Skocz do zawartości

Marcin Witkowski

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    872
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    31

Zawartość dodana przez Marcin Witkowski

  1. Marcin Witkowski

    Kamo Polskich F-16

    Napisałem tak, biorąc pod uwagę fakt, że elementy dielektryczne mają swój kolor nie dlatego, że tak zostały pomalowane, tylko w wielu przypadkach mają naturalną barwę materiałów z których są zrobione. Więc odstępstwa a kolorach powinny się pojawić.
  2. Marcin Witkowski

    Kamo Polskich F-16

    Rzuciłem okiem na schemat oficjalny z Lockheed Martina. Kermit ma rację. To teoretycznie powinien być ten sam kolor. http://img.photobucket.com/albums/v317/scaletomcattweeker/SCHEMATMALOWANIA.jpg Niemniej jednak z czasem eksploatacji te barwy zaczną się od siebie pewnie coraz bardziej odróżniać.
  3. Marcin Witkowski

    Kamo Polskich F-16

    W palecie Mr Color GUNZE jest każdy potrzebny kolor by odwzrorować kamuflaż polskich Viperów. Wygląda na to, że w palecie Humbrola po prostu brakuje koloru.
  4. Ale tego CMK nie będą miały
  5. Wreszcie
  6. Lucas, wyślij mi PM, albo eMail, a postaram się pomóc w temacie tych kalek na D. Ale rodzi mi się inne pytanie. Czy aby zestaw-pomyłka, to na pewno D. Może się okazać, że to będzie A lub B i kupisz złe kalki... Pokaż jakieś zdjęcia tego modelu na obecnym etapie prac.
  7. To by rozwiązywało problem. Zwłaszcza, że kalkomanie są mizernej jakości. Tymczasem w ofercie na D jest mnóstwo świetnych malowań. Inne pytanie, to czy zależy Ci na zgodności z oryginałem? Jeszcze poszukam, może w ponad 40 książkach w temacie F-14 znajdę choćby jedno zdjęcie wersji D w takim malowaniu, ale wątpię. Tak w ogóle to schemat z ciemniejszymi statecznikami i czarnymi dziobami na wszystkich samolotach (poza high-vis dowódcy) obowiązywał krótko - najpewniej tylko jeden rejs. Czyli najwyżej pół roku.
  8. Najprawdopodobniej kalkomanie masz przewidziane dla tego typu malowanie. Jest też inna możliwość, że szare pole na stateczniku oznacza malowanie go innym kolorem niż cały płatowiec. Muszę poszukać zdjęcia w książce. Edit: Kalki będą jednak na samolot z odmiennym kolorem statecznika na co wskazuje kalkomania. Ale! Nie doszukałem się takiego malowania na F-14D z VF-31. Tak były malowane użytkowane przez tą jednostkę samoloty w wersji A na początku lat 90'ych. Ponad to każdy Tomct z tej jednostki miał czarny dziób. Prawie na pewno ten schemat nie był później powielony na Deltach. Zestaw pełen sprzeczności...
  9. Tan zestaw to jakaś pomyłka. Niby F-14D, a na okładce F-14A z VF-111. Sam rysunek poprawny, bo Sundowners nigdy na D nie latali. VF-31 jak najbardziej. Dobrze by było gdybyś spróbował określić z jakiego roku jest to malowanie.
  10. Skoro w podpisie 85%, prosisz o schemat malowania, to znaczy, że już powinieneć mieć co pokazać. Więc?
  11. Marcin Witkowski

    su-27 1/48

    Myślę, że żółty zrobił się raczej od tego czym pomalowałeś reflektor.
  12. Marcin Witkowski

    su-27 1/48

    Sposób z wykorzystaniem ramki wlewowej jest chyba najlepszy. Ale możesz też spróbować wykorzystać to co masz. Nawiercić obecne reflektory, wypolerować wnętrze, pomalować np. chromem alclada, osadzić imitację żaróweczki, a następnie zalać całość specyfikiem imitującym szkło. Ja swego czasu wypróbowałem przezroczysty poxipol, efekt też był zadowalający. Na koniec można jeszcze pociągnąć czoło reflektora lakierem bezbarwnym i powinno być super.
  13. Marcin Witkowski

    su-27 1/48

    Inwencji Ci nie brakuje, ale te reflektory mógłbyś poprawić
  14. Marcin Witkowski

    su-27 1/48

    Jeśli złamała Ci się goleń podwozia, a model masz sporych rozmiarów, to nie walcz z jej sklejaniem do kupy i zabawą w szpachlowanie, tylko wymień konkretny segment. W przeciwnym razie przy nacisku spowodowanym choćby późniejszymi pracami, czy odkładaniem modelu na półkę, goleń snów może się złamać. Proponuję Ci wytoczyć nowy element z kawałka ramki wlewowej zamocowanej w mini-wiertarce, albo rozciągnąć ją nad płomieniem do pożądanej średnicy. Przy sklejaniu takich elementów najkorzystniej jest robić to na kołeczku z drutu, albo igły lekarskiej. Możesz sobie zaoszczędzić późniejszych kłopotów. A jeśli opisywanym przez Ciebie miejscem złamania części jest odsłonięta cześć amortyzatora, to tym bardziej rozsądnym będzie zastosować igłę lekarską w to miejsce. Odpada malowanie.
  15. To może jeszcze zdjęcie złożonych kaset.
  16. Marek ma wymuszoną wyjazdem przerwę, a ja pozwolę sobie dorzucić nieco wyraźniejsze zdjęcie kaset AN/ALE-47 wykonanych metodą fototrawienia. Tu w trakcie składania: A tak wygląda sama blaszka (a raczej folia 0,06mm) zaraz po wytrawieniu:
  17. Również i nie mój temat, ale dech zapiera
  18. Ja proponuję w układ elektryczny wpiąć szeregowo niewielkie rezystory (trzeba by wyliczyć ich wartość) bo po jakimś czasie diody Ci się spalą. Nie mogą być na dłuższą metę zasilane bezpośrednio z baterii.
  19. No tak, ale chyba zrobiłeś to nie do końca. Zagłówek fotela powinien być czarny na większości jego powierzchni. Ponad to, jeśli chcesz być zgodny z oryginałem, to musisz wymienić czujniki danych telemetrycznych. W naszych F-16 i w Sufeach czujniki na fotelach są rozkładane dopiero w momencie wystrzelenia fotela. U Ciebie w modelu są jeszcze te mocowane na stałe. Wrzucam fotkę od siebie dla przykładu: A tu oryginał:
  20. Marcin Witkowski

    Pytanie o "miga" 28

    Fikcyjne było jedno wspomniane. Wśród tych, które były prawdziwe na pewno można wyróżnić VF-114 Ardvarks i VF-1 Wolfpack. Ujęcia w których pojawiły się samoloty w tych barwach nie były jednak zdjęciami reżyserowanymi, a ujęciami uchwyconymi w czasie normalnych działań tych jednostek w Miramar. Natomiast wszystkie sceny rozpisane w scenariuszu ubsługiwał Tomcat w malowaniu fikcyjnym. Był filmowany ze specjalnie przystosowanego Learjeta.
  21. Marcin Witkowski

    Pytanie o "miga" 28

    To się zgadza. To już nie. Godło namalowane na statecznikach F-14 z filmu Top Gun należy do VFA-25 "Fists Of The Fleet". http://www.lemoore.navy.mil/vfa-25/fist02.bmp VF(A)-213 latali na F-14, VFA-25 nie.
  22. Ja buduję właśnie swojego F-16 z szachownicami, a jakoś zaraz po zakończeniu prac na wszelki wypadek się wyprowadzam
  23. Hahaha, podoba mi się Wasza reakcja na różnicę zdań Żadnej wojny na noże nie będzie, bo co modelarz, to przecież odmienna koncepcja. I temu akurat nikt nie zaprzeczy. Nie ma się co spierać. Ja na przykład na dziś dzień nie przewiduję zrywania blach w miejscach gdzie nie ma zdejmowanych paneli dostępu do systemów wewnątrz. Na razie jedynie to rozważam, może się zdecyduję. Myślę po prostu, że odkrywanie wnętrza i ukazywanie konstyrukcji samolotu zgodnie z jego podziałem technologicznym jest bardziej adekwatne do rzeczywistości niż nieregularne otwory, których krawędzie są dodatkowo zaznaczane na czerwono. Po prostu zdjęcie konkretnych (nawet niezdejmowalnych w toku eksplowatacji) elementów poszycia odzwierciedla stan obiektu 1:1. Tak jest przecież skonstruowany. Tutaj dostrzegam różnicę.
  24. Jak to o czym? Właśnie o tym, że autor to sobie wymyślił. Nie ma to związku z rzeczywistością. Dlatego określiłem to jako błąd rzeczowy. Science Fiction...
  25. Gusta – gustami, ale jest jeszcze podział technologiczny. Odzieranie modelu z blach wg podziału jaki był w rzeczywistości jest o tyle uzasadnione, że w konstrukcjach pół-skorupowych w lotnictwie bywa tak, że poszycie wymienia się czasami podczas remontów. Natomiast otwory nieregularne bywają odnajdywane na eksponatach muzealnych, bądź jak już było napisane powyżej, na samolotach, których drugim życiem jest posługa w charakterze pomocy dydaktycznej. Mamy tu więc błąd rzeczowy dużo większy niż otwarty płatowiec ze zdjętymi realnymi fragmentami konstrukcji. Ale jeśli brać to miarą gustu, to… o gustach się nie dyskutuje.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.