-
Liczba zawartości
872 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
31
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Marcin Witkowski
-
[In-Box] F-14A Tomcat 1/48 od Italeri -pozytywne zaskoczenie
Marcin Witkowski odpowiedział Piter → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Na początek o dyszach. W F-14 jest tak, że płynem hydraulicznym który napędza siłowniki odpowiedzialne za przekrój dyszy jest... paliwo. Tomcat ma czujnik na goleni przedniego podwozia, który bezpośrednio współpracuje z systemem sterowania dyszami. Jeśli samolot jest na ziemi, a instalacja elektryczna pracuje, wskazania czujnika przy pracujących na małych obrotach (kołowanie) silnikach uniemożliwiają zamknięcie dysz. Chodzi o to by zwiększony w ten sposób ciąg nie spowodował strat w sprzęcie i ludziach. Nawet podczas kołowania silniki dają sporo ciągu. Na tyle dużo, że potrafią zdmuchnąć z pokładu inny samolot, co miało nawet miejsce. Podczas kołowania dysze są więc otwarte tak jak dla włączonego dopalacza. Dlaczego jedna pozostaje więc zamknięta po wyłączeniu silników? Powodem tego jest konieczność wyłączania silników po kolei. W międzyczasie milknie też instalacja elektryczna, przez co przestaje działać czujnik na goleni podwozia przedniego i do systemu sterowania dyszami idzie sygnał identyczny z tym, jaki następuje po tym jak samolot wzbije się w powietrze. Stąd zamknięcie dyszy pracującego jeszcze silnika. Obie bywają zamknięte (rzadko), ale jest to kwestia wyłączonego czujnika na goleni podwozia i manualnego zamknięcia dysz przez załogę/obsługę. A teraz o zestawie Italeri. Na początek zaznaczę, że moja ocena może być zbyt drobiazgowa i to co dla mnie może dyskwalifikować model, dla innego nie będzie problemem nie do zaakceptowania. Po pierwsze toporne linie podziału blach. Powinny być zdecydowanie delikatniejsze. Linie w okolicach dysz silników, na częściach, które są bezpośrednio w kadłubie są w zasadzie w ogóle zbędne. Zwłaszcza od spodu. Jednym z największych mankamentów będą na pewno wloty powietrza. Z tego co widzę, to kanały nie maja elementów imitujących przejście profilu z prostokąta do okręgu, do sprężarki. Nie ma też oddzielonych elementów imitujących płyty sterujące przekrojem wewnętrznym wlotu. Można je wykonać tylko w pozycji maksymalnie otwartej, co na ziemi w zasadzie nigdy nie ma miejsca i co odsłania opisany powyżej błąd konstrukcyjny. Dalej skrzydła. W tej skali powinny mieć podział na konkretne powierzchnie sterowe. Italeri umożliwia wykonanie repliki ze skrzydłami ruchomymi, stąd brak możliwości wykonania wysuniętych klap i slotów. O spoilerach nie ma co pisać, bo tego nie oferuje żaden zestaw, w żadnej skali. Ruchome skrzydła oznaczają kolejny błąd w przypadku, kiedy zechcemy model eksponować ze skrzydłami rozłożonymi. Za kołnierzem przykrywający niszę, w którą skrzydła się chowają zostanie nam otwarta kieszeń, którą w rzeczywistości wypełnia nadmuchiwana hydraulicznie poduszka. Więc w zasadzie zestaw umożliwia poprawne wykonanie tylko samolotu ze skrzydłami w pozycji złożonej. Wnęki podwozia: przednia zbyt płytka, z kompletnie niewłaściwą architekturą. Główne są również zbyt płytkie (sufit, to w rzeczywistości cienki panel poszycia górnej części kadłuba), i mało przestrzenne (powinny się zagłębiać nad wlot, podobnie jak w MiGu-29). Detale wnęk nie odpowiadają rzeczywistości. Cockpit jeśli chodzi o panele i tablice tylko z grubsza przypomina prawdziwy. Kontrowersyjny jest też podział technologiczny przedniej części kadłuba. Pewnie nie obędzie się bez szpachlowania. Bryła modelu jest o wiele lepsza niż ta w pokazanym kilka postów wyżej modelu Academy i właściwie nie budzi większych zastrzeżeń. Tyle w skrócie. Reasumując, myślę, że wartość tego modelu odpowiada w przybliżeniu cenie za jaką kupił go Pieter. Sama kalka z innej firmy kosztowałaby pewnie więcej. -
Pamięć to ja mam dobrą, ale krótką... Sam się w tamtym wątku wypowiedziałem... By nie rozmieniać tematu Falcrum'a_29 na drobne i nie pisać o rzeczach nie związanych bezpośrednio z Jego modelem, proponuję o zestawie Italeri i innych rozmawiać w stosownym podlinkowanym wątku.
-
Nie mam niestety pod ręką zestawu Italeri, więc ciężko mi go dokładnie omówić. Popularność tego zestawu nie należy do największych, więc w internecie ciężko znaleźć gotowe prace. Jeśli macie jakiś In-Box, albo dobre zdjęcia wykonanych modeli, to wrzućcie. To co Marek napisał, jest rozwiązaniem idealnym. Prawie, bo pieniądze grają tutaj sporą rolę.
-
To zależy jaką wersję chciałbyś zbudować.
-
Chyba nie korzystałeś z dokumentacji, co? Poza błędami warsztatowymi, niestety nasadziłeś też i tych merytorycznych. Piszesz, że zadbałeś o lepsze koła podwozia przedniego, a tymczasem wykonałeś model dywizjonu VF-103 w malowaniu Jolly Rogers na samolocie w wersji A. Ta jednostka nigdy nie operowała na Tomcatach wersji A w takim malowaniu. Błędem jest więc albo niewłaściwe malowanie, albo wersja samolotu. Szkoda, bo jak sam napisałeś, ciężko było Ci zdobyć kalki. Są dedykowane wersji B. Zastrzeżenia można mieć też do uzbrojenia. Malowanie pocisków jest niewłaściwe. Poza tym AIM-54 nie był praktycznie używany w tej jednostce podczas ostatniego rejsu. Na prawym podskrzydłowym pylonie powinien wisieć zasobnik AAQ-12, a nie pocisk AIM-7. Lista błędów jest dłuższa, ale nie chcę byś odebrał to tylko jako falę krytyki. Pomimo powyższego, miło jednak widzieć kolejny wykonany w Polsce model F-14 Daj znać jeśli zechcesz zbudować kolejnego Tomcata, z chęcią Ci pomogę ominąć pomyłki
-
Temat ILA schodzi na temat fotografii, ale to nic złego. Nexus, Darek ma rację. Ja też myślę, że ten wspomniany przez Ciebie obiektyw nie będzie zbyt fortunnym zakupem. Jest dość ciemny, więc przy maksymalnej ogniskowej (pewnie na tym zależy Ci najbardziej) możesz mieć problem z autofocusem. Dla takiego obiektywu konieczne będą idealne warunki. Takie jak mieliśmy w Berlinie. Z własnego doświadczenia wiem, że nawet taka ogniskowa jak 300 nie jest na codzień potrzebna. Dziś gdybym miał kupować teleobiektyw za małe pieniądze (za większe wziąłbym tego Canona, o którym wspomniał Darek), to kupiłbym jedak Sigmę 70-200 + konwerter. Darek, wrzuć kilka swoich zdjęć.
-
Fotografie są wykonane z wykorzystaniem dwóch obiektywów: Sigma 18-50mm F/2.8 EX DC i Sigma 100-300/4.0 EX DG HSM. Korzystałem przy tym drugim z konwertera Sigma x1.4. Body: Canon EOS 350D.
-
Panowie, miło było Was spotkać. Nexus, ciekawe fotki. Dorzucam coś od siebie: A po więcej zapraszam na IPMS SILESIA
-
[In-Box] F-14A Tomcat 1/48 od Italeri -pozytywne zaskoczenie
Marcin Witkowski odpowiedział Piter → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Zdecydowanie odradzam model Academy. To raczej wyrób tomcatopodobny. Model ma kompletnie zły obrys nosa (właściwie nie do przerobienia prostymi sposobami), co czyni go zwyczajnie brzydkim nie mówiąc o zgodności z rzeczywistym samolotem. Linkuję zdjęcie z galerii ARC: -
Zdjęcie Spoilerów na skrzydle Tornado...pomóżcie proszę
Marcin Witkowski odpowiedział Turecki → na temat → [L]1:1
Niezły przykład jakie mogą być efekty dociekliwości. A i przy okazji niezła lekcja z budowy współczesnych samolotów bojowych. Teraz pozostaje to tylko w budowie wykorzystać. Turecki, masz tu przynajmniej kilku niecierpliwie oczekujących na efekt przełożenia tego na skalę 48. -
Zdjęcie Spoilerów na skrzydle Tornado...pomóżcie proszę
Marcin Witkowski odpowiedział Turecki → na temat → [L]1:1
Zadaniem podstawowym spoilerów, inaczej przerywaczy, jest właśnie przerywanie strugi powietrza na górnej części skrzydła. Doprowadza to do znacznego spadku siły nośnej na tym płacie, czego skutkiem jest przechył na to skrzydło. Najczęściej jest stosowany w samolotach o zmiennej geometrii, gdzie wyręcza lotki i wspomaga usterzenie poziome. Choć nie tylko, bo pasażerskie samoloty też mają ten element mechanizacji płata. Rola hamulców aerodynamicznych jest ich dodatkowym zadaniem, chyba nieco mniej istotnym, ale też ważnym. Tornada, które widziałeś (chyba nie było to w odwróconym nurkowaniu z ujemnym -4g:) ) pewnie nie manewrowały, więc siłą rzeczy nie mogłeś tego widzieć w akcji. Paweł, dzięki za zdjęcie. Dużo pokazuje -
Zdjęcie Spoilerów na skrzydle Tornado...pomóżcie proszę
Marcin Witkowski odpowiedział Turecki → na temat → [L]1:1
Majku, Twoje wytłumaczenie jest ze wszech miar logiczne i najbardziej prawdopodobne. Ale przy takiej ilości smarowidła zdmuchiwanego ze śrub napędzających klapy, te pewnie musiałyby być bardzo zanieczyszczone, a tego na zdjęciach za bardzo nie widać. Wydaje mi się, że te plamy to skutek jakiejś awarii systemu smarowania napędów. W każdym razie jest to temat drugorzędny w tym wątku. -
Zdjęcie Spoilerów na skrzydle Tornado...pomóżcie proszę
Marcin Witkowski odpowiedział Turecki → na temat → [L]1:1
Okopcenia, to nieco niefortunne sformułowanie. Co by się tam miało kopcić ? Teraz pukam się w głowę Spore muszą być te wycieki jeśli aż takie zostają ślady. To musiał być jednostkowy przypadek, normalnie prawie nic tam nie widać. A może to plamy powstały na skutek malowania samolotu od spodu. Nikt tego nie przysłonił i taki efekt? -
Zdjęcie Spoilerów na skrzydle Tornado...pomóżcie proszę
Marcin Witkowski odpowiedział Turecki → na temat → [L]1:1
OK, uciekając na chwilę od sytuacji i możliwości otwarcia spoilerów, skupmy się na tym co widać z góry kiedy są faktycznie otwarte. Podlinkowane zdjęcie z Lock On'a pokazuje okopcenia (co je spowodowało? zastanawiające) w określonym jajowatym nieco kształcie. Ze zdjęcia poniżej wynika, że płyta spoilera w pozycji zamkniętej przylega do płyty z takimi otworami. Albo jest to nadmuch mający pomagać i regulować przepływ strumienia powietrza spod skrzydła na klapę, albo zwyczajnie zaoszczędzenie na wadze konstrukcji skrzydła (może jedno i drugie?). W każdym razie od spodu wygląda to tak: Widać też, że bliżej nasady są duże kwadratowe wycięcia. I teraz pytanie, czy przez nie też będzie prześwit, kiedy spoiler idzie w górę? -
Zdjęcie Spoilerów na skrzydle Tornado...pomóżcie proszę
Marcin Witkowski odpowiedział Turecki → na temat → [L]1:1
Paweł, ale na zdjęciu, które podlinkowałeś samolot stoi. Pewnie inne fotki z Lock On'a pokazują czy jest "gorący" (pewnie tak), ale mimo wszystko wydaje mi się, że możliwość otwarcia spoilerów w czasie postoju jakaś być musi. Choćby dla celów przeglądu. -
Zdjęcie Spoilerów na skrzydle Tornado...pomóżcie proszę
Marcin Witkowski odpowiedział Turecki → na temat → [L]1:1
Dwa lata temu na ILA jeden Tornado był "na chodzie" (działające APU, bądź zasilanie z zewnątrz) w hangarze. Załoga co kilka minut robiła pokaz działania mechanizacji podwozia, skrzydeł, etc. Jeśli w tym roku po raz kolejny będzie coś podobnego, to może uda się zrobić jakieś pomocne zdjęcia. -
Tomcatsky (4 sztuki) będzie
-
Nowe eksponaty w Muzeum Lotnictwa w Krakowie
Marcin Witkowski odpowiedział łsobota → na temat → [L]1:1
Domyślam się co wydostało się z dyszy silnika i jaki był tego efekt dźwiękowy. W zeszłym roku byłem świadkiem jak F-16 "złapał" we wlot ptaka na wysokości 100m przy starcie z pełnym dopalaniem... -
Nowe eksponaty w Muzeum Lotnictwa w Krakowie
Marcin Witkowski odpowiedział łsobota → na temat → [L]1:1
No i o to mi chodziło. Wielkie dzięki za wyczerpujące informacje z pierwszej ręki Przykro słuchać/czytać o tego typu przypadkach, które niestety silnie podpierają słowa ministra o nonszalancji w PSP. Jeśli mimo wyraźnych komunikatów załoga podjęła decyzję wbrew, a to poniosło za sobą konsekwencje w postaci poważnych uszkodzeń samolotu, to trudno odmówić racji takim stwierdzeniom. Choć z drugiej strony trzeba koniecznie zaznaczyć, że tego typu przypadki w wielu siłach powietrznych, wiele razy się przytrafiały z różnych powodów. -
Nowe eksponaty w Muzeum Lotnictwa w Krakowie
Marcin Witkowski odpowiedział łsobota → na temat → [L]1:1
saj4, skoro piszesz o faktach z eksploatacji tego samolotu to podaj proszę jakieś źródła. Może jakiś opis tego poślizgu? Taki poślizg, jeśli nie był związany ze złożeniem podwozia i uszkodzeniem struktury nośnej, nie musi być przyczyną spisania ze stanu. A już tym bardziej wspomniane słuchawki, które zassał silnik. Silnik podlega wymianie, więc nie upatrywałbym tutaj przyczyny odesłania tego samolotu do muzeum. Prędzej będzie to zwyczajny koniec resursu, bądź też zwyczajne uszkodzenia wynikające z intensywnej eksploatacji. Na przykład pęknięcia pojawiające się na wręgach, czy dźwigarach, których wymiana jest przeważnie na tyle kosztowna, że łatwiej samolot uziemić niż remontować. Trzeba pamiętać, że w Niemczech w ostatnich latach MiGi-29 były wyciskane jak cytryna. Wszystkie samoloty musiały odwiedzić WZL w Bydgoszczy zanim zaczęły latać z szachownicami. Co do pomysłu muzeum dot. przemalowania płatowca, to nie uważam go za aż tak zły. Jeśli muzeum ma ambicje stworzyć na jakiś czas kolekcję samolotów NATO, a ten MiG jest symboliczny, to będzie to ciekawe podkreślenie tego faktu. Nie tak łatwo zbudować dużą kolekcję, a tu niejako będzie "dwa w jednym". Samolot zapewne później wróci do swoich barw. Z resztą co jakiś czas i tak będzie przemalowywany, jeśli będzie stał epod gołym niebem. -
Kokpit F-14A TOMCAT VF-154 OIF potrzebne fotki
Marcin Witkowski odpowiedział mirage3 → na temat → [L]1:1
Piotrek, wyślij mi maila, mam po jednej fotce przedniego i tylnego cockpitu F-14A z VF-154 z okresu OIF. -
"Yogi babu..." - brawo Leszek
-
Spokojnie Korniku. Prawda jest taka, że większość miłośników F-14 bardzo lubi Hornety. Zarówno "Legacy" jak i "Rhino/Bug", mimo, że te ostatnie zastąpiły F-14stki w US NAVY. Choć dodam w tym miejscu, że piloci Tomcatów mieli asortyment ambiwalentnych określeń dla swoich kolegów latających w jednostkach VFA. Znany jest obrazek pilota F-14, który na wkładce hełmowej miał napis mówiący o tym, że piloci F/A-18 "kochają inaczej". Albo nabijali się, że Hornet to zabawka wyprodukowana przez koncerny paliwowe (częstsze tankowania w locie). Były też i takie symbole: Ale prawda jest taka, że wzajemnie się doceniali i uzupełniali. Dziś ci co latali na F-14, latają na Super Hornetach i je sobie chwalą. A wracając do modelu (choć w pojęciu plastikowych modeli do sklejania, ciężko to nazwać modelem), to mi się nie podoba. Przypomina raczej zabawkę, a poziom wykonania odpowiada mniej więcej poziomowi średnio wykonanej repliki w skali 1/72.
-
Łosiewski & Malecha Dodatkowo RIO to kobieta Model nie mój, ale pomyślałem, że w galerii będzie lepiej go podlinkować niż w innym dziale forum. A TUTAJ link do całej galerii. Pewnie spodoba sie Irkowi, bo to model w skali 1/32
-
F-14A BLACK TOMCAT 1:144 ( powrót syna marnotrawnego )
Marcin Witkowski odpowiedział msegen → na temat → [L]Warsztat
Drobna sugestia: czarne F-14 były zawsze malowane farbami z fakturą połyskową. Matowy czarny był położony (nie zawsze) jedynie przed wiatrochronem. Wybierz więc farbę gloss, a nie matt. Powodzenia
