SOPOL73
Użytkownicy-
Liczba zawartości
184 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez SOPOL73
-
Wiem że ten meser jego wersja i malowanie to czysta fikcja. Przeglądając internet odnośnie wersji T natknąłem się na coś takiego i zainspirowało mnie do zrobienia takiego malowania. Pewne dodatki jak hamulce aerodynamiczne na skrzydłach w takiej formie to adaptacja błędu z zestawu RPM 1/72 ale stwierdziłem czemu nie. Taki schemat malowania zobaczyłem w Wings Palette: Jak jest napisane w tytule samolot w malowaniu hipotetycznie stosowanym na niedoszłym niemieckim lotniskowcu Graf Zeppelin. Model kosztował dużo pracy :wycinanie, zestaw blaszek w pudle MPM został też zastosowany,poprawione i dodane (wytrasowane) linie podziału blach, przerobienie haka do lądowania ten w zestawie RPM nie jest zgodny z stosowanym.Postanowiłem pozostawić w połysku (na nowych fotkach już jest matowy)bo miał latać w klimacie morskim, ale to wszystko to gdybanina więc może się podobać lub nie.Czekam na ocene wszelkiej maści.
-
przedstawiam model wykonany z zestawu Monogram. Model bez waloryzacji malowanie pędzlem Pactrami kalki Techmodu zastosowałem bazowy kolor srebrny i po pomalowaniu na czarny odrapywanko małe.Odymienie za rurami wydechowymi a raczej odbarwienie powłoki lakierniczej to mój patent bardzo prosty na zdjęciach to taki sobie efekt ale w realu wygląda lepiej. Zestaw oferuje model z wypukłymi liniami podziału blach.Czarny kolor jest wdzięczny przy malowaniu pędzlem z efektu końcowego jestem średnio zadowolony jest kilka niedociągnięć ale to pozostawiam do wychwycenia i oceny przez znawców tego tematu. Proszę o uwagi co jest ok a co nie. To miałem do dyspozycji Wstawiłem nowe poprawione fotki: Odnośnie połysku sam mam wątpliwość na zdjęciach dostępnych w necie można zobaczyć maszyny połyskujące w słoncu jak i matowe![/img]
-
Hawker Hurricane MkI Tola Łokuciewskiego skala 1\72.
SOPOL73 odpowiedział czsochaj → na temat → [L]Galerie
Mi też się podoba i fajnie że kolega opisał perturbacje z tą firmą wezmę to pod uwagę przy zakupach. -
Jeszcze jeden Emil tym razem Słowacki. Nie jest to model super dokładny bo z zestawu RPM który oferuje minimum poprawności o ile tak to można ująć. Model troszkę wymagający dużo szpachli no i mało subtelne linie podziału blach. Kalkomanie z cyklu "sojusznicy Luftwaffe" intechu. Model malowany jak zwykle u mnie pactrami i aero. Pierwszy raz starałem sie pomalować drobnymi plamkami na bokach kadłuba. Efekt jaki jest to widać takie są początki w operowaniu aero. Malowanie na podstawie schematów umieszczonych w necie. Czekam na krytykę i porady. ;o) Ilość zdjęć jest spora i niby się powtarzają ale to są różne fotki i różne warunki oświetleniowe.
-
Kolejny meser 109 w początkowym kształcie czyli jeden z prototypowych. Zestaw to typowy short run wymagający troszkę roboty. Model malowany pactrą RLM02 aerografem, zastosowałem preshading lecz wash kiepsko się utrwalił. Zastosowałem elementy fototrawione jakie były w zestawie firmy MPM. Zdecydowałem się na ten zestaw bo bardzo mało jest na rynku modeli tej wersji - tak myślę. Jako protoplasta znanych i wsławionych wersji 109 ek powinien znajdować się w kolekcji. Czekam na opinię i cenne uwagi.
-
Wszystko jest z zestawu tylko moja czasochłonna korekta reszta prosto z pudła.
-
Po długim namyśle zdecydowałem się dla odmiany umieścić model bardzo ciekawej wersji 109 czyli Z. Muszę napisać że poza wyjątkami tej firmy ta zetka to ogromny wymagający dużo pracy gniot. Zdobyłem model na allegro i chciałem mieć w kolekcji więc zabrałem się do roboty. Ogrom pracy i przerabiania, była duża niezgodność z egzemplarzem istniejącym w obrębie drugiego kadłuba. Dokładnie chodzi o miejsce zaślepionej kabiny było kompletnie inne od realu. Zostało to poprawione przy czym polegało nie tylko na zmianie kształtu ale też odległości od przodu kadłuba. Model malowany pactrami ostatni model jaki był malowany w całości pędzlem, i to było dużym zmartwieniem dopiero po nabyciu i potrenowaniu z aero zdobyłem się na poprawki w bocznych plamach. Dodatkowo przyznaję się do fikcyjnego dodatku w formir numerów taktycznych bo samolot wydawał sie bardzo monotonny. Proszę oceniać i krytykować:
-
Oj sorki za uprzedzenie co do kolorów to brałem w/g instrukcji czyli RLM02. Tak dodam że model powstał 3 miesiące temu ale z wielu przyczyn dopiero teraz zaczynam wstawiać również inne.
-
Dzięki za uznania O tym szewku to już będę pamiętał w przyszłości przy mietkach
-
Przedstawiam model firmy ICM nocnej wersji 109E. Model wykonany jak to ICM dobrze sklejalny lecz ten zestaw nie oferuje nic z dodatków do wersji nocnej. Postanowiłem sam wykonać modyfikację w oparciu o wskazania firmy waloryzacyjnej OWL, szkoda że nie posiadałem tego zestawu w swoim warsztacie bo sporo nerwów zjadłem przy przerabianiu modelu. Jak to wyszło to nie do końca jestem zadowolony no ale troszkę się starałem. Modyfikowałem ster kierunku, dodawałem system nawigacyjny pod kadłubem - co sprawiało mi wiele trudności. Malowanie pactrami i aero. Preshading tutaj się nie przydał a washa świadomie nie dawałem bo finalnie sam jakoś się model zabrudził co słabo widać na fotkach. To jest zestaw bazowy: a to zestaw firmy OWL do danego samolotu: Oto sam model z 10/ NJG1 Koln: Czekam na krytykę i porady ;o)
-
Witam i zaczynam wstawiać coś nowego do galerii. Chcę zaprezentować meserka E1 legion Condor. Zestaw bazowy to model firmy ICM kalkomanie z zestawu RPM. Model malowany Pactrami za pomocą aerografu. Zastosowałem większość technik jak preshading, wash itp. Techniki stosowane to tak naprawdę dla mnie była nowość i nie wiedziałem jak to wyjdzie. Model ma ukryte błędy więc spodziewam się krytyki. W modelarstwie zawsze wychodzi coś nie tak jak by się chciało. Zdjęcia nie najlepsze ale jeszcze poprawię się w temacie foto ;o)
-
Jak obiecałem tak będzie opis mojego wymysłu się pojawi nie napiszę że już jutro ale się za to zabiorę, przyczyną takiego opóźnienia jest długa przerwa w tematyce modelarskiej (remonty, remonty itd.)jeszcze muszę odtworzyć swój warsztat i zabieram się ponownie do roboty. Jako szybka odpowiedź i zarazem podpowiedź to zakładałem całkiem inny rozwój sytuacji militarnej w wyniku czego dostępne były napędy dużo bardziej zaawansowane. Zakładałem że to napęd rodem z Ameryki. Torpeda jak najbardziej miała być prawdziwa z metalu a nie atrapa. Wyliczając zgrubnie moc zastosowaną około 2300 kM + to śmigiełko to ta hybryda była by całkiem żwawa.
-
Ciekawy modelik i ładnie wykonany - dobry pomysł z tym nie malowaniem tylko prosto z linii fabrycznej.
-
Przeniesiono do galerii modeli ukończonych. Zapraszam.
-
Projekt z cyklu SF. PZL P 77 BIELIK. Jak to często bywa jesteśmy przyzwyczajeni do znanych konstrukcji o nie zaburzonych proporcjach. Co więcej historia nauczyła nas tendencji do umniejszania zdolności własnej myśli konstruktorskiej jaką wyróżniali się polscy specjaliści. Wystarczy pofantazjować z historią i wszystko hipotetycznie jest możliwe. Wychodzę z założenia że losy Polski po 39 a nawet już w trakcie września 39 potoczyły się troszkę inaczej. Napór Niemiec został osłabiony i zatrzymany przy współpracy sojuszników z zachodu a Rosja nie parła do przody po 17 września ale ostała się w walkach pozycyjnych wzorem pierwszej wojny światowej. Reszty nie opiszę i zostawię niedopowiedzenie a w tym już rola wasza. Robię przeskok do roku 1944. Polskie lotnictwo nie zostało rozbite mało tego też się nie uwsteczniało. Pojawiła się potrzeba skonstruowania wyspecjalizowanego myśliwca wysokościowego dziennego, było to podyktowane silnym zagrożeniem ze strony ciężkich bombowców dalekiego zasięgu po stronie państw osi zła (Sowieci też). Polacy nie wywarzali otwartych drzwi i na mocy umowy licencyjnej postanowili jako baze zaadoptować doskonały myśliwiec jakim był P 51 D Mustang. Dokonano bardzo istotnych przeróbek co widać, napęd stanowi specjalna wersja rozwojowa silnika Griffon nazwana Super Griffon lub „ Max Power H altitude” czyli rozbudowany Griffon dedykowany do pracy na dużych wysokościach moc osiągana nominalnie to 2200Km. Zakup takiego rzędowca był możliwy dzięki strategicznemu aliansowi z Anglikami. Konstrukcja i jej koncepcja nawiązuje do Ta 152 którego plany były dostępne do wglądu. Powstała rasowa wysokościówka – wściekły pies na ciężkie bombowce. Dodając pikanterii wprawne oko na fotkach dostrzeże japońskie flagi jako trofea zwycięstw – niby skąd na polskim samolocie!!!? Jako alianci również USA wysłaliśmy kontyngent ( eskadrę) za ocean aby wesprzeć siły amerykańskie w odpieraniu ataków ogromnych japońskich 6 silnikowych bombowców które jednak Japonia zaczęła produkować. Przedstawiam model wykonany z zestawu Hobby boss 1: 72 Malowanie Pactrami , metalizery MM wszystko nanoszone aero. Końcowa faza budowy to zapuszczenie liń podziału i brudzenie ( nie do końca wyszło jak chciałem - nauka) Dla porównania ostatnie fotki w asyście pierwotnego Mustanga tak dla oceny ogromu pracy i przeróbek. Uwagi i ocena mile widziane: Tak dla porównania: Przepraszam za sporą ilość zdjęć ale zdjęcia przy różnym oświetleniu mimo że takie same ujęcia a jednąk są różne. ;o) 8-)
-
Takie już są i czekają na wstawienie do galeryjki. W POLSKICH barwach, muszę porobić nowe fotki bo wstawiałem do innego forum ale wyszły tak sobie.
-
Pomysł dobry i w 100% wykonalny. Kusicie co bym robił dalej SF a reszta maszyn co czeka to kiedy Z przodu kabina klasyczna przeszklona z jakimś stanowiskiem strzeleckim, z tyłu kryte stanowisko strzeleckie hybryda stanowiska z Łosia i Irbisa. Jakieś anteny systemu nawigacyjnego dla nocnych bombowców, nieznacznie zmienione skrzydła - większa rozpiętość. Zobaczę co forumowicze na ten temat powiedzą - napiszą
-
Myślałem jeszcze nad bombowcem nurkującym z silnikiem rzędowym na bazie Karasia troszkę zmieniony obrys skrzydeł, statecznik raczej bez zmian w stosunku do P 23 B Karaś. Napęd to wczesne serie silników od Spitfira mk 1 lub mk 2.
-
Co do kamo to malowałem Pactrami: polski khaki, RLM piaskowy i nie mogę sobie przypomnieć ale na 90% RLM 83 lub 84 (jakiś szaro - brunatny ale z gamy kolorów niemieckich). Co do nowych projektów to kończę P 77 bielik i teraz przez jakis czas będę budować maszyny z realu bo wiele czeka w kolejce. Jeśli chodzi o pomysły to rozpatrywałem układ jak w P 38 Lighting na bazie Łosia, ale też myslałem o jakimś wielosilnikowcu 4?a może nawet 6? ale nie ma dobrego samolotu jako bazy co by miał korzenie POLSKIE. Skala przerabiania była by gigantyczna i raczej by to była budowa samolotu z cyklu SF ale od podstaw. Pomysłów w serii SF jest ogrom tylko trzeba dobrze przemyśleć wykonalność i sensowność takiego projektu. Zwsze jest jakaś granica nię można tak sobie kadłuba łosia dopasować i w nieskończoność poszerzać i wyciągać na długość, to musiał by być nowy kadłub z nową stylistyką projektancką tamtej epoki. Następna sprawa to trzeba zadać sobie pytanie co skłoniło by polski przemysł lotniczy do tego aby zbudować 6 silnikowy bombowiec!?. Czy to mogło powstać w Polsce
-
Witam ponownie po letniej przerwie! Projekt zostanie odkurzony, układam harmonogram prac mimo wszystko liczę na podpowiedzi i uwagi. Co do koloru to koncepcja malowania jako typowego nocnika umarła zrobił sie typowy wysokościowiec dzienny. Prace jakie będą wykonane to wash, okopcenia gdzie trzeba oraz mat przed kabiną jako antyrefleksyjny pas. Mam pytanie co do washa. Czy na solidną warstwę sido mogę zastosować washa na bazie terpentyny i farb olejnych firmy renesans oraz po jakim czasie nadmiar zczyścić i czy zmywać czystą terpentyną? Pytam bo to dla mnie będzie nowe doświadczenie a chcę uniknąć stresu.
-
Robię sobie przerwę w modelarstwie na okres letni, czas zadbać o zdrowie i potrenować kolarstwo górskie i dodatkowo obowiązki rodzinne. Do prac modelarskich wrócę we wrześniu, mimo wszystko forum będę śledził. Pozdrawiam wszystkich modelarzy.! ;o)
-
Uprawiam tzw. przegięcie zestopniowane. Irbis małe przegięcie, Szczupak średnie przegięcie, ale już Bielik to mega przegięcie. Limit na przegięcia się wyczerpał po ukończeniu tego projektu powracam na ziemię i robię modele redukcyjne historycznych maszyn bo już troszkę w kolejce do warsztatu ich czeka, a te Sf projekty to była taka odskocznia.
-
Model po kolejnym etapie prac już stoi na kołach. Chcę zaznaczyć że jeszcze nie jest ukończony. Pozostało do wykonania: wash, ślady - okopcenia, mat w pewne miejsca itp. Może zastanawiać dlaczego na boku widnieją zestrzelenia obok krzyży też japońskie flagi. To zostanie wyjaśnione w opisie SF konstrukcji. Pytanie: Jakim kolorem zapuścić linie podziału na spodzie samolotu?
-
Też tak myślę i szkoda że nie mogę do nazewnictwa polskiego wrzucić PZL Rekin czy nawet eksportowa nazwa Shark. Malowanie czerpie wzorce z przyrody a dokładnie styl kamuflowania ryb drapiżnych.
-
Witam.Przedstawiam model po kolejnym etapie pracy. Po polerce aluminium miałem mały wypadeczek przy odklejaniu taśmy Tamijowskiej po pomalowaniu kolorem stali niektórych płaszczyzn, więc potrzebny był awaryjny plan ratunkowy co do malowania. Zerwało miejscami sido i było widać różnicę w odcieniach aluminium, fakt jest taki że jednak lepiej wyglądało samo wypolerowane alu niż po naniesieniu warstwy sido lecz to było nieuchronne ze względu na nanoszenie kalkomani. Plan awaryjny polegał na naniesieniu nietypowego kamo tak innego jak sam w sobie projekt Bielika. Czy to się spodoba to zostawiam do oceny innym mi się podoba - jest takie inne ;o) Tak ostatecznie wyglądało przed wypadkiem: Tak wygląda samolot obecnie, chcę zaznaczyć że jeszcze jest wiele do zrobienia: kabina, podwozie, kalki itd. ;o) 8-)
