Skocz do zawartości

kalaruch

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    522
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez kalaruch

  1. Niestety te lufy są po ch..rabąszczu, mam je na Piotrze Wielkim i wyglądają jak wykałaczki wetknięte za wysoko w tort. No ale cóż, innych ryne nie ma, niewypał Mastera, no cóż :/ Walcz z tworzywem i przyklej budy do pokładu dobrze bo mogą być problemy z długimi konstrukcjami.
  2. Poszły konie po betonie, zawiesiłem towarzyskie spotkania i działam. W sobotę zamierzam położyć podkład, w niedzielę pomalować i dać sidolux pod wash, przeschnie do środy a potem już lakier i sesja w piątek Taki plan na 2 dni przed końcem. Póki co przeciąg dalszy, czyli kiosk ruchu skończony, zdjęcia etapowe wczoraj/dziś: Można zauważyć hakenkrojca na topie flagsztoka kioszczanego Normalnie zaraz mnie cenzorzy zjedzą... Otóż dziś przyszło mi robić detalowanie kadłubka w różnej maści druciki, napocząłem relingi własnej produkcji - NIE wiem jak wyjdzie kształtowanie wkoło emgiety, szablonu nie mam dokładnego :( No i sama MG C/30 2cm: Jestem biedny więc dam tylko 1 grosz, bo piątaki idą na kanapki w korpo Może jutro przeciąg dalszy postąpi. Chcę skończyć słupki relingowe i drutowanie wkoło stanowiska MG. Dla nocnych marków wieści z G-Dyni: http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Burza-schron-w-Oksywiu-Drugi-zabytkowy-pozostanie-n103796.html Na szczęście nie zburzą tego dużego typu T-750, który jest zamknięty, a którego miałem okazję obejść od wnętrza
  3. Zobaczysz wieczorem a póki co nadrabiam zaległości
  4. Pozostało 10 dni Admin mnie urządził ładnie za ten rozpoczęty model...Ale ślub za pasem, przygotowania czasochłonne, nowa praca wymagająca. Nie ma kiedy fot nawet zrobić. A ciągle coś wypada, ciągle ktoś coś chce. Postaram się zdążyć do 30go, a zdjęcia portowe powrzucam jak się sprężę z dłubanką. Na ukończeniu jest kiosk, blaszki poszły w ruch, są bardzo fajne i dodają blasku do tego kawałka polistyrenu. Plan na dziś - urozmaicić pokład, poprzez klapy, przecinak sieci a kadłub przysposobić w wały, stery i kozie sery Aha, miałem taką myśl, coby go przechrzcić na U3 :P Ja nie wiem jak pomaluję załogantów na pokład, tyle klonów że ci z planety Kamino mogliby się wstydzić (ukłon w stronę fanów SW).
  5. kalaruch

    U-201 typ VIIC 1:72

    Hmmm powolutki partiami z mojegohobby. Sam model ze sklepu Walentynka ~350, figurkowe zestawy ~30/40, przedziały ~190 każdy. 8.8cm SKC to koszt 40...Blaszki rcsubs to po przeliczeniu z euro 250, w złotówkach. Chciałem typ IX tak odpicować, ale on ma 10 przedziałów VIIC ma tylko 4...a dwa dorobić planuję. Także ten teges - zbieraj hajs ;)
  6. Sovremenny to trudny model, musisz się przyłożyć
  7. Obyś się ze wszystkimi modelami ogarnął
  8. O matko ale pokraka zobaczymy co z tego wyczarujesz, oglądam z zaciekłością (czyli piwem)
  9. Spokojnie bez batów i plakatów. Dam radę Wczoraj i dziś walczyłem z zeszlifowanymi elementami kadłuba, czyli miejscami łączenia poszycia - od dziobu po rufę. Próbowałem wycinać z cienkiego PE paski milimetrowe, NIC. W pracy na gilotynie wycinać - NIC. Nożyczkami, skalpelem, nozykiem...NIC Ale użyłem taśmy maskującej wzmocnionej klejem CA. Czekam aż doschnie, spijam Portera... Dokleiłem pokład w kiosku i przypasowałem lampy pozycyjne... Kusi mnie zrobić w tzw. międzyczasie T-64BV ale sumienie mnie gryzie żeby w porcie Gdyńskim porobić dla Was fotki Co zrobić?!
  10. Tak, wiem że mnie długo nie było. Nowa praca, miesiąc laby i od razu ŁUP (użyłbym brzydszego słowa) delegacja na prom Po zrobieniu dokumentacji cyfrowej i przepłynięciu setek kilometrów ślicznym promem wracam do warsztatu. Widzę że zaglądacie tu często, także obiecuję dać Wam coś do nacieszenia oka! Uporałem się z pękniętą burtą i pokładem, jakoś to wszystko polepiłem i wzmocniłem... Przeszlifowałem pokład pod położenie blach, burty gdzie były bardzo nieprzydatne w tym modelu otwory przelewowe zaszpachlowałem na amen, wzmocniłem szpachlę 2 warstwami CA i przeszlifowałem. Męczę się teraz nad wycinaniem ~1mm pasków z cienkiego tworzywa do zastąpienia zeszlifowanych miejsc łączenia poszycia. Nożyk od linijki odpada, nożyczki też - jutro w biurze użyję gilotyny! W momencie pisania postu przykleiłem rufową część blaszanego pokładu - niestety ok 2-3mm jest za krótki, więc trzeba strugać rufę pod blaszkę. Koty są zasypane wiórami ale jakoś to wygląda Póki co zdjątka uratowanego kadłuba. Szpara w pokładzie będzie zalana gęstym CA a na górę przyńdzie pokład!
  11. Nie wywalaj, broń Cię Panie Boże! Informacja ważna, bo wyprowadza z błędu i pomaga googlowiczom. Warsztat obrasta informacjami - robimy w ten sposób świetną skarbnicę wiedzy
  12. No to cofam wypowiedziane słowa o wysadzeniu!
  13. Super, co ja bym bez Was zrobił Dalej bym myślał że wrak zaległ w basenie Gdyńskim... No cóż, takie to legendy załóg gdyńskich holowników. Mit obalony, czuję się oświecony
  14. "Im Sommer 1944, als die Treibstoff- und Versorgungsvorräte zur Neige gingen und die Reputation der Typ-II-Boote aufgrund einiger tödlicher Unfälle immer mehr nachließ, wurde U 6 außer Dienst gestellt und in Gotenhafen mit einer Minimalbesatzung stationiert. Dort blieb es, bis es im März 1945 von einem Sprengkommando an seinem Liegeplatz versenkt wurde, um eine Übergabe an die sowjetischen Truppen zu verhindern." Oraz, że "Decommissioned 7 August 1944 in Gotenhafen (today Gdynia, Poland) and cannibalized for spare parts. In early 1945 hulk was towed west to Stolpmünde (today Utska, Poland) and captured by Soviet forces on 9 March 1945. Scuttled in late 1945 in Stolpmünde harbor by Russians after being inspected by the Tripartite Naval Commission (TNC) on 28 August 1945. Raised by the Polish harbor authority in 1950 and broken up in 1951." Czyli jedna wersja - obsadzony szkieletową załogą i w 1945 zatopiony w miejscu cumowania, a druga - wyholowany do Ustki, zdobyty przez ZSRR i tamże zatopiony i podniesiony. Obstawiam wersję a), bo po co holować go do Ustki? Typ II, może A? Nie wiadomo, foto z 1946 roku. A ja mam zagwozdkę jak naprawić kadłub i zrobić te otwory przelewowe profesjonalnie
  15. Pewnie każdy zna to zdjęcie, Oksywie po kampanii wrześniowej. Smutna armata baterii Canet: Oraz rozpoczęta okupacja... Od razu zaczęto przygotowywać bałtycki port do obsługi Kriegsmarine. Na tyle poważny plan, że gościliśmy nawet pancernik Bismarck. Majątek Stoczni Gdynia został przejęty przez Deutsche Werke Kiel A.G z Kilonii. W marcu 1940 naprawiono wszystkie szkody jakie powstały przy zdobywaniu miasta oraz powstał nowy zakład o nazwie Deutsche Werke Kiel Werke Gotenhafen, początkowo budujący mniejsze jednostki pływające, naprawiał i modernizował istniejące większe okręty oraz U-Booty. Kosztem stoczni w Kilonii sprowadzono do Gdyni około 2 000 pracowników. Ale w przeciwieństwie do macierzystego zakładu, Alte Werft w Kilonii nie mogła obsługiwać wielkogabarytowych okrętów. Zaplanowano rozbudowę. Architekturę opracował Otto Schnittgar, pracami bezpośrednio kierował Otto Wende. Docelowo miało to umożliwić produkcję statków, których wyporność przekraczała 120 000 ton... Foto z rozbudowy falochronu wschodniego: Powoli powoli Gdynia stawała się jedną z głównych baz ubootów. Były nawet plany budowy bunkrów na modłę Brestu czy Hamburga! Niebieski - Miejsce cumowania Scharnhorsta, Bismarcka oraz przy główkach portu miejsce zatopienia kadłuba Gneisenau Czerwony - Miejsce domniemanego wysadzenia U-6, nieprawdziwe! Różowy - Miejsce baterii Canet Zielony - Tu zapraszam do siebie nad morze
  16. No niby będzie foto pokład ale on sam musi na czymś się opierać Ze mnie taki purysta że musi być koszernie. Otwory być muszą pofrezowane, tak jak w typie VIIC/41 U997. Ostach w swojej siódemce odpuścił otwory na dnie rufy. No nic, po pracy działam dalej Dziś w planach ożebrowanie wewnętrzne zbiorników siodłowych a zarazem wzmocnienie otworu przelewowego burtowego! Jednak Skwiot nie jest dokładny. Znalazłem babola w rysunku...Że też prawa autorskie są takie wnerwiające, chyba przerysuję to żeby Wam pokazać.
  17. Zdenerwowałem się na tą emgietę 2cm i pofragmentowałem zlepek proponowany przez Specjal Nawy, jak widać lufa toczona, pokrętła z blaszki i zupełna reorganizacja teleskopu: był na środku cylindra, będzie przesunięty na krawędź, bo gdzie się schowa zamek karabinu? Otwory przelewowe powiercone, zgodnie z szablonami. Nie będę używał blach do wklejania, już dość polistyren jest osłabiony i przeczuwam tragedię... Jako kadłub sztywny wstawiłem pojemnik po soli morskiej (a jakżeby inaczej do okrętu wojennego?), wymiarowo nadała się w 100%, dodatkowo zrobiłem ze sztywnej folii wysklepienie. Tyle dobrego, a co z minusów? Ano: pokład pękł, szpachla nie trzyma, nie jest lekko Wydaje mi się że jestem jak ten Don Kicha walczący z piernikami
  18. Dawaj przyjacielu Ja mam w maminej szafce w 1:144 TypII 1939 i 1943, VIIC, VIID, XXIII do zrobienia - lepienia mam do usranej śmierci haha
  19. Szukałem jakichś planów w internetach, ale nic nie ma. Mam za to rysunki, rzuty oraz zdjęcia w IV części publikacji artylerii morskiej autorstwa Pana Skwiota. Jeśli nie uzyskam zgody, będziecie mi musieli (lub nie) uwierzyć na słowo. 2cm MG będzie gruntownie przerobione Walczę nad kadłubem, sprawa fatalna, pokład połamany...ale może coś z tego wyciągnę!
  20. Oj Marwaw, dedykacja modelu będzie dla Ciebie wersja "summertime". A raczej Sommerzeit Wracając z Unterseebootslafette C/30, znalazłem coś takiego, a raczej znaleźli coś TAKIEGO!:
  21. kalaruch

    U-201 typ VIIC 1:72

    Chwilowo zawieszam prace nad U-201 na rzecz konkursu i chęci skończenia U-6. Oczywiście pod dowództwem Adalberta Schnee. Zapraszam do komentowania, oglądania, czytania i trzymania kciuków. ↓ Linewka poniżej ↓
  22. Chciałem na majówce sobie posklejać, ale wczorajsze święto pracy nakazywało pracę szanować. Więc uszanowałem wodą przez ó i dziś na kacu poważnym jak święto flagi państwowej zlepiłem 2 cm MG C/30. Tak tak, to nie flak. Na typach II pelotka była chowana do wodoszczelnego pojemnika, będącego jednocześnie lawetą. Najszybszym przygotowaniem mogła się poszczycić załoga która wykonała to w 32 sekundy. Schować potrafili w 40 sekund. Mnie natomiast wyszło takie coś: Wygląda to nijak. Wieczorem powiem dlaczego, i co z tym zrobię PS. Tak trochę robię tego uboota od dupy strony. Ale w międzyczasie przygotuję kadłub do dalszych męczarni.
  23. Teraz mamy albo mikro albo skalę dla niedowidzących (czyli ja) hehe
  24. Otóż to, bo U-6 został wysadzony w porcie w Gdyni, w miejscu w którym dziś stoją holowniki. Oczywiście będzie foto jak wygląda to dziś Koledzy, motywujcie mnie - bo właśnie o to mi chodzi, żeby znów robić ubooty a nie się obijać i narzekać ;)
  25. Klasa 4 - Okręty i statki Specjalna 1 - Najlepsza interpretacja tematu konkursowego Specjalna 2 - Najlepsza relacja z prac warsztatowych Początek lata...24 czerwca, 1940. Gotenhafen Na pokładzie U-6, płynącego z Gotenhafen do Pillau - bazy 21 Unterseebootsschulflottille. "Wyruszyliśmy wczesnym rankiem z pięknego Portu Gotów do Piławy. Tego roku zapowiada się naprawdę spokojne lato, Europa prawie cała nasza. Ani wschód w 1939 ani zachód w 1940 nie stawiał nam dużego oporu. Czas na Albion, dlatego ćwiczymy aby skręcić kark lwa zza kanału. A raczej kark nałogowo palącego cygara buldoga. Przedwczoraj byłem świadkiem niesamowitego wydarzenia, które obchodzą tutejsi mieszkańcy zwanego w skandynawii jako Midsommer, a tutaj jako kupala. Tyle pięknych dziewcząt o których trzeba zapomnieć na kolejne miesiące ćwiczeń na bałyku...Ale naszym dowódcą jest Adalbert Schnee, zwany Adi. Sama jego obecność napawa dumą i motywuje. 1 dzień na morzu, 24 juni 1940. Udo Koch" Wrzesień, 2012 Byłem z Balrogiem popływać Schnellbootami, chciałem uruchomić mojego MASa ale jeszcze nie był wykończony. Jako że niedaleko było Zielone Targowisko na Przymorzu, skoczyliśmy popatrzeć co ciekawego mają w modelarskim... Pierwsze pudło które mi się rzuciło w oczy: UBOOT! Jednak ktoś już go zamówił, ale sprzedawca z niesmakiem stwierdził, że model czeka na kupno już dość długi czas i nabywca nie kwapi się z zapłatą. Jak mogłem tak zostawić model bez właściciela i tym sposobem tego samego dnia wylądował na liście pod rurbryką: KONIECZNIE DO ZROBIENIA. Niestety dopasowanie akurat tego kadłuba na tyle mnie zirytowało, że odpuściłem sobie go i zawiozłem pudło do rodzicielskiej składnicy (czyt. Chylońska szafa u Mamusi). Odkurzyłem model i chcę Wam go pokazać i sam się zmotywować do powrotu na forum. Wszakże Schnee z U-6 był dowódcą U-201 którego powoli rozgrzebuję Znajomy, co niektórym widok: Rozbebeszone wypraski: Doszłe blaszki, prosto z czeskiego filmu : Załoganctwo, które będzie się żegnać z Gdynią: No i coś, czym będę psikać: Powolutku powolutku, dokumentacja zebrana. Jestem gotów Udo też jest gotów aby podzielić się swoim pamiętnikiem, w którym będzie wspominał swój pobyt w Gdyni. Zapraszam na wycieczkę modelarsko-historyczno-geograficzną Dla mnie jest ona czymś w rodzaju opowieści historycznej o miejscu które kocham
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.