Skocz do zawartości

chudyhunter

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 141
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    29

Zawartość dodana przez chudyhunter

  1. Wiem, wiem To tylko takie moje spostrzeżenia na temat zestawu. No ale kolejna będzie już 350, jak się tylko uporam ze Szczecinem
  2. Na pierwszy rzut oka, zestaw wydaje się rewelacyjny, z resztą swoje też kosztuje (około 250zl). Jak się jednak przyjrzymy żywicznym odlewom, to już jest gorzej. Oczywiście i tak są bardzo fajne, ale wymagają trochę pracy. Co do blach, to rainbow robi naprawdę świetne blachy i praca z nimi to czysta przyjemność Tak czy inaczej, cy zestaw i tak jest bardzo, ale to bardzo fajny. Przynajmniej na razie
  3. Kadłub wyprowadzony na prostą i przeszlifowany papierem ściernym 600, a następnie 1000. Szlifowania wymagały także nadbudówki i komin. Z bliska nie wyglądały za dobrze. Następnym etapem będzie pryśnięcie powyższych elementów podkładem Tamki. Wtedy okaże się czy będzie trzeba dalej szlifować, czy nie, ale znając życie będą poprawki.
  4. Wyczerpałeś temat!!! Można zamknąć warsztat bez kończenia modelu
  5. Testuję go już drogi rok i się sprawdza, a to najważniejsze A co do kadłuba, to jednak jest lekka walka. Wypust Rainbowa nie jest jednak tak idealny jak się wydawało na początku. Dno w części dziobowej trochę się pnie ku górze, więc trzeba to wyprostować. Na zdjęciu poniżej, w miejscach gdzie wykruszyła się szpachla dobrze widać ile trzeba było jej dołożyć, by wyjść na prostą. Tak więc szpachlowanie, szlifowanie, szpachlowanie, szlifowanie i tak do.... aż będzie ładnie
  6. Bartosz i Krzychu mają rację. Malowanie wyciągnie każdą najdrobniejszą niedoróbkę, każdy nadmiar kleju i każdy defekt modelu. Jeśli uważasz, że coś jest delikatnie widoczne i przykryjesz to farbą, to jesteś w ogromnym błędzie. Ja wyznaje prostą zasadę. Jak coś robię i wydaje mi się, że już prawie tego nie widać, to oznacza że muszę jeszcze popracować nad tym. Oczywiście nie zawsze wszystko da się zrobić, ale trzeba próbować. Nie wiem jakie jest Twoje doświadczenie z 700kami i blaszkami, ale mam nadzieję że nie jest to jeden z Twoich pierwszych modeli. Sam model nie jest skomplikowany, ale praca z tak dużą ilością elementów PE wymaga doświadczenia. Nie obrażaj się, bo ludzie chcą Ci pomóc. Robisz kawał naprawdę fajnego modelu, na który z resztą sam poluje od jakiegoś czasu, i fajnie by bylo gdybyś zrobił go najlepiej jak się da.
  7. Haha Najważniejsze są efekty jakie osiągamy. To w jaki sposób i przy użyciu czego jest mniej ważne, ważne by działało i dawało określony rezultat
  8. Jak nie walne sobie działy przed sesją, to nie jestem w stanie pracować A na poważnie, to jest wenflon przerobiony na Maszynkę do nakładania CA. Daje kropelkę na podkładkę, chwytam to skomplikowane (niczym laserowa dzida) urządzenie, maczam drucik w CA i nakładam. Wygodnie się trzyma, drucik jak jest już zaklejony CA to można opalić albo odciąć i dalej używać. Bardzo przydatne przy elementach fototrawionych, by nie zalewać ich litrami CA Oczywiście można też samym drucikiem nakładać, ale to się wygodniej trzyma i łatwo dostać się nawet w trudno dostępne miejsca
  9. Michał wrzucił foto po podkładzie, to ja wrzucę foto z wcześniejszego etapu. Kadłub odcięty, pasy zeszlifowane, bulaje zaszpachlowane. Muszę jeszcze trochę popracować nad kadłubem i nadbudówkami, ale jak dobrze pójdzie, to do końca tygodnia położę pasy na kadłubie.
  10. Ciekawa sprawa z tymi zdjęciami, bo na kompie je widzę, ale już na telefonie nie. Wrzuciłem jeszcze raz i teraz powinno być ok
  11. Cicho! Ewidentnie mam jakiś problem Wiesz co? Zagranie poniżej pasa! Byś się wstydził tak kusić, normalnie szatan nie człowiek!!! Dobra, którędy do tego piekła? Zgadamy się na pw
  12. Idź już spać i przestań sprowadzać porządnych ludzi na złą drogę A tak na serio, to pomysł fajny i wart rozważenia. Startująca obok Emily zrobiłaby robotę Szkoda że za pełen zestaw (model+blachy) wyjdzie coś koło 100$. Tak więc na razie sobie odpuszczę
  13. Hehe kiedyś przeszedł mi przez myśl, ale na razie go sobie odpuszczę. Tak jak nienawidzę łoterlajnów, to akurat ten, pod warunkiem że jest na wodzie, całkiem ładnie się prezentuje. W wersji z dnem już jakoś gorzej, no ale to takie moje przemyślenia. Raczej myślę o jakimś lotniskowcu, ale to na spokojnie. Najpierw trzeba skończyć jedno, a w zasadzie to kilka, zanim zabiore się za coś kolejnego
  14. Kurde, ładny Im bardziej mu się przyglądam, tym bardziej zaczyna mi się podobac. Chyba będzie trzeba powoli zacząć się rozglądać za jakimś kolejnym japońcem
  15. Przy bliższych oględzinach kadłuba ujawniłem jeden malutki bąbel na prawej burcie. Za to na lewej już jest niewielki defekt U Ciebie Michale chyba nic takiego nie było? Nie jest to jakiś duży problem, bo można to usunąć bez uszkodzenia pasów. Ja jednak pojadę po całym kadłubie papierem ściernym, usunę te zadry, dziurki i pasy poszycia. Zdecydowanie można je wykonać lepiej przy użyciu aerka i podkładu. No chyba że ktoś woli użyć folii aluminiowej np. po pysznym kebabie
  16. Nie ma co się spinać, to ma być zabawa połączona z nauką, aby każdy kolejny model był lepszy od poprzedniego A jak wyjdzie to się zobaczy
  17. Haha MAV, jakbyś chciał to mają w WuHan, tylko jest ryzyko że przyślą z wirusem albo nietoperzem https://www.ebay.com/itm/1-350-WWII-Japanese-Destroyer-Akizuki-Detail-Up-Photo-Etch-Set-BIGBLUEBOY-35047/193553391715?_trkparms=aid%3D111001%26algo%3DREC.SEED%26ao%3D1%26asc%3D225080%26meid%3D439be2c6c1c344b0b0ca75a6d8239a8c%26pid%3D100675%26rk%3D1%26rkt%3D15%26mehot%3Dnone%26sd%3D193553391715%26itm%3D193553391715%26pmt%3D0%26noa%3D1%26pg%3D2380057%26brand%3DBig+Blue+Boy&_trksid=p2380057.c100675.m4236&_trkparms=pageci%3Aa07d025a-29a2-11eb-b03c-5ae7509be25d|parentrq%3Adb8f48091750ad4b0d002d21fff2bcef|iid%3A1
  18. A tak jakoś wpadł mi w ręce. Miał być po nowym roku, ale nie mogłem się opanować A to się do twojego nie nada? https://www.google.com/amp/s/khaigunplars.wordpress.com/2017/06/05/bigblueboy-ijn-akizuki-1942-photo-etch-set-for-1350-ijn-akizuki-mono-chrome-wave-preview/amp/
  19. Witam serdecznie kolegów modelarzy! W ostatnim czasie zrobiło się tutaj jakoś spokojniej, więc postanowiłem ruszyć z kolejnym warsztatem Po udanym projekcie grupowym "Mutsuków" tak przypadły mi do gustu japończyki, że postanowiłem wykonać kolejnego. Tym razem wybór padł na japoński niszczyciel Fuyuzuki w konfiguracji na rok 45 firmy Rainbow. Zestaw poza bardzo fajnymi elementami fototrawionymi, które są w stanie wybaczyć naprawdę dużo w trakcie pracy z nimi, zawiera także elementy żywiczne całkiem dobrej jakości. Więcej fotek ze szczegółami w późniejszym czasie Z ogromną radością pragnę wszystkich poinformować, że w warsztacie udział weźmie znakomity gość! Część go zna, część nie, jedni go kochają inni nienawidzą. Mowa o wspaniałym malarzu impresjoniście z Zielonej Wyspy Pełnej Owiec. Drodzy Państwo, specjalnie dla was Majkel Szydercza Gała Nie łatwo było go nakłonić do wspólnego warsztatu z uwagi na sławę jaką przyniosły mu jego kafle. Jedni kładą je na piecach, a inni którzy posiadają umiejętności po prostu je malują. Podobno sama Królowa Elżbieta prosiła go o pomalowanie jednej z sypialni, ale musiał odmówić, gdyż postanowił zaszczycić nas swoją obecnością Tak prezentuje się cały zestaw. W zasadzie nic więcej do wykonania modelu nie potrzebujemy, chociaż jeśli ktoś chce, to zawsze można coś dołożyć. Ja prawdopodobnie wymienię fototrawione działka 25 mm potrójnie sprzężone na plastiki firmy Fine Molds oraz dołożę fototrawione bulaje firmy Rainbow na burty. W pudełku znajduje się ładnie opakowany kadłub wraz z całą resztą elementów. W związku z tym, że kadłub o długości aż 19 cm wykonany jest z żywicy, to trochę waży. Jak ktoś lubi ciężkie okręty, to przynajmniej nie będzie musiał umieszczać w nim śrub, nakrętek czy innego złomu Na burtach zostało odtworzone poszycie w postaci poziomych pasów. Jest ono bardzo delikatne, ale jest. Przy okazji pracy z kadłubem wrzucę dokładniejsze fotki. Tak więc zapraszam wszystkich do śledzenia warsztatu pod tytułem: Fuyuzuki na nieznanych wodach "W poszukiwaniu zaginionych kafli"
  20. Gratulacje! Modele to są w pudełkach, a na konkursach ocenia się ich wykonanie, czyli w tym przypadku kafle i ja jednak tego bym się trzymał
  21. Pięknie, co tu dużo pisać!!!
  22. Wałcz, projekt nie umarł. Ja z Lipą swoje skończyliśmy, a kilka osób jeszcze walczy. Tak więc nie poddawaj się!
  23. Daj spokój Qz9. Dział okrętowy ostatnimi czasy cofnął się chyba do lat 90. Jak widać od kilku lat walkowane tematy, pomysły i techniki zostały zapomniane albo są nieakceptowane. Teraz na nowo zaczyna się odkrywanie koła i wyważanie z buta otwartych drzwi.
  24. Dzięki! Miło przeczytać!
  25. Dziękuję bardzo! Co do fotek, to masz rację! Mi też najbardziej podobają się od tyłu Coś w tym jest, ale chyba zrobię sobie przerwę od wody na jakiś czas. Na 9 okrętów 6 jest na wodzie, więc chyba wystarczy Aaa widzisz w warsztacie nie było przechyłu, przynajmniej nie takiego. Nie chciałem go wciskać na siłę, bo bym uszkodził malowanie dna. Tutaj już nie było litości Jeszcze raz dzięki za komentarz i wielkie dzięki za pomoc!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.