-
Liczba zawartości
872 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
31
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Marcin Witkowski
-
Nie chodziło mi o sposób w jaki odwzorowałeś zabrudzenia na modelu, a o schemat malowania. Napisałeś, że starasz się poprawiać wskazane w modelu nieścisłości, więc tego F-14 musiałbyś... przemalować. Opierałeś się o jakąś dokumentację tak jak to starasz się robić w przypadku EA-6A?
-
Co to za malowanie? Na czym się wzorowałeś robiąc je?
-
Ty-kanie mi nie przeszkadza Jeśli krytykę przyjmujesz jako element motywujący do lepszych efektów, to napiszę, że nie przekonuje mnie zastosowany przez Ciebie sposób "brudzenia". To najczęściej kwestia subiektywnego odbioru, ja na zdjęciach widzę brudny model, a nie model użytkowanego samolotu US NAVY, które są regularnie myte. F-14 nigdy nie miał pomalowanych krawędzi natarcia skrzydeł. Krawędź przednia slotów zawsze była odkryta z widocznymi płaskimi łbami nitów. Czyli powinna być w naturalnym kolorze duralumiunium z tego co pamiętam. Ten element pod owiewką w jej tylnej części wygląda jakby pochodził z innego modelu (nie F-14), nie przystaje do rzeczywistości. Fotele są szare, a w rzeczywistości zawsze były czarne. Drabinka wygląda inaczej niż w rzeczywistości. Stopnie powinny być w formie rurek. Skąd wziąłeś pomysł na wózek dla AIM-54? Te pociski są bardzo ciężkie, nie da się ich ułożyć w taki sposób. Z resztą żadne pociski rakietowe nie są układane w taki sposób (może poza AGM-114 Hellfire - chyba coś takiego widziałem). Phoenixy maja specjalny - dedykowany wózek i transportuje się je pojedynczo. Biały kolor w dyszach to spore uproszczenie w stosunku do rzeczywistości. Widać tam czasami, zwłaszcza w nowoczesnych silnikach z materiałami ceramicznymi w komorach dopalaczy, białe odcienie. W silnikach P&W TF-30 to zwykle lekkie jasne zabarwienie. Duży plus za dość dobre wykonanie miejsca obrotu skrzydła. Bardzo często w zwykle świetnych modelach F-14 razi z tego miejsca olbrzymia dziura. Ty tego uniknąłeś.
-
Nie chciałbym by znów ktoś napisał, że "ten to tylko krytykować umie", a więc zapytam najpierw o to czy budując modele oglądasz zdjęcia prawdziwego obiektu, który chcesz w skali odtworzyć? Pytam, bo mimo pozytywnego odbioru ze strony wielu Użytkowników, sporo dość dużych nieścisłości zawiera Twój model.
-
F14 Tomcat "Jolly Rogers" VF-84 1976 Italeri 1:48
Marcin Witkowski odpowiedział p_bladek → na temat → [L]Warsztat
Co do "sznurka" przed wiatrochronem, to tak jak koledzy napisali informuje pilota o tym, że samolot leci nieco bokiem. W przypadku F-14 ma to duże znaczenie, bo jakakolwiek różnica (asymetria) ciągu w szeroko rozstawionych silnikach może doprowadzić do wejścia samolotu w korkociąg płaski, z którego nie było z reguły wyjścia. Podobnie przy lądowaniu na lotniskowcach boczny wiatr mógł się okazać przyczyną katastrofy jeśli samolot nie leciał niemal idealnie w swojej osi symetrii. Dlatego tak proste urządzenie, które okazało się o wiele sprawniejsze i skuteczniejsze niż czujniki elektroniczne. Każdy F-14 był w to wyposażony. Natomiast "sznurek" w częściach owiewki to listwa odprowadzająca ładunki elektrostatyczne by te nie zakłócały pracy przyrządów na pokładzie. W F-14 katapultowanie odbywało się po odstrzeleniu całej owiewki, a nie przez jej szklaną część. -
Robiłeś może jakieś zbliżenia tej makiety AGM-154 JSOW, która leżała przed F/A-18F?
-
Mój Model F-16 C Fighting Falcon Academy 1/48
Marcin Witkowski odpowiedział PiotrPilot → na temat → [L]Warsztat
Ja słowem nie wspomniałem o kolorze. Niestety Twój błąd jest dużo większy niż nie taki jak powinien kolor. Zwróć uwagę na powierzchnię komory dopalacza. W Twoim modelu jest ryflowana wzdłuż osi silnika i samolotu. Powinna być prostopadle do osi, czyli po obwodzie. Tutaj jest to podobieństwo do rosyjskich konstrukcji. -
Mój Model F-16 C Fighting Falcon Academy 1/48
Marcin Witkowski odpowiedział PiotrPilot → na temat → [L]Warsztat
Nie sposób Ci odmówić ambicji, bo faktycznie sporo od siebie włożyłeś. Ale jeśli, jak piszesz, model ma odwzorowywać maksymalnie oryginał, to komora dopalacza temu przeczy. Wygląda bardziej jak te w MiGach czy Su, a nie jak w P&W220. Gratuluję samozaparcia. Ja też od około trzech lat robię ten sam model... -
Polski F-16C/D Block52+ (1:72 KF-16C Academy12418 + dodatki)
Marcin Witkowski odpowiedział MM → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Z kasetami nie będzie problemu by wyszły w miarę szybko. Pod warunkiem, że nie zdecyduje się ich przerobić, by były nieco bardziej przystępne w montażu dla modelarzy. Z siatkami na CFT jest tak, że nie dopasowywałem ich do istniejących na rynku zestawów. Najlepiej gdyby można je było dostać... wraz ze zbiornikami. Ale to już będzie bardziej odległe w czasie. Inna sprawa, że istnieją już na rynku takowe (kiepskie swoją drogą), więc nie wiem, czy jest sens robić coś nowego w tym temacie. -
Polski F-16C/D Block52+ (1:72 KF-16C Academy12418 + dodatki)
Marcin Witkowski odpowiedział MM → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Jeszcze nie, ale myślę, że przed końcem roku będzie dostępny zestaw dwóch pocisków AGM-154 JSOW. Później zestaw hamulców aerodynamicznych i kolejne. -
Proponuję Ci owinąć uchwyty odpalania ładunku pirotechnicznego cienkim (dobierz szerokość) paskiem taśmy maskującej. Pewnie będziesz go musiał sobie dociąć z jakiejś szerszej, bo chyba nie ma na rynku aż tak wąskiej. Najpierw pomaluj całość na żółto, później zamaskuj taśmą, a na koniec czarny. Powodzenia
-
"Akademia umiejętności część 1" Yakovlev Yak-11
Marcin Witkowski odpowiedział u-boot → na temat → [L]Warsztat
Ten w Krakowie na pewno nie jest jedynym w Polsce. Choćby w Lubuskim Muzeum Wojskowym w Drzonowie też taki stoi. Ma nawet dość osobliwy element oznakowania. Link do zdjęcia (niestety HTML nie działa) http://picasaweb.google.pl/polar1234/Jak11_Drzonow/photo#5138516093490193698 Fotografia autorstwa Tomasza Spólnickiego -
W fotelu rozpędziłeś się trochę z zieloną farbą i kolorem obiciówki pomalowałeś konstrukcję fotela. Poniżej kilka zdjęć, które Ci pomogą:
-
Emotikonka po nazwie firmy, z której zestawu korzystasz wskazuje, że masz świadomość, że jest to jeden z gorszych modeli F-14 w tej skali. Widać, że chcesz, ale jeszcze nie do końca Ci wychodzi. Pewnie nabierzesz wprawy i umiejętności. Po tym co pokazałeś (na kiepskich niestety zdjęciach) doradzałbym Ci malować aerografem. Nawet te najdrobniejsze elementy. Dobrze jest też rzucać okiem na zdjęcia prawdziwych elementów jeśli chcesz być wierny oryginałowi. Unikniesz błędów, takich jak choćby te w malowaniu foteli. Ten wziernik nie za bardzo masz czym zastąpić. Zrób podobnie jak zrobiłeś, od nowa. Wykorzystaj rozciągnięte nad płomieniem do odpowiedniej grubości ramki wlewowe. Naklej je od zewnętrznej strony w nacięte wcześniej rowki, a później zeszlifuj delikatnie do poziomu poszycia płatowca. Powinno dać zadowalający efekt, a na pewno lepszy od tego, który osiągnąłeś. Ten wziernik, którego jeszcze nie dotknąłeś proponuję Ci sfrezować i zeszlifować od spodu. Tak by została sama siatka. Będzie super. Uważaj tylko byś nie zeszlifował materiału zbyt blisko mocowania statecznika pionowego, bo ten może mieć problemy z utrzymaniem, a kadłub może w pobliżu popękać. Szlifuj tylko bezpośrednio pod wziernikiem.
-
Polski F-16C/D Block52+ (1:72 KF-16C Academy12418 + dodatki)
Marcin Witkowski odpowiedział MM → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Też czekam z niecierpliwością na relację z budowy, bo zapowiada się ciekawie. Masz może więcej zdjęć tego odlewu zasobnika Sniper? Sam planuję wypuścić coś takiego na rynek w 48mce i w bardziej zaawansowanej formie. Przy okazji, pozwolę sobie na wrzucenie tutaj informacji, że za jakiś czas będą dostępne pociski AGM-154 JSOW w skali 1/48 w żywicy. -
Leszek, a może pokażesz zdjęcia tego modelu? Co do kwestii uzbrojenia F-14 w malowaniu VF-124, to w 99% przypadków te samoloty nie przenosiły żadnego. To był dywizjon szkolno-rezerwowy, więc samoloty latały bez pocisków. Czasami mocowany był zasobnik ACMI przekazujący dane z symulowanych walk powietrznych.
-
Irek, model będzie imponujący. Bardzo mi się podoba Twoja praca. To wyliczanie kolejnych budowanych własnym sumptem części też jest ciekawe. Nie na każdym zdjęciu (a już na pewno nie na żywo) widać ogrom pracy włożonej w konkretne elementy składowe. A co do nitowania. Ten samolot raczej wypada zrobić "na gładko". Miałem przyjemność oskrobania do zera, właśnie we wspomnianym muzeum w Drzonowie (swoją drogą dobrze się tam zapoznałem z "dwójką"), MiGa-17PF i LiMa-6bis. Te samoloty nie mają wystających nitów. Płaskie łby właściwie znikają po nałożeniu na poszycie farby. A co dopiero w skali pomniejszenia. Więc to nitowanie radzę odpuścić.
-
[In-Box] F-14A Tomcat 1/48 od Italeri -pozytywne zaskoczenie
Marcin Witkowski odpowiedział Piter → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Marek, kalki zapowiadają się super Ale bardziej ucieszy mnie kiedy zobaczę, te które Ci dałem zaaplikowane na model. Marcin, po tym co widać na zdjęciu kalkomanii na początku tematu, nie wydaje mi się by było coś nieprawidłowego w malowaniach zaproponowanych przez Italeri. Ale dla pewności musiałbym zobaczyć schematy z instrukcji. -
[In-Box] F-14A Tomcat 1/48 od Italeri -pozytywne zaskoczenie
Marcin Witkowski odpowiedział Piter → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Na upartego częściowo można, bo ostatnie liniowe malowania VF-103 były bardzo podobne do ostatnich malowań VF-84. Ja będę tobił takiego w wersji A. Dla B i D mam zarezerwowane inne malowania A skąd masz Marku dla mnie te napisy? -
[In-Box] F-14A Tomcat 1/48 od Italeri -pozytywne zaskoczenie
Marcin Witkowski odpowiedział Piter → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Jeśli pokażesz, o którym malowaniu myślisz, to jakiś schemat się znajdzie. Faktycznie kilka ich było na przestrzeni lat. Poza wczesnym schematem TPS z lat dziewięćdziesiątych (używany równolegle z najbardziej znanym malowaniem), który był dość unikalny we flocie, to samloty były z reguły malowane zgodnie z przyjętymi zasadami malowania statków powietrznych US Navy przyjętymi dla danego okresu. Ja na przykład będę robił takiego: -
To pewnie dlatego wydaje Ci się taki ładny A tak na serio, jeśli budowa modeli idzie Ci dość szybko i nie zagłębiasz się w temat, to możesz go zbudować choćby po to by przekonać się, że nie jest to dobry zestaw.
-
Lucas HS, a znasz takie powiedzenie "Pozory mylą" ? Model ma ładne... pudełko. I ciekawe kalki. Ja lubię VF-124. Kolega z Grupy zbudował tą miniaturę i mimo serca, czasu, potu i krwi, efekt nie był najlepszy. Przede wszystkim z uwagi na kiepski zestaw. Toporność, o której pisał Piotrek wynika głównie z linii podziału, które byłyby (może) do przyjęcia w skali 1/32. Ale to jest przecież 72jka! Tekie szerokie Rowy Mariańskie trzeba by najpierw zaszpachlować, a później nanieść coś co przypominałoby linie podziału, by ten model wyglądał dobrze. Lista jego wad jest długa. Lepiej nieco odłożyć i zainwestować w Fujimi jak napisał Piotrek, albo jeszcze lepiej - w Hasegawę.
-
Gratuluję podejścia. Kolejny model na pewno dzięki temu będzie lepszy. Nie jestem modelarską A i Ω, poza tym sam mógłbym się na Twoim miejscu wielu błędów nie ustrzec (zwłaszcza w pracach malarskich), więc nie będę mocno krytyczny. Ale zauważyłem, że niezbyt dokładnie przykleiłeś prawy statecznik pionowy. Jest tam jakaś szczelina. Widać też u jego podstawy błąd przy maskowaniu, przez co szary wszedł Ci na czarny. Ślady zabrudzeń też nie są zbyt realistyczne. Kilku Tomcato-maniaków jednak w Polsce jest Ja myślę podobnie, ale wolałbym się jednak trzymać stanu faktycznego. Pod Twoim modelem bardziej realistycznie, poza wspomnianym zasobnikiem celowniczym AAQ-12, wyglądałyby LGBs.
-
[In-Box] F-14A Tomcat 1/48 od Italeri -pozytywne zaskoczenie
Marcin Witkowski odpowiedział Piter → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Proponuję te rozważania sobie odpuścić. Jolly Rogers nigdy nie eksploatowali Tomcatów w wersji D. VF-84 latali tylko na A, a kiedy w 1994 roku dywizjon został zlikwidowany, jego barwy i tradycje przejął dywizjon VF-103 Sluggers. Wtedy nazwa uległa zmianie na Jolly Rogers. Od tej zmiany, każdy F-14 z charakterystycznym wizerunkiem czaszki Jack'a Ernie'go, to samolot (poza muzealnymi) w wersji B. Obecnie Jolly Rogers to już nie VF-103, tylko VFA-103, który lata na F/A-18F Super Hornet. Temat przerobienia wersji A na B, to przede wszystkim wymiana dysz silników i elementów zakończenia kadłuba w ich okolicach (od zewnątrz). Cockpit pierwszych wersji B był taki sam jak w A. Później doszedł konwencjonalny HUD (w A i wczesnych B HUD stanowiła przednia szyba wiatrochronu). Trzeba też zaszpachlować szczeliny przy wysuwanych skrzydełkach w stałej krawędzi płatów - wersje B i D ich nie posiadają. To główne różnice. A co do zdmuchnięcia... Znajomy technik z VF-1 opowiadał jak kołujący po pokładzie lotniskowca Tomcat zepchnął z pokładu innego F-14, który stał kilka metrów za nim. Winę za ten incydent przypisali pilotowi Tomcata, który zjechał z pokładu, ponieważ jego pilot zbyt wcześnie rozłożył skrzydła i wysunął klapy wraz ze slotami. Spory ciąg silników pierwszego F-14 stworzył na tyle sporą siłę nośną na skrzydłach drugiego samolotu, że tamten zsunął się za krawędź pokładu. Nie spadł co prawda do morza, ale uszkodzenia i tak były na tyle duże, że samolot został spisany ze stanu. Co ciekawe, piloci walczyli o to by nie spadł z pokładu własnymi siłami. Samolot utrzymywał się na okręcie dzięki pracy jednego z silników. W takiej sytuacji przez kilka minut zawieszony na dźwigu technik zapiął samolot, który później został podniesiony. -
[In-Box] F-14A Tomcat 1/48 od Italeri -pozytywne zaskoczenie
Marcin Witkowski odpowiedział Piter → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Trzeba i nie trzeba. Ja opisałem standardową procedurę wyłączania silników. Są jednak od niej odstępstwa. Bywało i tak, że obie dysze TF-30 były otwarte: Ale i tak, że obie były zamknięte: W przypadku silników F110 w F-14B i F-14D też najczęściej dysze są różnie ustawione, ale nierzadko bywa, że są, tak jak widać powyżej w takich samych pozycjach. Wynika to z innego systemu ich sterowania.
