O niebo lepiej.. ta "plama jest w kolorze aluminium, bo bokach warstwa faby- nie jest to namalowane na powierzcni farby ( w tym miejscu zdarłem farbę do plastiku i pomalowałem to miejsce tak by brzegi otaczającej farby tworzyły "trójwymiarowość", ponieważ to pierwsze malowanie w życiu starałem się zastosować i tym samym wypróbować techniki obrazujące "efekty eksploatacji". Ogólnie zadowolony jestem z malowania powierzchni- nie wyszły mi smugi -czego sie najbardziej obawiałem, do przyjęcia wyszły odrapania na powierzchni kadłuba i krawędziach skrzydeł i usterzenia. Nie potrafię ocenić jakości "zabrudzeń oleistych" na kadłubie i nasadzie skrzydła (patrz zdjęcie 5,6,7).
W każdym razie obawiam sie że uzależniłem się od nieodwracalnie od plastików..
Dziękuję Wam za uwagi, proszę o więcej, i biorę się za żmudne udoskonalanie swoich umiejętności.
P.S.
W następnych modelach zacznę przygodę z blaszkami
Pozdrawiam Serdecznie!