Właśnie po 25 latach przerwy w działalności modelarskiej postanowiłem sobie przypomnieć „jak to się robi”. Ponieważ zawsze lubiłem okres kampanii wrześniowej, a za moich modelarskich czasów takich modeli było jak na lekarstwo, „pod nóż” poszedł więc sprzęt z tego okresu. Dotychczas wprawdzie robiłem modele w skali 1:72 a i to głównie samoloty ale zawsze marzyłem o zrobieniu modeli sprzętu pancernego. Z racji wieku (wzrok już nie ten i rączki się z lekka trzęsą - hehe) postanowiłem powracać do tej pasji ale w skali 1:35. Uważam że w takiej skali zrobienie dioramy jest chyba najbardziej efektywne (wystarczająco duże – aby było widać sporo szczegółów i „prawdziwość” poszczególnych elementów, a zarazem na tyle małe aby można sobie było pozwolić na pewne uproszczenia nie psujące ogólnego wrażenia). Dodatkowym plusem jest fakt, że model 1:35 (i diorama) do niego zajmują stosunkowo niewiele miejsca i w związku z tym jest pewna łatwość ekspozycji i przechowania (co jest bardzo ważne mając na karku współmałżonkę – hehe). Zawsze podobał mi się samochód pancerny wz 29 Ursus. Ponieważ modelu plastikowego żadna z firm nie pokusiła się zrobić a model z vacu mnie nie podnieca (stosunkowo mała dokładność wykonania), postanowiłem sobie zrobić do kolekcji model kombinowany 1:35 tzn z tego co dotychczas często używałem do wykonywania modeli mianowicie z kartonu oraz dodatków z innych materiałów. Wykoncypowałem że model w skali 35 będzie w postaci łatwiejszej na początek tzn z uchylonym jedynie włazem na wieży. Większego braciszka zamierzam zrobić już bardziej pootwieranego.
zgromadziłem fotki pojazdu i do roboty
Oparłem się na pomniejszonym opracowaniu GPM-u. Niestety nie jest ono bez dość widocznych nieścisłości w stosunku do prawdziwego pojazdu. Są to na początek:
- model lansuje wersję z osią podwieszoną pod piórami tylnego resora. Takie rozwiązanie jest co prawda zgodne z rysunkiem przekroju zamieszczonym w zeszycie TbiU, ale samochód ciężarowy URSUS A na podwoziu którego budowano samochód wz.29 miał belkę osi tylnej umocowaną nad piórami resora i w ten sposób należy wykonać ten element. (Ten sam błąd jest w przypadku modelu URSUS-a A z GPM-u).
- Kształty pokryw silnika, wizjerów kierowców także są zbyt „pozaokrąglane”.
- Podstawowy minus -- to BRAK NITÓW
Wieża wykonana jest w zasadzie poprawnie i jest dość dokładna jeśli chodzi o kształt. W moim przypadku odbyło się jedynie na jednym próbnym sklejeniu prototypu wieży. Niestety nieprawidłowo są zaznaczone szczeliny obserwacyjne. Na podstawie zdjęć stwierdziłem, że rozmieszczone były one w troszkę innych miejscach niż sugeruje GPM. Ponadto doliczyłem się ich 8 sztuk podczas gdy w opisie budowy pojazdu (TBiU) zaznaczono że ma ich być 11 (a model GPM-u posiada 12). Jednym słowem bądź człowieku mądry i pisz wiersze.