Mogę pokusić się o małe podsumowanie,do końca zostało już malutko: koła ratunkowe,szalupy i olinowanie
Pierwotnie miał to być model niszczyciela "Kagero' lecz wyszedł "Yukikaze" bo mogłem dużo podpatrzeć jak inni poradzili sobie z tym okrętem.Szczegolnie dużo razy zaglądałem na Konradusa gdzie jest relacja kartonowego "Yukikaze" z AH.
Sam model Aoshimy oceniam pozytywnie.Z istotniejszych przeróbek zrobiłem listwy podtrzymujące linoleum,dorobiłem skos rufy, wszelkie wywietrzniki nawiewniki itp.Dosztukowałem kawałek pokładu za nadbudówką ,dorobiłem rury do kominów itp. To praktycznie wszystko.
Reszta to blacha +papier nasączony SG +wyciągane ramki.
W całości został sklejony i szpachlowany SG.
Blacha z LR jest świetna , zawiera prawie wszystko ,bardzo dużo elementów jeszcze zostało {relingów wystarczy na jeszcze jeden okręt,potrójne działka plot,zaślepki do bulaji, pas demagnetyzujący itp
Model pomalowałem pędzlem, Humbrolami 27 i 186
Powoli przychodzi czas na kolejny niszczyciel