozdrawiam wszystkich... fanów floty francuskiej
  10. Rufin

    Titanic 1:350TH

    zgadzam się z przedmówcą. Na rufie widzę, że nie szkoda ci było farby, poza tym model fajny, Jak by troszkę nad nim posiedzieć i zamiast tej błyszczącej czerni dać matową lepiej się będzie prezentował.... Pozdrawiam i życzę dużo radości z renowacji poczciwego Titanica.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.