-
Liczba zawartości
500 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez radett
-
mój aparat to zwykła "małpa" typu pstryknij i zapomnij tam się wiele nie naustawia ale dzieki za porady - wezmę je sobie do serca i następne fotki powinny byc lepsze
-
Fotki faktycznie słabo wychodzą tym aparatem na małych odległościach. To co na nich widać to MODELE które posłużą do zrobienia formy, więc ich kolor jest najmniej istotny. Wieża nie jest jeszcze skończona więc spoko - będzie gładka
-
i oto nadszedł ten dzień kiedy mogłem wreszcie zakończyć rzeźbienie....... ponizej przedstawiam fotki modelu elementów zawieszenia. Pozostaje tylko zrobić formę i produkować...... wstepna przymiarka żółwik właściwy (drugi, poprawiony) w tle pierwsza (gorsza) odmiana żółwik właściwy (drugi, poprawiony a w oddali pierwszy -gorszy) oraz elementy zawieszenia troche kiepska ostrość żółwia z przodu ( to ten drugi). widać resor dla vickersa oraz wózek, w kącie pierwszy żółwik pojedyncze elementy (widać dwa rodzaje resorów) W sumie mam wyrok a karku za użycie lakieru do paznokci mojej połowicy .....
-
Pozwolę sobie dołączyć swoje wątpliwości co do szczegółów technicznych tego wątku w przerwie między rzeźbieniem zawieszenia do Vickersa/7TP ze szkicu pierwowzoru wynika że drążki trzymające pług (te dolne) sa mocowane do ceownika pod kadłubem (czyli najprawdopodobniej biegnącego na całej szerokości kadłuba) a to sugeruje że są dwa na całej szerokości pojazdu a nie jeden jak na symulacji komp. Prawdopodobnie analogicznie jest z tymi drążkami w górnej części pługa (z tym że nie wiadomo jak one byłyby mocowane). Wszystkie drążki nośne chyba są równoległe. Drążek najwyższy jest najprawdopodobniej pojedynczy - i jego funkcja to regulacja stopnia podniesienia pługa i w związku z tym nie przenosi żadnych obciążeń. Powstaje pytanie: jak zapewniono sztywność poprzeczną takiej konstrukcji? (bo musi ona przecież być odporna na ewentualne obciążenia nie biegnące wzdłuż pojazdu) no i pytanie dodatkowe co zabezpieczał ten łańcuch?
-
jednak moje kalkulacje co do wykorzystania wózków fabrycznych szlag trafił (tzn mozna by ale jest to dość pracochłonne) Tym więc sposobem muszę zrobic formę także i dla wózków Nadal stoi kwestia jak wygląda od wewnątrz właz dowódcy...
-
A czy ten pług miał być w celu odśnieżania czy ew. usuwania różnorakich przeszkód na polu walki (typu zasieki np)?????? W przypadku odśnieżania to faktycznie powinien być szerszy od czołgu (ale jego wysokość raczej wskazywała by inne przeznaczenie), natomiast w przypadku usuwania przeszkód mógł być kapkę mniejszy.
-
fajny pomysł. Będzie nietypowy model urozmaicający obecny świat standartowych 7TP i innych naszych sprzęcików. Moim zdaniem poprzeczka na pługu powinna usztywniać jego ramę a nie poszycie (chyba że to tylko tak "montażowo" bo na rysunku początkowym nie widać takiego czegoś......)?
-
No i prace nad nowym zawieszeniem posunęły sie naprzód. Mam juz model żółwia i resorów. Pozostało wykonać formę i pierwsze odlewy. Moja ogólnie wypracowana koncepcja konstrukcji zakłada łączenie odlanych oddzielnie resorów i żółwia. Do tego będą cybanty z drutu. Wózki chciałbym wykorzystać fabryczne. Są one jednak wykonane jako płaskie więc trzeba będzie je wygiąć mniej więcej na kształt spłaszczonej odwróconej omegi. Mam nadzieję że to się wszystko będzie trzymało i będzie przy tym prezentować się właściwie. Robię dwa rodzaje resorów bo zamierzam analogicznie usprawnić również 7TP (jak oceniam na podstawie wstępnych oględzin - żółwie były takie same)
-
na razie robią się wnętrze z ludkiem oraz żółwik i resor do vickersa......
-
z powodu słuzbowego wyjechania robota stoi. No i czytając wątek o żywicznym ursusku zauważyłem że mam byka - nie uwzględniłem wgłębień w przednich błotnikach (dotąd brałem je za wynik pogięcia w trakcie walk i eksploatacji- na co wskazywały posiadanr przeze mnie fotki) umożliwiających otwieranie pokryw bocznych silnika. Swoją drogą dziwne to rozwiązanie skoro sama pokrywa i tak ma ścięty róg. Takie wgłębienie chyba też ograniczało pionowy ruch kół na wybojach? Tak czy owak muszę i to jakoś rozwiązać.
-
[WRZESIEŃ 39'] Wz. 29 ARMO 1:35 (czyli walka z żywica)
radett odpowiedział Myski79 → na temat → Wrzesień `39
Przyłączam się do kibicowania i czekam na relacje z budowy oraz uwagi co do samego modelu. Czy móglbyś zapodać fotkę kół oraz włazu d-cy? Czy podane w instrukcji nr farb dotyczą humbroli? PZDR -
do vickersa wykorzystam jednak fabryczne
-
chociaż wózki tez by wartało zrobic porządne....
-
no i zostałem zmobilizowany żółwik się robi..... Zakładam wykorzystanie dotychczasowych wózków (made in mirage hobby itp.). Resorowanie trzeba będzie jednak robić w modelu od podstaw. (chyba że spróbuję zrobić również i resorki odlewane )
-
na razie prace przy wozie stoją a zabrałem się za załogę. Pod nóż poszedł kupiony kawał czasu temu zestaw hellera sprzedawany u nas jako załoga czołgu'39. Poza tym że tak głosi napis na pudełku to zawartość nie wskazuje na akcenty polskie. Hełmy francuskie, reszta też ..... . Zrobiłem odlew kierowcy i mam dodatkowe zajęcie - muszę dorobic grzebień na hełmie (strasznie drobna robota) no i szpachlowanie dochodzi. Zrobię też odlew następnego załoganta (przyda sie do ursusa). Oryginalnie właz kierowcy miał być otwarty całkowicie (obie połówki) ale jak zobaczyłem, wiąże się to ze zrobieniem większej ilości elementów wyposażenia wnętrza co z uwagi na czas nie bardzo mi odpowiada. Zrobię więc najprawdopodobniej uchyloną tylko górną część włazu. Rozwiązałem tez kwestię zawieszenia - zrobię nieznaczne modyfikacje polegające na wyrównaniu resorów i dorobienie metalowych kół w ostatniej parze. Żółwie zostawię fabryczne (znów czas) ale nic straconego - zabieram się równolegle za sporządzenie odlewów bardziej prawidłowych żółwików (może jak wyjdą i czas pozwoli to zainstaluję je jeszcze w tym modelu). Żółwiki te przeznaczę na oba egzemplarze 7TP czekające już w kolejce.
-
Mam nadzieję że wyjdzie ten karton dość przyzwoicie...... Co do podwozia to początkowo ambicja podpowiadała aby zrobic jak najwierniej ale nieubłaganie płynący czas zmusza mnie do przyspieszenia prac aby zdążyć do września (tym bardziej że czekają jeszcze na realizację inne projekty). Tym samym podwozie będzie uproszczone. Jak juz pisałem wcześniej model będzie na dioramce więc tylko widoczne z zewnątrz elementy podwozia będą odwzorowywać oryginał ( resory przednie, przednia oś, ew. resory tylnie). Pojazd będzie prawdopodobnie troszkę wkopany w piaszczystą drogę więc przez to również pole widoczności szczegółów podwozia będzie zawężone. Nie jestem zadowolony z reflektoru (użyłem pierwszej wersji reflektoru od pf621) ale będę musiał go zmienić. Na fotkach reflektor wydaje się mniejszy niż na standartowej ciężarówce. Zastanawiam tez się jak zrobić km (tzn te chodzi konkretnie o 3 pierścienie na lufie, bo jak próbowałem odlać na podstawie km od tks to efekty były niezadowalające) Odzielnym problemem jest podnośnik. Na zdjęciach ursusa jest on słano widoczny(mało szczegółów) Czy macie wiedzę gdzie takie podnosniki były jeszce używane? Mam nadzieję że po pomalowaniu nie będzie kichy.
-
oto dalszy postęp prac
-
skala 72 nie wydaje mi się żebym przesadzał. Widziałem te fotki i fakt, sporo wiedzy one wnoszą jesli chodzi o ten czołg, ale niestety jest tam tylko JEDNA z otwartym włazem i widać na niej że coś jest na tym włazie od wewnątrz, ale nie widac dokładnie co i jak. Stąd moje pytanie. Mam nadzieję że wkrótce coś się w tej sprawie wyjaśni. A tak nawiasem nie wiem dlaczego na stronie tego muzeum "nasz" Vickers jest zaliczony do czołgów średnich???? Pozdro
-
może uda się coś załatwić w kwestii włazu. Na razie w związku z tym wieża czeka a biorę się za kadłub tzn muszę zrobić troszkę wnętrza i kierowcę własnie przygotowuję formę do odlania kierowcy. Nadal zastanawiam się nad zawieszeniem...... a ursusik baaaaaaardzo wolno się posuwa naprzód......
-
wiem, Bowington jest troszkę za daleko na przejażdżkę rowerową w weekend. Miałem raczej nadzieję że skoro jest fotka z otwartym włazem którą zamieściłeś to może i jest jakies lepsze ujęcie tego detalu. albo większa rozdzielczość z której dało by się coś wyciągnąć.....?
-
i tak właśnie zrobię jak w tym z Bovington, tylko przydałyby się fotki szczegółów na wewnętrznej stronie klap. Ma ktos takowe??
-
Dzięki za fotki. Opieram się jak już mówiłem na zebranych z netu fotkach (także tych z odkrywcy) oraz na wspomnianej juz wcześniej książce. Wiem że za bardzo zagłębiając się w dokładność można nigdy modelu nie skończyć. Tutaj akurat potrezbny jest jakis kompromis, ponieważ model sam w sobie nie jest dokładny więc i "udokładnianie" go musi mieć granice. Założyłem sobie że wykonam to (udokładnianie) w zakresie jaką oferują blachy ABER-a + to co uda mi się dodatkowo wypatrzyć na fotkach. W końcu model ten ma stać na dioramce a tam oceniany jest efekt, wrażenie całości (tzn model, teren oraz sytuacja). Jak będę robił sam model to wówczas pójście na max z dokładnością (no i z kosztami) jest jak najbardziej wskazane Zastanawiałem się nad włazem d-cy tzn na ilu zawiasach pojedyncza "klapka" była mocowana? Logika wskazywała by po 2 szt ale widoczne otwory na fotce w ocałałej wieży w Kasinie sugerują tylko jeden zawias (coś jak w Wz29)
-
wycinane z kartonu raczej odpada bo wygląda jak płaski łeb ( 6-cio kątny akurat pasowałby do vickersa) pozostałe nasze sprzęty miały niestety łby stożkowe. Szacun wielki dla pracowitości i metody zastosowanej w 10Tp ale dla mnie wydaje się być zbyt pracochłonna i nie gwarantuje jednolitego efektu (chyba). Muszę coę wymysleć.... tylko kiedy wena zagra mi na swojej lirze??????????? Swoją drogą 12 $ za komplet nitów....... to nie dla mnie :(
-
szukałem wieści o tym jak wykonac nity na polistyrenie i niestety nic nie znalazłem. Wpisy albo zbaczają z tematu albo dotyczą innej skali. Ma ktoś jakies pomysły jak to ruszyć?
-
jak parzę na zawieszenie to ręce mi opadają: (to które jest w modelu powinno być od 7-ki a i to w dodatku z błędami). Jak ja sobie z tego wyjdę????? żółwiki też takie masywne i bardzo obłe podczas gdy oryginały były szczuplejsze. Spiłować się nie bardzo da bo każdy wyjdzie inny. Chyba popróbuję zrobić kopyto i odlewać ( przydadzą się do 7-ki też) ale to oznaczało by robienie każdego elementu zawieszenia oddzielnie ...... . Nie zakładałem aż tak dalekiej ingerencji w model. Miał być tylko elementem ładnej dioramki a tu zaczyna się spirala dążenia do doskonałości.............
