Jako że odkopałem sobie PayPala, zrobiłem porządek z modelami - część przewiozłem do rodziców żeby nowych nie zaczynać nie kończąc starych Dokańczam Piotra Wielkiego i ... zamówiłem sobie Visby, bo kręcą mnie te pudełkowate okręty, zwłaszcza z kamuflażem takim jak szwedzkie! A jako że odwiedził miasto leżące za miedzą, czyli Gdańsk...
Pudło:
Pudełko ciekawe, nietypowe jak na nasze standardy.
W środku kadłub, części kadłuba, blaszki, kalka i instrukcja. Wszystko żywica, blaszki wiadomo z czego
Kadłub:
Części żywiczne:
Blacharka i kalki:
Instrukcja przejrzysta i dokładna:
Moja ocena (1-6):
Odlanie: 5, brak jamek, syfów, skruszeń jak np. w polskich "żywicach", jedynie lekki bąbel na podkładzie do zaszpachlowania, ale co tam, zdarza się!
Konstrukcja: 3+, nie ma części podwodnej kadłuba, przez co ocena leci w dół...
Blaszki: 5+, nie ma do czego się doczepić
Kalki: 5, opcja dla 3 okrętów, jeszcze nie używane kalki, ale zapowiadają się dobrze!
Ogólna ocena 5 na szynach! Gdyby nie kadłub, byłby modelem idealnym.