SOPOL73
Użytkownicy-
Liczba zawartości
184 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez SOPOL73
-
Będą dostępne tylko muszę odkręcić sprawę w photobucket bo wyskoczył limicik!!!!
-
Kalki na sido ,malowany srebrną i stalową z MM akryl. Zestaw super sam się skleja. Efekt nie do końca mnie cieszy bo to malowanie pędzlem, widziałem wykonany ten sam model przez RAV na forum modelarstwo z pasją przebija mojego na wylot.Na aero kiedyś się skuszę ale trzeba przeczekać kryzys.!!! Oceńcie czy jest poprawny czekam na uwagi! To ten zestaw ,,,,[/img] Wielka szkoda że nie miałem jeszcze aerografu bo widać technikę pędzla.!
-
Na wstępie tego tematu przedstawiam moją domową eskadrę Mustangów: To są tylko w wersji D jeszcze są wcześniejsze ale to inny razem. Na przedstawionym Mustangu latał Young. Miał przepięknie pomalowanego konika i to spowodowało że znalazł się w kolekcji. Sama budowa przebiegała sprawnie. Malowanie kosztowało dużo maskowania bo nie zastosowałem kalkomani z zestawu. Wolałem wszystko pomalować aerografem wykluczając z tego napisy i gwiazdy. Zastosowałem super metalizery MM. Muszę dodać że kalkomanie w tym zestawie nie były najlepszej jakości.
-
Następny model z cyklu moje Mustangi to bardzo charakterystyczne malowanie 55 eskadry, 20 grupy myśliwskiej, 8 armii USAF. Sam model i jego budowa nie nastręczała większych problemów. Uwagi do zestawu takie same jak w prezentowanym wcześniej zestawie Haski. Dodatkowy plus dla tego zestawu to bardzo bogate kalkomanie w innych zestawach o dziwo nie ma az tyle napisów eksploatacyjnych. Malowanie przy pomocy aero super metalizerami MM. Model ma jeden błąd merytoryczny ale na pierwszy rzut oka jest trudny do wychwycenia a jest widoczny i niczym nie zasłaniany. Ciekaw jestem kto na to wpadnie odrazu. 8-)
-
Witam. Przedstawiam nowiutki prosto z warsztatu model. Pierwszy z rodzinki 7 moich P 51 D w bardzo znanym malowaniu i dośc efektownym. Od dawna zanosiłem się z zamiarem zrobienia tego samolotu w takim malowaniu. Zestaw to Tamiya znana z doskonałej jakosci modli. Sama budowa przebiegała spranie i przyjemnie równolegle z 3 innymi mustangami z Hasegawy. Przez taki łączony warsztat mam dobre porównanie zestawów Tamki i Haski oczywiście na plus dla Tamiya. Model miał zastosowane prawie wszystkie techniki malarskie + brudzenie, wash itp. Dokładność Tamiya jest wysoka i Hasegawa wypada podobnie lecz w Hasegawie nie obyło się bez błędów wymiarowych jakie są oferowane przez producenta.Mam na myśli zbyt płytkie wnęki podwozia głownego. Hasegawa wykonała tak płytkie że nie ma możliwości aby tam się zmieściło podwozie po jego wciągnięciu. Cała reszta jest Ok. Przedstawiny model malowany Model Master Super Metalizer oraz Pactrami za pomocą aero. Do nabłyszczenia zastosowałem budzący kontrowersje sidolux. Pomagał mi przy kalkomaniach. Zbiorniki paliwa pod skrzydłami zostały troszkę wypolerowane. Generalnie jestem zadowolony z tego modelu i to jest moje drugie doświadczenie z Tamijką i bardzo pozytywne. Proszę oceniać ;o)
-
Jeszcze będą meserki będą i to nie mało.
-
Masz rację wneki są zbyt czyste jakoś to przeoczyłem.
-
jeszcze pomyślę nad matem. Lakier to akryl czyli sido.
-
bardzo ciekawe modele i podoba mi się pomysł na podstawki
-
Ja popełniłem tego samego byka przy meserach co Ty z linią podziału kadłuba. Jest jednak jeszcze coś. Trzymałeś się sztywno instrukcji to może dobrze ale nie w tym zestawie Academy. Masz odwrotnie wklejone śmigło zobacz na jego geometrię i obrys łopat śmigła. U Ciebie teraz powinno się kręcić w drugą stronę czyli ciąg do tyłu. Ten błąd popełnia wielu modelarzy właśnie przy tym zestawie bo jest wadliwy. Generalnie mam takiego z academy ale ze względu na wiele błędów jakie ten zestaw ma to odradzam me 109 E z academy, nie podoba mi się bryła ( przód samolotu). Za troszkę większą kasę ale nie astronomiczną jest bardzo dobry model Me 109 E z ICM polecam. Model generalnie ciekawy i trudne do wykonania malowanko.
-
Kolejny i przedostatni thunderbolt z mjej kolekcji. Tym razem model bardzo znanego i lubianego - taniego zestawu w malowaniu bardzo popularnym w świecie modelarskim z racji przystępności zestawu. Model wykonany bez fajerwerków, malowanie pędzel, troszkę zajjmowało mi czasu brudzenie. Wash jak i retusz grafitem w realu wygląda lepij niż na fotkach. Nie mogłem na podstawie zdjęć z tamtego okresu jednoznacznie ustalic na ile samolot był brudny. Na pewnych fotkach widniał dośc czysty na innych troszkę sfatygowany. Ja wybrałem tą opcję brudniejszą co by model nie był taki zabawkowy.
-
Przedstawiam tym razem model zestawu Academy z bardzo efektownym malowaniem, miom zdaniem. Efekciarska jest szachownica lecz jak wspominam mękę podczas jej nakładania to utrwala mi się awersja do kalkomani z Academy. Model składało się przyjemnie. Kalki masakra bardzo trudne do naklejenia - dużo kombinowania. Sukces jednak jest bo szachownica jakoś wygląda a już brałem pod uwagę malowanie szachownicy. Model posiada błedy oferowane w zestawi przez producenta ( np. luki podwozia). Model jak to za czasów bez aero malowany pędzlem Pactrami. Wash, kredki grafitowe i wykałaczka z srebrną farbą zrobiły robotę. Zdjęcia z lampą aparatu i bez lampy przy sztucznym oświetleniu.
-
Chcę przedstawić następny z mojej kolekcji Thunderbolt w wersji M na którym walczył W.Łanowski. Samolot bardzo znany i często budowany przez modelazry z racji oryginalnego malowania. Zestaw to znany nie doskonały Revell. Budowa nie przyniosła komplikacji, kalkomanie to zestaw Techmodu, malowany pędzlem. Wash robiony pierwszy raz plakatówkami ( to był eksperyment), bałem się o reakcję innych mieszanek z warstwą sido. Kolor zastosowany to mieszanka Pactry ciemno granatowej z śladową ilościa czerwonego. Prawdziwy kolor do tej pory jak wiadomo nie został dostatecznie sprecyzowany. Samolot pozostawiłem w połysku bo większość doniesień przedstawia samoloty wysoce wypolerowane i zadbane.:
-
Postanowiłem wystawić P 47 N po tym jak przeczytałem posta że nikt nie pokusił się na zrobienie tej wersji w 72. Dodatkowo zamieszczam fotkę zestawu kalek po pytaniach jaki to zestaw naklejek. Model to znany zestaw Italeri P 47 N ganiony za błedy merytoryczne, a największym mankamentem są moim zdaniem wymiary ( rozstaw podwozia). Model budowało się przyjemnie. Zakładałem brak większej ingerencji w wymiary i geometrię. Model chcę zaznaczyć nie widział aerografu. Malowany pędzlem , pactrami, zrobiłem mało skutecznego washa, brudzenie na mokro i na sucho pigmentami, zarysownia garfitem twardości B i HB. Kalkomanie tak jak sobie przypominałem to Propagteam: Model fotografowany przy sztucznym oświetleniu:
-
Na 95% będę jak mnie nie ściągną awaryjnie do pracy.!!! Właśnie o tym myślałem co by się na spotkaniu pojawić! Dawno nie byłem! Jeszcze muszę załatwić opiekunkę do mojej córki i będę na 99%.
-
Kalki to zmora. Było dużo wydziwiania, ale ja to zrobiłem za pomocą sido etapami. Sido dość sporo w kilku etapach,aż kalki się idealnie przyssały.
-
Model mi się podoba bardzo. Fajnie przybrudzony na górnej połaci. Mam takiego w swojej kolekcji i też go wstawię do galerii. Jedna istotna sprawa to to że ten samolot powinien się jednak mocno błyszczeć. Sam nie wiedziałem, ale na pewnych fotkach widać że nie konkretnie ten ale inne się błyszczą.
-
Obicia to takie pierwsze eksperymenty z wykałaczka i farbą srebrną (pactrą). Bomby może uciekaja muszę to sprawdzić. Napis na bombach to moja inwencja po tym jak zobaczyłem podobne na archiwalnych fotkach. Czerwonego na kołpaku chyba nie było, ale muszę sprawdzić. Przy washu zetrę te niemrawe okopcenia.
-
Teraz przedstawiam drugi z siedmiu samolotów Thunderbolt jakie mam do zaprezentowania. To zestaw academy ogólnie chwalony, ale ganiony za kalkomanie. Zgadzam się z tym że kalkomanie są straszne do nakładania. Ja jednak się z tym uporałem za pomocą sido!. Model jest z edycji tych jeszcze malowanych pędzlem więc wielkiej finezji nie ma. W budowie jak w poprzedniku pokusiłem sie o drobne dodatki ( waloryzację) przeprowadzoną własnym sumptem. Ze względu na kalkomanie zestaw wymagający troszkę doświadczenia przy opornych naklejkach.
-
Tak dla małej odskoczni chcę zaprezentować kolekcję dzbanków. Prezentację rozpocznę od maszyny lotnictwa Brazylijskiego. Jest to zestaw znany wiekszości modelarzy 2WW. Wprowadziłem pewne zminy polegające na wychyleniu klap w skrzydłach, ograniczonej waloryzacji wnęk podwozia, oraz waloryzacji silnika. Materiały jakie używałem to odpadki i druciki różnego kalibru. Kalkomanie nie jestem pewien ale chyba propagteam. Model wykonany jakiś czas temu, jeszcze nie posiadałem aerografu. Jak wynika z opisu jest malowany pędzlem a techniki jakie zastosowałem w końcowej fazie budowy to przybrudzenia, okopcenia i odrapania. Malowanie jak zwykle pactrami bo pod pędzel bardzo znośne. Szkoda że nie posiadałem aero, bo wiem że teraz model wyglądał by dużo lepiej. Krytyka i porady na przyszłość wskazane bo jeszcze kilka dzbanków powstanie. ;o)
-
Samolot w realu był błyszczący co widać na wielu fotkach z tamtego okresu.
-
Model bardzo wymagający dużo roboty przy obrabianiu i spasowaniu- jest short-run, dużo nadlewek makabra, bardzo nieczyste formy cała masa nierówności na skrzydłach, odziwo po spasowaniu nie stosowałem dużo szpachli. Model słabo sklejalny ,ale... taki meser powinien w kolekcji być.Zastanawiam się nad brudzeniami i odpryskami może się przy nim za to zabiorę.Defekt w modelu też jest ale to zostawiam dla dociekłych i czekam za opiniami.Jeszcze będzie linka dorobiona.W zestawie były elementy fototrawione i osłona kabiny z Vacu wszysto zastosowałem. Fotki po poprawkach aerografem bez brudzenia: Zdjęcia przy sztucznym oświetleniu robine z ręki bez statywu.
-
Witam, chcę przedstwić to co dzieje się obecnie w moim warsztacie i jakies 2 miesiące do tyłu. Postanowiłem zrobić seryjną klepankę, bo tak praktykowałem z ostatnimi meserami np. Hiszpanem i zdało egzamin. Na warsztacie mam 3 modele z Hasegawy i jeden z tamki - "PETIE 2ed". Modele się same skleiły no może troszkę korekty. Przy jednym miałem ubytek w skrzydle na krawędzi spływu, ale to zniwelowałem klejem CA i delikatnym szlifowaniem. Oto modele w pudłach i po wstępnym przymiarkowaniu: Po uformowaniu bryły i zniwelowaniu niedoskonałości pokryłem podkładem szarym Gunze, następnie zrobiłem skromny preshading. Na fotkach już po naniesieniu pewnych kolorów i po maskowaniu: Wyszło coś takiego po malowaniu metalizerami Super MM, widać ładnie preshading i dobrze się zapowiada na końcowy efekt. Przed nakładaniem kalek dla połysku dałem odpowiednią ilośc sido (szeroko go stosuję), efekt jest taki: Następny etap prac to dalsze naklejanie kalek, ale jeszcze podwozie , wydechy i cała masa detali. Obecnie to wygląda tak: A to już jest w gablotce: Czekam na podpowiedzi co jeszcze można zrobić i jakie korekty wprowadzić
-
mam tych 109 ek troszkę jeszcze jakieś 30 ale boję się taką ilość teraz wystawiać bo forum zacznie ziewać.
-
Model revella dodałem śmigło i kołpak smigła z pavli oraz kalki propagteam Russian Liberation Army.Bardzo widać jak kalki sa cieńkie bo przebijają kolory mało też napotkałem schematów malowania tych 109ek. Model malowany pędzlem i pactrami doskonały nie jest ale wzbogaca moją kolekcję. Nowe poprawione fotki. Dodatkowo poprawione malowanie aerografem : Jest to model stary zrobiony jakieś 3 lata temu ale poprawiłem go troszkę aero!
