Skocz do zawartości

radett

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    500
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez radett

  1. radett

    Vickers E 1:35

    słusznie
  2. radett

    Vickers E 1:35

    W sumie blaszki waloryzacyjne to dobra sprawa ale i duże pójście na skróty. Do tego dochodzi koszt - drugie tyle co za model a i tak nie sa do końca zgodne z oryginałem. jak dodac do tego takie gąski metalowe za około 120zł to włosy stają na głowie. Chyba zaprzeczenie idei modelarstwa? takie składanie gotowychelementów.... Moim zdaniem modelarz to taki co zrobi coś z niczego. Ale to takie moje luźne dywagacje.....
  3. radett

    Vickers E 1:35

    Do kozakowania mi daleko ........... ale klejąc to co jest firmowe to ręce opadają więc nic dziwnego że różne pomysły chodza po głowie. Zobaczymy jak będzie z dodawaniem fotek po zarejestowaniu na fotosiku... oto o ile posunęła się praca nad kadłubem: Wieża poprzednia mnie nie zadowoliła więc zmieniłem trochę osłonę jarzma broni no i dodałem pozostałe duperele . Przy okazji wyszło że fabryczna linia podziału na boku wieży była zbyt blisko przodu. Musiałem ją troche przesunąc do tyłu
  4. radett

    Vickers E 1:35

    polistyren byłby najlepszy. Osobiście wolę brystol bo łatwiej go obrobić i na nim zobić te nity które sa dla mnie zmorą. Co do efektu sflaczenia brystolu (jak się domyślam o to ci chodzi po pomalowaniu) to zależy od jego chłonności ale jest na to sposób : ten bardziej chłonny można nasączyć klejem typu kropelka i potem już nie ma problemu z flaczeniam czy rozciaganiem. akurat kadłub 7-ki jest jak najbardziej rozijalny i dość prosty w kształcie więc można by pokusić się o jego zrobieniea co do nitów to zaraz poszukam co tu chłopaki powymyślali, może coś się da wykorzystać.
  5. radett

    Vickers E 1:35

    Dzieki za słowa otuchy. Widziałem "Bylo nie minęło" - świetna rzecz. Ja tradycyjnie opieram się na zebranych fotkach i książce "Pojazdy WP 1939". Takie plany pozwoliły by rozwiać wszelkie watpliwości co do szczegółów ale w 1:35 myślę że tych szczegółów i dylematów nie będzie aż tyle. Co do fotosika to odpala on mi się automatycznie tutaj gdy klikam na dołącz fotografię , stąd moje "przywiązanie" do niego. Właśnie zarejestrowałem się tam i chyba powinno być lepiej. Swoją drogą szkoda, że modele opierają się na tych samych (nawet w różnych firmach) formach które na dodatek nie były za bardzo modyfikowne aby usunąc te rażące błędy. Tak dłubiąc sobie przy tym vickersie i borykając się z tymi gruboskórnymi ściankami coraz bardziej się zastanawiam czy nie powinienem mu robić całego kadłuba od podstaw z płyty lub brystolu ( ten ostatni lepszy bo łatwiej zrobić nity, a tak przy okazji ma ktoś pomysł jak zrobic nity na polistyrenowej płycie?), wykorzystując tylko koła i wózki. Kadłub jest generalnie porażką. Wieża też pozostawia sporo do życzenia i dotyczy to również 7TP które już czekają w kolejce do budowy (chciałbym zdążyć na rocznicę ale to chyba będzie niewykonalne).
  6. radett

    Vickers E 1:35

    teraz wieża
  7. radett

    Vickers E 1:35

    no i jak zwykle ten dziadowski fotosik nie działa każdą fotkę trza odzielnie dodawać :(
  8. postanowiłem sobie skleić modela i gdy ujrzałem jedną taką fotografię wybór padł na Vickersa (osobiście nie urzeka on mnie szczególnie). Kupiłem więc sobie taki egzemplarz z Mirage no i na wstępie zapał dostał porządnego kopa w kierunku przeciwnym do zamierzanego ruchu, czyli byki w modelu. Znalezione na prędce błędy: Grube ściany co po sklejeniu widać. Producent mógłby zrobić tu pocienienie tych krawędzi co po sklejeniu dało by pożądany efekt.(skutkiem takich grubych ścian jest odsunięcie nitów od ich własciwej pozycji). Linie podziału blach na kadłubie są wypukłe !?!?!?! Podział blach na "masce" pojazdu jest nieadekwatny do prawdziwego czołgu Obudowa km jest za chuda i nie powinna mieć tłumika płomienia Właz dowódcy jest nieprawidłowy (powinien być wpukły i na pewno nie o kształcie prostokąta) Zamknięcia skrzynek są toporne Kraty wlotów powietrza (boczne) są toporne Kątowniki na włazie kierowcy powinny być bliżej krawędzi włazu i nie pod kątem prostym w stosunku do powierzchni włazu Zbyt gruba osłona jarzma uzbrojenia Brak nitów na płycie czołowej i wykuszu kierowcy oraz wieży Mała dokładność przylegania poszczególnych elementów do siebie To na początek dalej wyjdzie w praniu. Efekt mojej pracy w sobotę to częściowo złożony kadłub i wieża mniej więcej na gotowe. poniewż pojaz ma miec otwarty właz kierowcy musiałem wyciąć to co fabryka zrobiła. Okazało się że osłona jarzma broni w moim egzemplarzu była uszkodzona więc zmajstrowałem sobie drugą z brystolu. dziurę po fabrycznym włazie d-cy zaszpachlowałem i zrobiłem wejście takie jak widać na ocałałych przykładach wieży.
  9. też go kleiłem ale opracowanie cienkie, lepszy juz jest z GPM-u
  10. No ni w ząb mi nie wychodzi. Po dodaniu fotki drugiej mi nie wgrywa choc klikam na zapisz....... http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/47bf0201451093b4.html url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/47bf0201451093b4.html][/url]
  11. szlag ..................... nie wgrało
  12. teraz zewnetrzna strona bo wcześniej mi jej nie wgrało. Swoja drogą porypany system...........
  13. No i znowu coś mi się kiełbasi z tymi fotkami. Szlag by to ...... http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e677f4886bcea8bf.html
  14. z tymi fotkami to faktycznie jakoś kiepsko wychodzi ale to moje pierwsze tutaj i stąd takie kłopoty. Jak dojdę do wprawy to powinno byc ok. Swoją drogą to trochę za bardzo skomplikowanie się tu zamieszcza foty np w porównaniu do forum odkrywcy. Na fotosiku były kody pozostałe ale jakos nie chciały się odpalić więc załączyłem takie linki jak wyżej. Wieże są papierowe tzn ta szara jest robiona od podstaw przeze mnie na podstawie rzutów oojazdu p. Jońcy w książce "Pojazdy WP 1939" i wstepnie pomalowana"podkładem". Ta biała jest zrobiona na podstawie pomniejszonej siatki ursusa z GPM-u. i troche maźnieta farbką aby zobaczyć mniej więcej jaka będzie faktura powierzchni po pomalowaniu. Najnowszej monografii niestety nie mam, opieram się jedynie na zeszycie TBiU, wspomnianej wyżej książce i zebranych dotąd fotkach. Szlag mnie trafia z niektórymi elementami bo strasznie drobne są. (np zawiasy - to mój koszmar). Ponieważ model jest do dioramki to podwozie mi odpada - będzie symboliczne, tzn nie widoczne dla oglądacza. Mam też kłopot z kołami. Początkowo myślałem że skoro to ursus to wystarczy wziąć koła od modelu ciężarówki z f-my S-MODEL ale one sa jakoś mało podobne do tych na fotografiach. Musiałem więc spróbować zrobic je od nowa tzn wykorzystałem oponę z S-MODEL-a i środek zrobiłem nowy - fotka ale nie jestem zadowolony z efektu. A teraz pytanie na poziomie blondynki: a jak się przenosi wątek ????????
  15. http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/711c9b0c94a2fd5c.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/85322399aa7fc542.html
  16. efekt moich dotychczasowych prac zamieszczam na fotkach
  17. Właśnie po 25 latach przerwy w działalności modelarskiej postanowiłem sobie przypomnieć „jak to się robi”. Ponieważ zawsze lubiłem okres kampanii wrześniowej, a za moich modelarskich czasów takich modeli było jak na lekarstwo, „pod nóż” poszedł więc sprzęt z tego okresu. Dotychczas wprawdzie robiłem modele w skali 1:72 a i to głównie samoloty ale zawsze marzyłem o zrobieniu modeli sprzętu pancernego. Z racji wieku (wzrok już nie ten i rączki się z lekka trzęsą - hehe) postanowiłem powracać do tej pasji ale w skali 1:35. Uważam że w takiej skali zrobienie dioramy jest chyba najbardziej efektywne (wystarczająco duże – aby było widać sporo szczegółów i „prawdziwość” poszczególnych elementów, a zarazem na tyle małe aby można sobie było pozwolić na pewne uproszczenia nie psujące ogólnego wrażenia). Dodatkowym plusem jest fakt, że model 1:35 (i diorama) do niego zajmują stosunkowo niewiele miejsca i w związku z tym jest pewna łatwość ekspozycji i przechowania (co jest bardzo ważne mając na karku współmałżonkę – hehe). Zawsze podobał mi się samochód pancerny wz 29 Ursus. Ponieważ modelu plastikowego żadna z firm nie pokusiła się zrobić a model z vacu mnie nie podnieca (stosunkowo mała dokładność wykonania), postanowiłem sobie zrobić do kolekcji model kombinowany 1:35 tzn z tego co dotychczas często używałem do wykonywania modeli mianowicie z kartonu oraz dodatków z innych materiałów. Wykoncypowałem że model w skali 35 będzie w postaci łatwiejszej na początek tzn z uchylonym jedynie włazem na wieży. Większego braciszka zamierzam zrobić już bardziej pootwieranego. zgromadziłem fotki pojazdu i do roboty Oparłem się na pomniejszonym opracowaniu GPM-u. Niestety nie jest ono bez dość widocznych nieścisłości w stosunku do prawdziwego pojazdu. Są to na początek: - model lansuje wersję z osią podwieszoną pod piórami tylnego resora. Takie rozwiązanie jest co prawda zgodne z rysunkiem przekroju zamieszczonym w zeszycie TbiU, ale samochód ciężarowy URSUS A na podwoziu którego budowano samochód wz.29 miał belkę osi tylnej umocowaną nad piórami resora i w ten sposób należy wykonać ten element. (Ten sam błąd jest w przypadku modelu URSUS-a A z GPM-u). - Kształty pokryw silnika, wizjerów kierowców także są zbyt „pozaokrąglane”. - Podstawowy minus -- to BRAK NITÓW Wieża wykonana jest w zasadzie poprawnie i jest dość dokładna jeśli chodzi o kształt. W moim przypadku odbyło się jedynie na jednym próbnym sklejeniu prototypu wieży. Niestety nieprawidłowo są zaznaczone szczeliny obserwacyjne. Na podstawie zdjęć stwierdziłem, że rozmieszczone były one w troszkę innych miejscach niż sugeruje GPM. Ponadto doliczyłem się ich 8 sztuk podczas gdy w opisie budowy pojazdu (TBiU) zaznaczono że ma ich być 11 (a model GPM-u posiada 12). Jednym słowem bądź człowieku mądry i pisz wiersze.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.