-
Liczba zawartości
500 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez radett
-
a to ciekawe, nie zauważyłem aby pokrywy boczne miały nie ścięty przedni dolny róg. Co do tego powietrza to skoro pokrywa jest zamknięta to wentylator chłodnicy zaciaga powietrze spod auta gdzie w przedziale silnikowym nie było przeciez podłogi iwyyyyrzucał je równiez pod pojazd
-
element przy kole to napewno jest tylko z jednej strony i jest to najpewniej osłona tego popychacza
-
inspekcyjne były po bokach
-
coś tak mniej więcej
-
generalnie zgadzam się z cięciwą ale jednak mam wrażenie że krawędzie boczne przedmiotowej ściany wyglądają jak by "przycięte na gładko" do krawędzi ścian boczncyh. Najbardziej wystaje poza obrys szczyt przedmiotowej ściany no i widoczne jest odstawanie na krawędzi dolnej, gdzie sprawia wrażenie jak by cała ta płyta była zrobiona z grubszej blachy niz reszta pancerza. Wiem że to tylko wrażenie bo poprostu płyta była przycięta prostopadle do jej płaszczyzny (bez podcinania krawędzi) i przez to wygląda jak nałożona. Co do uwag panzera4 to otwór ten miał umozliwić wentylację pojazdu (a nie dostawanie się do silnika) podczas dłuższych jazd. W warunkach bojowych "klapa" zamykała (i osłaniała) chłodnicę a powietrze brane było spod pojazdu.
-
coś widzę nie ma wzięcia temat to teraz dla równowagi uwagi dot. części przedniej kadłuba: przy kole prawym występuje przynitowana do kadłuba osłona (?) Jest to moim zdanierm osłona popychacza mechanizmu skrętu kół - jak się domyślam ponieważ nie ma tego czegoś po stronie lewej. Ponadto występują przy poszczególnych egzemplarzach pojazdów różnice na płycie czołowej ( tej z otworem na korbę). Moim zdaniem dotyczy to egzemplarza (y) najwcześniejszych (?) i mogło służyć do mocowania zderzaka (coś a'la jak w wz 34) z czego później zrezygnowano? i dlatego w następnych już ten element nie występuje ponadto uwaga ogólna płyta czołowa z otworem chłodzenia silnika jest płytą "nakładaną" czyli jej krawędzie górne (te ukośne) wystają ponad płaszczyzny pokryw górnych przedziału silnikowego. Wystawanie nie dotyczy krawędzi bocznych tej płyty. A teraz temat do przemyślań: jak rozwiązany był mechanizm podnoszenia i opuszczania pokrywy przedziału silnikowego (tej czołowej) bo było to chyba(?) otwierane i zamykane "zdalnie" przez kierowcę. Fotki wskazują jededn pręt na którym płyta ta sie opierała w pozycji "otwarte". Pytaniew jak ten pręt unosił płytę "odpalany" zdalnie?????
-
Zgodnie z pomysłem zawartym w viewtopic.php?t=15987&start=30 niniejszym zamieszczam moje uwagi co do wyglądu pojazdu w świetle modeli ogólnodostępnych (karton jak i żywica). Część moich uwag zawarłem w opisie budowy mojego modelu tego pojazdu (viewtopic.php?t=14884 ) . Chciałbym aby to, co się tu ostatecznie (mam nadzieję) ustali, było wzorcem dla pozostałych, którzy podejmą się budowy tego modelu i nie będą musieli już od początku rozgryzać co i jak w nim powinno wyglądać. Liczę na żywy udział w dyskusji i wnoszenie swoich cegiełek w to wspólne dzieło. Kolorem czerwonym zapisywać będę efekt wspólnych ustaleń (czyli ten wzorzec jaki ustalimy). Na początek może weźmy pod dyskusję kształt kadłuba. chodzi o kształt części tylnej kadłuba. Jest to widoczne zwłaszcza gdy się spojrzy na wielkość skrzynek. Na fotografiach skrzynki są dość duże (głębokie – zajmuja około 2/3 wysokości ściany) natomiast w modelach (żywica jak i GPM - zwłaszcza) są dość płytkie. Widać to na modelu który robię wg szablonów GPM. (dotyczy to także MM, którym nie warto się nawet tu zajmować bo jest daleeeeeeko odbiegający od ideału). Przez to kształt płyt z tyłu kadłuba zniekształca się powodując wrażenie „garbu” samochodu, który winien być bardziej „spłaszczony”. Z moich ślęczeń nad fotkami wynika że ściana prostopadła (ta ze skrzynkami) i ta ukośna (z km) powinny mieć tą samą wysokość (patrząc z tyłu bo rozwijając na płaszczyźnie to będą to różne wymiary). Rysunki p. Jońcy wydają się dość trafnie odzwierciedlać kształt właściwy Chodzi mi mniej więcej o to:
-
no to ja się zobowiązuję pilotować wątek dot. ursusa wz 29 gdzie zamieszczę swoje uwagi i liczę na wiele konstruktywnych uwag dot tego jak on był zbudowany i jak wyglądał.
-
zgadzam się że wkwestii dokładnej wiedzy o polskim sprzęcie to jest u nas posucha. Tak jak Jędrass napisał wielu posiadających materiały poprostu je kisi (cholera wie po co bo i tak kiedyś będzie w końcu musiał je ujawnić). Sam borykam się z tymi dylematami przy budowie ursuska (wykazałem na wstępie do jego budowy błędy jakie "na gorąco" wychwyciłem w oparciu o fotki a teraz zauważam także że jest błędny kształt części tylniej pancerza w GPM-ie na którym się oparłem). Przyszedł mi do głowy taki pomysł: Może by spróbować stworzyć tutaj wspólnym wysiłkiem wszystkich "myślących" modelarzy coś a'la wzorca jak dany pojazd winien wyglądać. (na każdy pojazd oddzielny wątek). Można by tu było swobodnie dyskutować na temat poszczególnych rozwiązań i tego jhak i co było zbudowane, jaki miało kjształt itp., co w efekcie dało by nam wszystkim materiał do budowy "prawidłowych" modeli (czy to od podstaw czy do konwersowania już istniejących "potworków"). można było by "wyznaczyć" "odpowiedzialnego" za każdy wątek i on by na podstawie ustaleń w dyskusji czuwał nad uaktualnieniem stanu wiedzy o danym modelu co wy na to?
-
wiem Fotki bezlitośnie ujawniają wszelkie niedociągnięcia. Fakt że te akurat wyszły mi jakoś tak wybitnie negatywnie (nie wiedzieć czemu jest wrażenie nierównych pokryw np) Na żywo prezentuje sie troche lepiej ale i tak mam świadomość że wiadro szpachli jest potrzebne, cóż... wychodzą niedoskonałości brystolu. Tak, malowałem pędzlem i nie chodziło mi w tym malowaniu o idealne pokrycie modelu a o nadanie mu jednolitej barwy aby wyszły na jaw niedoróbki. Na gotowo będzie malowany natryskiem.
-
oto efekt dotychczasowych prac: Oczywiście jest jeszcze sporo roboty a to co widać to tylko podkład. Potrzeba wiadra szpachli i paru wkurzających swą drobnościa elementów. Koła są w produkcji. Model ich wreszcie wyszedł mi w zadowalającym stanie i skierowany został do produkcji formy. Obecnie sie juz powoli odlewają
-
pech mnie nie opuszcza. Podobnie jest z dotarciem do wnętrza vickersa w bovington. Tamtejsze muzeum olało całkowicie maile do nich, a i na polonię za bardzo nie ma jak liczyć. Wewnętrzna strona włazu vicka będzie więc również oparta na wyobrażeniach moich a nie na twardych fotkach. :(
-
no i z wiedzy o podnośniku wyszły nici. Pytania do miłośnikó kolejnictwa nie przyniosły rezultatów (zakładałem że podnośniki takie były szerzej stosowane - głównie w kolejnictwie, jak sama nazwa wskazuje- i może jest gdzies zachowana fotka lub może nawet jakiś egzemplarz). Jest to o tyle archaiczna konstrukcja że oparta na drewnianych elementach (w odróżnieniu od obecnie stosowanych -całkowicie metalowych). Postanowiłem więc zrobic jedynie jak najbardziej zblizony wizualnie do oryginału element. Trudno, nie ma rady.
-
jaka jest średnica kółek ??
-
ależ Jendrass czepiaj się Im więcej uwag tym lepiej. Wspólnym wysiłkiem tutaj ustalimy co i jak ma wyglądać, dzieki temu łatwiej będzie następnym budowniczym tego medelu (no i mi oczywiście)
-
Tak jestem pewien. Robiłem go troche z pamięci a jak już był wykonany odnalazłem właściwą fotkę i okazało się że boczny kątownik powinien być w jednej linii z tym górnym....... No cóż jak już wspomniałem wczesniej ten model traktuję jako poligon doświadczalny nad budową właściwego vicka który zastąpi tego na tworzonej dioramce. na poparcie tego link: http://www.odkrywca-online.pl/vickers-e,132388.html#132388 fotka zamieszczona przez Bodziu000000 w dniu 2007-12-11 12:01:00 Co do uchwytów to faktycznie troszkę za wysokie. Dzięki
-
Milan ładnie zrobiłeś tego vicka zważywszy że sam model "in box" jest bardzo prostacko wykonany porzez fabrykę. Zawias nie jest wklejopny poprostu tak sobie go rzymierzałem i zapomniałem o nim robiąc fotkę. Mam nadzieję że mój będzie równie fajnie się prezentował
-
efekt prac ostatniegop weekendu Teraz tylko muszę wziąć wiaderko szpachli Pokrywa włazu trszke mi sie przekrzywiła ale to do poporawki. Figurka trche mi wyszła taka ciosana ale to mój pierwszy samopdzielny odlew skrzynki zastosowałem fabryczne, chociaż według zdjęć powinny być niejednakowej wielkości i mieć inne zawiasy kratki zrobione od podstaw Ponieważ termin mnie troszkę goni postanowiłem ograniczyć stopień ingerencji w materię modelu. Czeka mnie jeszcze budowa dioramy..... Tak więc że ten model to prototyp (takie rozpoznanie bojem.. ). Następny będzie lepszy.
-
[Wrzesień'39] Polski Fiat 508/518 " zmotoryzowana tacza
radett odpowiedział Milan Mynar → na temat → Wrzesień `39
tak Milan, to jest uchwyt -
no i kolejny "kwiatek" - skrzynki nie pasują na błotniki :(
-
No i wspólnym wysiłkiem można do czegoś dojść To rozwiązanie co pokazał Janusz F wydaje sie być chyba własnie tym o które chodzi. Swoją drogą do głowy mi nie przyszło aby sprawdzić własnie to rozwiązanie w finńskich. A przy okazji..... zapomniałem spytać Czy ktoś ma jakąś wiedzę co to za płachta wisi po prawej stronie z tyłu, obok tłumika na zdjęciu zamieszczonym przez Jędrasa???????
-
Niestety nie zgłebiałem sposobu mocowania tłumika w C7P Dokopałem się na odkrywcy za to do czegoś takiego: Wyjasnia to co to jest owe "cóś" po środku (przedłużenie wału korbowego do ew. rozruchu ręcznego) ale nijak nie wyjasnia jak tłumik przyczepiony był do kadłuba. Potwierdza że obejmy (paski blachy) były skręcane (po jakiego diabła - skoro są "w powietrzu"?) Fotka Jędrasa wyjasnia ponadto że należy ściąć ten cokolik skąd wychodzi rura wydechowa z kadłuba. Jest to jeszcze jeden powód aby poniższe rozwiązanie lansowane przez ABER-a wyrzucić do kosza. osobiście myślałem że tłumik przytwierdzony był do kadłuba mniej więcej w taki sposób: ale pierwszy przekrój raczej to wyklucza :( czyli nadal nie wiadomo jak wygladać powinien element spajający tłumik z kadłubem....................
-
faktycznie, już usunąłem - dzięki za kolejną podpowiedź Masz widze sporą wiedzę dot. Vickersa no i nieźle piszesz po naszemu Co sądzisz (i pozostali) o mocowaniu tłumika? "fabryczne" jest w 100% do kitu ,to co podpowiada ABER też jakoś nie trafia do mnie bo na zdjęciach wygląda jak by był on przytrzymywany przez 3 obejmy skręcane na śruby. Pytanie tylko: jak wyglądało to co jest pod tymi obejmami no i co to jest to zagadkowe "coś" na środku szerokości pojzadu bezpośrednio pod tłumikiem?
-
Dzięki Milan za podpowiedź. Nie zastanawiałem sie dotąd nad częścią tylną pojazdu ale napewno wezmę to pod uwagę, bo chyba bym to przegapił :( . Na razie jest na tapecie kwestia żółwików i ich produkcji. Właśnie wróciłem z wakacji. Byłem tez przelotem w Leszanach i widziałem tamtejsza kolekcję. Widać że pasjonaci się za to wzięli. Ilość i stopień rekonstrukcji Czechosłowackiego sprzętu przedwojennego jest godny pozazdroszczenia dla każdego muzeum. Do tego jeżdżący LT 38 ....... bajka. Niestety nier dane mi było obejrzec go w akcji. Zdziwienie budzi jedynie fakt znacznego oddalenia tego muzeum od reszty (Kbely i to drugie w Pradze) no i prawdę mówiąc spodziewałem sie w tamtejszych sklepikach jakichś modeli Czechosłowackiego sprzętu (coś a'la nasze S-model choćby) a tu kiszka - tradycyjne shermany pzkw itp. Ogólnie wystawa świetna. Można by tez pomysleć o tym aby umożliwić oglądanie pojazdów z każdej strony a nie tylko z wyznaczonej ścieżki, ale to tylko takie moje biadolenie Pozdrawiam
-
ma ktoś wiedzę co do wyglądu podnośnika ?????????????????????????????
