Jump to content

Marcin Witkowski

Members
  • Content Count

    553
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Everything posted by Marcin Witkowski

  1. Jeśli chcesz zasymulować faktyczne zabrudzenia to jasnobrązowawe zacieki możesz zrobić przy zawiasach/przegubach, a blado czerwono-brązowe przy liniach hydraulicznych. Miejscami gdzie obsługa dotyka mogą występować ciemnoszare ślady. I podobnie ciemnoszarym możesz zrobić cieniowanie. Czarnego nie dawałbym wcale albo tylko punktowo, by nadać głębi.
  2. Mirek, dzięki za miłe słowo. Mam nadzieję, że warsztat koniec końców bardziej Cię zmotywuje niż zniechęci A jeśli o temat Super Horneta chodzi, to świetnie zapowiada się model Meng. Tyle, że ma to być wersja E. Chyba najmniej atrakcyjna spośród możliwych trzech. Co do miedzi, a w zasadzie częściej mosiądzu, to używam do większości celów 0,1mm. Ale mam też 0,15, 0,2 jak i jeszcze cieńsze: 0,025, 0,05 i 0,075. Wykorzystuję zarówno tradycyjny żółty mosiądz, jak i alpakę, lub inaczej nowe srebro. To jest mosiądz wysokoniklowy. Jest bardziej srebrny. I wydaje się by
  3. Model obok którego nie da się przejść obojętnie. Zachwyca tak pod względem wykonania stricte warsztatowego, ale równie mocno pod kątem odwzorowania niuansów charakterystycznych dla pierwowzoru.
  4. Pamiętam Twój warsztat ze Spitfire'm. Super, że go przypomniałeś. Kawał bardzo dobrego modelarstwa. Rysunki, to już kwestia nie mniejszej wartości dodanej. Szacunek!
  5. Super to ogarnąłeś. Klisza to w zasadzie to samo co ja zrobiłem, tylko kolor inny. Wygląda na prawdę bardzo dobrze.
  6. W Calverton przecierają oczy ze zdumienia i pewnie myślą, że takie to zawikłane zaprojektowali, a tu facet daje radę odwzorować to w skali
  7. Mario, chętnie zobaczę warsztat w tym temacie. Dajesz
  8. Zaopatrz się w Magic Sculpt, albo coś podobnego. Te dwuskładnikowe masy, przy opanowaniu pracy nimi pozwalają osiągać super efekty. Na tym zdjęciu możesz zobaczyć, jak z wykorzystaniem właśnie MSa zniwelowałem załamanie jakie występuje w modelu Hasegawy (w Revellu swoją drogą też), a którego nie powinno być. Więc łagodny profil wyprowadziłem szpachlówką dwuskładnikową. Same obrzeża na koniec obróbki potraktowałem surfacerem nakładanym grubo, pędzelkiem czy nawet wykałaczką.
  9. Mieliśmy mały crashtest, który zważywszy na okoliczności, zakończył się raczej łagodnie. Model spadł mi z około półtora metra wysokości w czasie nocnej ewakuacji. Liczyłem się z tym, że w ogóle stracę, albo że upadek przyniesie na tyle duże zniszczenia, że nie będzie co naprawiać. Ale wygląda na to, że sprawa jest do ogarnięcia. Ciekawe jest, że mosiężna antena pod dziobem zamiast się złamać, to się ładnie wygięła przyjmując na siebie sporą siłę. Najgorzej jest w okolicach ogona, na który model musiał upaść. Zanim doszło do tego czego sk
  10. Piękna robota - jak zawsze u Ciebie Miki! A sam samolot, który jakoś nie wdarł się nigdy w sferę moich zainteresowań, jest przepiękny.
  11. To może być kwestia zarówno samej szpachlówki, jak i sposobu Twojej obróbki później. Spróbuj może przed szpachlowaniem pociągnąć spoinę cienkim klejem tamiya czy innym podobnym. To powinno zwiększyć adhezję i bardziej zespolić szpachlówkę (myślę o dissolvent albo o surfacer) z podłożem. I być może unikniesz wykruszeń. A samą obróbkę prowadź bez dużego nacisku: gradacjami 600-1000-2000. Zbyt duży nacisk uwidacznia różnice w stopniu ścieralności plastiku i danej szpachlówki. Stąd może być brak jednorodności powierzchni. To podobne zjawisko jak przy obróbce drewna, gdzie słoje różnie się zachowuj
  12. Ten rysunek dobrze obrazuje kształt sufitu wnęki. Na pewno niżej jest środkowa część więc tam gdzie jest charakterystyczny "ślizgacz" jest niżej.
  13. Detalowanie: level master Zwróciłem wcześniej uwagę na niewłaściwy kształt wnęki, to teraz zapytam o jej głębokość. Tu też widać nieścisłość w stosunku do realu. Bardzo łatwo to ocenić po przedniej ściance, która w zestawie jest prostokątem, a powinna być bliska kwadratu. Po tym co masz na razie widać, że pogłębienie wnęki, to dość prosty zabieg. Pytanie jak to się będzie miało do cockpitu.
  14. Nie stosowałem przy modelach innych taśm scotch. Ale wydają się one być bliższe zwykłym taśmom, mogą nie być tak sztywne na krawędziach jak ta mleczna i takie bezproblemowe przy odklejaniu. Ale najlepiej sprawdź.
  15. To dokładnie ta taśma. Bywa w alejkach z art. biurowymi w marketach. Ale teraz to wiadomo, że trudno będzie pójść i wziąć z półki, więc śmiało zamawiaj to co Rymuls podlinkował.
  16. Spróbuję może i ja coś doradzić. Pierwsze co bym zasugerował to biurowa taśma Scotch 3M. Ta mleczna. Ma świetne właściwości, bo jest dość sztywna, do tego odpowiednio przezroczysta i widać doskonale gdzie się ją aplikuje, a przy tym idealnie prowadzi wszelkie narzędzia. Przyklej cienkie paski taśmy tak by wyznaczały Ci końce tych potrójnych nacięć. Wszystkich na raz. W ten sposób będziesz miał gwarancję, że będą takiej samej długości i umiejscowione względem siebie równo. Na tych paskach cienkim ołówkiem od linijki, czy innego przymiaru, zaznacz miejsca linii. A później to co już
  17. Jeśli do trasowania używasz taśmy maskującej, to jest to moim zdaniem jeden z powodów Twoich niepowodzeń. Jest za miękka.
  18. Fajnie to wygląda. Nie masz się co krygować. Zwróć jedynie uwagę na kolor dolnej części tablicy i kolumny centralnej. Pomiędzy przyrządami powinno tam być na szaro. Miło się ogląda Twój warsztat.
  19. Dobrze to maskowanie ogarnąłeś. Na tym zdjęciu wygląda, że kolor wlotów wewnątrz to surowy tytan.
  20. Jest w tym coś, że aluminium z CA słabiej się dogaduje niż mosiądz, czy miedź. Ja akurat aluminium stosuję dość rzadko. Mosiądz daje mi większą kontrolę w czasie obróbki. Chodzi zarówno o to w jaki sposób się obrabia, ale także o grę światła na detalu, która daje mi dużo większe poczucie dokładności pracy. Gdybym miał więcej elementów z alu, to raczej mocowałbym je klejami dwuskładnikowymi na bazie żywicy.
  21. Malowanie powoli postępuje. Na obecnym etapie góra Super Horneta ma właściwy kolor ze zróżnicowaniem tonalnym, miejscowymi rozjaśnieniami i przyciemnieniami. Być może w kolejnych etapach, a po kalkomaniach, jeszcze co nieco będę rozjaśniał/przyciemniał. Na dole na razie pojawił się właściwy kolor i jego rozjaśnienia. Przyciemnień jeszcze brakuje. Ale zostając na górze, uznałem że do właściwy moment by wymalować powierzchnię antypoślizgową przy kabinie i dywany termiczne za wymiennikami ciepła na ogonie. Powierzchnię antypoślizgową można wykonać po prostu aplikując kalkomanię, któr
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.