Rufin
Użytkownicy-
Liczba zawartości
60 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Rufin
-
Zasiadam do kibicowania..... Świetny model fajnie wykonane detale. Niestety zanim właduję go do doku muszę skończyć mojego Le Solejka. Mimo wszystko życzę wiele radości i satysfakcji, przy modelu.
-
Ogromniaste dzięki za jasną poradę mam nadzieję, że już niebawem będę mógł wypróbować tę metodę
-
Mam głupie pytanie.... jak osiągnąć taki efekt, jak wygląda proces powstawania takiego efektu : http://www.modelforum.cz/download/file.php?id=74378&mode=view http://www.modelforum.cz/download/file.php?id=74377&mode=view
-
Dobre, dobre... Jednego tylko nie kumam, czemu wielu modelarzy wycina otwory w rufie po bokach... moim zdaniem, czytając troszkę na ten temat to błąd... nie powinno się wycinać tych miejsc, gdyż nie pełniły one funkcji balkonu ale prawdopodobnie tyły tam bądź pomieszczenia do spania lub toalety dla wyższych klas dowództwa okrętu.
-
Oj czy ja wiem czy śmieszny - jest kapitalny ---- widziałem tą relację już, jest się na czym wzorować
-
Dzięki wielkie za dobre słowo. Prawdę mówiąc jestem amatorem, tzn, nie znam technik by wszystko było idealne i profesjonalne, ale jak potrafię tak robię. W zasadzie większe powierzchnie malowałem drobnym pędzelkiem a już te drobniejsze zaostrzoną wykałaczką, drewno jest miękkie i można się calkiem fajnie pobawić ( jedyny minus, że nie da się tego robić zbyt długo, bo po jakiejś godzince czasem krócej zaczynają drżeć ręce i boleć oczy. W zasadzie część właściwa tzn. kadłub jest już ukończony teraz przede mną najtrudniejsze zadanie = maszty i takielunek, żagle. Powoli też przymierzam się do czegoś nowego... Kusi mnie Victory Hellera 1:100 lub La Reale 1:75 też Hellera ( jest tylko mały problem, po kryzysie, strasznie ceny podskoczyły i tu jest największy problem. ) Pozdrawiam kolegów...
-
Znalazłem w internecie ---- www.modellismo.net/forum/attachments/na ... s%3Disch:1
-
Korzystałem z klasycznej farby złotej humbrola...
-
Praca troszkę stanęła... życie, życie, życie.... :(
-
Dziób już prawie ukończony trzeba tylko jeszcze wkleić jedną budkę ochronną...
-
Wakacje się kończą nieuchronnie, a co się z tym wiąże coraz więcej czasu na budowanie . Przyznam się, że dopadł mnie chyba demon południa, większość prac jest zakończona, najcięższe już za mną wyłączając takielunek oczywiście, a muszę czekać na dni w których po prostu mam ochotę budować. No cóż, tak widoczni już jest. Jestem obecnie na etapie kończącym malowanie ozdobnych części, pozostały mi jeszcze dokładnie trzy : dwie rzeźby z rufy i jedna z dziobu. Na tym pewnie się zakończy praca w złocie , oczywiście gdzie nie gdzie pewnie trzeba będzie popodmalowywyać małe co nie co ale to już nie takie uciążliwe. Lada moment chciałbym się zająć wyposażeniem pokładu, sporo tego zostało, w kolejce też czeka niezliczona ilość klap abażurów. Tego ostatniego się troszkę boję, nie wiem jak się owe klapy będą wklejały . Dodaje dziś tylko jedno zdjątko przedstawiające ozdoby dziobu.
-
Rewelka.... mógłbyś opisać w jaki sposób można osiągnąć taki efekt
-
Ładnie to wygląda .... podoba mi się ....
-
Fajnie, że nadal się zmagasz z "Syrenką"... Tak poza tym to powiedz mi co to jest ten okręt Kidda ?. Pozdrawiam i czekam na zdjęcia "Syrenki"
-
Ja brudzenie wykonuje za pomocą farbki wodnej akwarelki. Wychodzi bardzo fajnie, Farbka wnika w szczeliny między deskami uwydatniając jednocześnie słoje. Nakładam grubą warstwę gęstej akwareli na pokład czekam kilka chwil i potem szmatką rozpoczynam wcieranie i jednocześnie ścieranie nadmiaru farby. Efekt możesz, zobaczyć na moim modelu. System brudzenia jest dosyć trwały, mam przynajmniej taką nadzieję, wiem , że farba się nie wykruszy bo jest cienka warstwa a wydatnie pociemnia pokład. Przyznam ci się. że też próbowałem brudzić rozcieńczonymi farbkami humbrola ale efekty były katastrofalne, nie opanowałem tej sztuki, natomiast akwarelka ładnie wnika we wcześniej nałożoną warstwę farby humbrola sprawiając , że pokład nie wygląda sztucznie. Polecam pobawić się tą metodą, nic się nie traci bo gdyby wyszło coś nie tak albo dokładasz kolejną warstwę plakatówki i na nowo ścierasz albo pod ciepłą wodą zmywasz plakatówkę.
-
Z ogromną przyjemnością zasiadam do kibicowania
-
Znalazłem na necie pewne forum niemieckie, gdzie kolega popełnia Le Soleil Royal'a... Masakra jednym słowem, oglądałem ze łzami w oczach . Widać, że kolega nie jest profanem gdyż niektóre detale szczególnie złocenia wykonał bardzo szczegółowo, ale patrząc na pozostałe elementy aż dreszcz mi przechodzi po plecach. Polecam to sobie oglądnąć ku przestrodze http://forum.modelbrouwers.nl/phpBB2/viewtopic.php?p=354528
-
Miło zobaczyć kolejny piękny żaglowiec na tym forum, zasiadam wygodnie czekając na kolejne wiadomości z budowy pozdrawiam
-
Wakacyjny czas sprzyja pracy w stoczni prezentuje kilka no troszkę... pracy było, trzeba jeszcze gdzie niegdzie podmalować ale myślę, że jest fajnie... pozdrawiam wszystkich...
-
Tak więc mój kochany Solejek nabiera powoli kształtów, poświęciłem dziś pół soboty na złocenie innych elementów ozdobnych, nie będę ich pokazywał na razie, wymagają drobnego podmalowanie jeszcze... złota farbka humbrola sprawdza się znakomicie, dobrze kryje.... z takich ciekawostek to podzielę się czym niezwykłym. Malowałem rok temu spód Constitution miedzianą farbką humbrola i odziwo po roku zaczęła mi ta farbka na kadłubie pokrywać się patyną .... ciekawe.... może kiedyś zrobię zdjęcie...
-
A oto troszkę efektów mojej pracy Kosztowało mnie to sporo cierpliwości ale ostatecznie się udało... Trzeci pokład odziwo pasował do reszty kadłuba, wklejanie go nie sprawiło mi jakichś większych problemów... Malowanie ozdobnej części rufy trzeba nazwać całkiem przyjemnym, posługiwałem się zaostrzoną dodatkowo wykałaczką... efekt całkiem fajny... kolory na aparacie wyszły jakieś dziwne, nie chciało mi się robić nowego... i jeszcze jedno zdjęcie
-
Wszem i wobec ogłaszam, że sesja zakończona, można wreszcie zacząć budować ... już niebawem pojawią się kolejne zdjęcia z budowy Solejka Royalka
-
Życzę dużo radości przy budowie, posiadam ten model w skali 1:96... świetny model.... zasiadam z radością do obserwatorów i szczerze kibicuję.
-
Dzięki chłopkaki za słowa otuchy potrzebne są... Sesja się powoli zaczyna i trzeba będzie wsadzić solejka do szafeczki na jakiśczas :(
-
Wiesz, nie spodziewałem się, że tak wiele czasu będzie mi pochłaniał. Są elementy które klei się i maluję naprawdę szybko ale są i takie przy których godziny mijają a efekt jest mały.... ale jak frajda zrobić model w 5 min. Z modelem jest jak ze znaczkami, poskładasz kilka wkładasz do klasera na półkę i za jakiś czas dokładasz kolejne.... oglądasz czasem cieszysz oko i chce się żyć .....
