Trochę o malowaniu Santa Marii.
Jest to Heller 1;75. Podkład szary w sprayu na pokłady i kadłub - Tamiya Super Primer. Dno czarne . Burty najpierw Revell 84 potem dociemniałem Tamiya brąz XF-10. Pokłady- Heller 64 (piasek mat), troszkę rozjaśniałem miejscami MM Acryl 4722 to jest taki bardzo jasny jak puder użyłem go także do żagli. Deski pokładów nacinałem, gwoździe nawiercałem wiertłem 0,5 w to wpuściłem przed malowaniem pokładu bardzo rozpuszczoną rozpuszczalnikiem farbkę czarną Humbrol 33. Po pomalowaniu pokładu przeczyściłem rowki stępioną igłą aby wyszedł czarny kolor. Po kilku dniach okazało się że h 66 trochę z ciemniał. Miejscami pod kolorowałem deski farbą MM 1735E (wood flat). Zacząłem "brudzić" pokład, burty od wewnątrz i na zewnątrz. Wpadłem na pomysł aby użyć jakiegoś pigmentu do farb i okazało się że dobrze robi się to pigmentem światłoodpornym f-my INCHEM kupionym w OBI . Jest to Uniwersalny płynny koncentrat pigmentowy. Ma on jedną ważną zaletę da się go zmyć wodą. Wypełnił bardzo fajnie wszystkie zakamarki i przyciemniał deski. Na to wszystko po wyschnięciu położyłem lakier bezbarwny mat . Efekt przeszedł moje oczekiwania . Zaznaczę że wszystko maluję z ręki pędzelkami. Nie mam jeszcze areografy i na razie nie umiem się nim posługiwać.